Posts Tagged ‘Gustav Mahler’

Wspaniałe stare nagrania II – Wienerschnitzel

23/12/2010

Tym razem archiwalne nagrania trzech ważnych dzieł napisanych w Wiedniu. Ale nie będzie to ani Mozart, ani Johann Strauss, ale Mahler i Berg, czyli odpowiednio: wiedeńska secesja i wiedeński ekspresjonizm. (more…)

Reklamy

20 minut pierwszorzędnego adagio

02/09/2010

Z cyklu „Najpiękniejsze melodie muzyki klasycznej”. Co jakiś czas (tzn. dotychczas trzy razy) ktoś wspomina na blogu o Antonie Brucknerze. No i w końcu absolutnie przekonałem się do najbardziej znanego fragmentu jego twórczości: Adagio z VII symfonii (1883).  (more…)

Wspaniałe źródło archiwalnych nagrań muzyki klasycznej!!!

28/07/2010

O czymś takim nawet nie śmiałem marzyć i ciągle mi się wydaje, że zaraz zniknie [edit 2012 – i zniknęło]. Chodzi o stronę Public Domain Archive, gdzie można pobrać nagrania muzyki poważnej, do których wygasły prawa autorskie (tzn. wygasły w Japonii, ale w Polsce chyba też i pewnie wszędzie poza USA, gdzie prawo ustanawia firma Disney). W porównaniu z Internet Archive o niebo lepsza jakość, większy wybór i łatwiejsza nawigacja.

Początkującym, oprócz 10 stronicowej zakładki My first classic (powinno być classical ale nieważne), polecam suity z Peer Gynta Griega, The Planets Holsta, (more…)

Powietrze z innych planet

13/05/2010

Twórczość austriackiego kompozytora Arnolda Schönberga można podzielić na dwie części: „zanim zwariował” i „jak już zwariował”. Chodzi o to, że w pierwszej dekadzie XX wieku Schönberg tworzył w miarę normalne, późnoromantyczne kompozycje w duchu Gustava Mahlera. (more…)

Top 5: piosenki o nożach

28/11/2009

Postanowiłem ożywić blog za pomocą tematycznych pierwszych piątek. Głupie to, ale świetna zabawa, przynajmniej dla mnie. Dzisiejszy temat brzmi „nóż”. Nie pytajcie dlaczego, bo nie wiem. Zaczynamy, kolejność od najmniej nożowatego kawałka do najbardziej.

5. Radiohead – Knives Out. Nie mam pojęcia, o co chodzi w tekście (coś o zabijaniu myszy), ale tytuł o wyciąganiu noży wystarczy na miejsce piąte. Fragment interpretacji anonimowego internauty: „Wg mnie to o zerwaniu (…) mysz może oznaczać uczucie gniewu albo smutku…” A, no to już wiadomo. (more…)

top 5 • z muzyką klasyczną od świtu do nocy

22/11/2009

Pomysł prosty i na pewno ktoś już na taki wpadł. Oto lista pięciu utworów muzycznych, które odnoszą się do konkretnych pór dnia. Żeby było ciekawie, listę postanowiłem ograniczyć do muzyki poważnej. Więc proszę nie liczyć na Gimme Gimme Gimme (A Man After Midnight) ani na którąś z pięćdziesięciu piosenek o tytule Sunday Morning. Zaczynamy od świtu: (more…)

O Mahlerze w Kulturze Liberalnej

31/08/2009

Zachęcam do przeczytania tekstu o IV symfonii Mahlera w tygodniku internetowym Kultura Liberalna. O Janacku wyszło mi trochę sztywnawe (stres pisania w innym miejscu), ale to już powinno być okej.

Dodatki multimedialne: Mahler gra ostatnią część IV symfonii oraz całość w wersji Bernsteina (playlista).

Muzyka klasyczna, FAQ: Od jakiego jednego utworu zacząć słuchać muzyki poważnej?

28/06/2009

żródło: www.gothicroseantiques.comOdpowiedź, wbrew pozorom, jest prosta: należy zacząć od The Planets – suity orkiestrowej brytyjczyka Gustava Holsta z 1916 roku. Jest to muzyczny portret siedmiu planet, z astrologicznego punktu widzenia. To wyjątkowo barwna rzecz, co łatwo stwierdzić porównując dwa najbardziej znane fragmenty, czyli Mars (co przynosi wojnę) i Jowisz (przynosi wesołość). Zwykle nic nie mówię o wykonaniach, ale tym razem odradzę wersję Herberta von Karajana – mógłbym wymruczeć całość i wyszłoby bardziej porywająco.

Muzyczne podsumowanie 1908

02/01/2009
rachmaninow

Sergiusz Rachmaninow

Może nieco się spóźniłem (już drugi stycznia Roku Pańskiego 1909), ale oto moje podsumowanie roku 1908. Niestety, był to raczej rok rozczarowań. Jednem z niewielu godnych odnotowania wydarzeń była premiera II Symfonii Sergiusza Rachmaninowa – miejmy nadzieję, że kompozytor wyszedł już ze stanu głębokiej melancholii, (more…)

Spartakiada – Najsmutniejsze adagio

31/10/2008
L. Bernstein każe wszystkim zwolnić

L. Bernstein każe wszystkim zwolnić

Oto konkurencja sportowa, w której zdecydowanie nie chodzi o szybkość. Można powiedzieć, że im wolniej, tym lepiej (tylko bez przesady). Po włosku „adagio” to „spokojnie” – w muzyce termin ten oznacza powolne tempo (zwykle fragmentu symfonii/koncertu, choć bywa, że całego utworu). Fragmenty adagio są zwykle smutne, albo wręcz żałobne. Ergo: konkurs dopasowany do kalendarza świąt. Oto podium (powiedzmy szczerze, bez niespodzianek): (more…)