Wspaniałe stare nagrania II – Wienerschnitzel

Tym razem archiwalne nagrania trzech ważnych dzieł napisanych w Wiedniu. Ale nie będzie to ani Mozart, ani Johann Strauss, ale Mahler i Berg, czyli odpowiednio: wiedeńska secesja i wiedeński ekspresjonizm.

Gustav Mahler – IV symfonia. Jedna z moich ulubionych symfonii. Polecam każdemu, kto chciałby się dowiedzieć, „co on właściwie robił, ten Mahler”. W najbardziej popularnej ostatniej części śpiewa tu rodowita Wiedenka. Mp3 mono, Public Domain Archive. ♫ LINK

Alban Berg – Trzy sceny z opery Wozzeck, Koncert skrzypcowy „Pamięci anioła”. Te trzy sceny z Wozzecka to akurat najfajniejsze kawałki całej opery. Najmocniejszym momentem jest dla mnie piosenka dzieci (coś tam, coś tam, Rozenkranz) z ostatniej sceny ostatniego aktu. A Koncert skrzypcowy uważany jest za najbardziej poruszające dzieło dodekafoniczne – reszta dzieł pisanych tą techniką jest raczej przerażająca niż poruszająca. FLAC albo mp3, blog Vinyl Fatigue. ♫ LINK

Obrazek (bardziej pasujący do Berga niż do Mahlera): Alfred Kubin – „Ssacz” („Der Sauger”)

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Odpowiedzi: 5 to “Wspaniałe stare nagrania II – Wienerschnitzel”

  1. Feeps Says:

    Aż nasuwa się pytanie: „Kiedy ostatnio byłem w operze?” No nic, dostałem pozytywny zastrzyk zajrzenia tam w najbliższym czasie.

    Zapomniałem już jak niesamowita potrafi być taka muzyka, przesłuchałem poleconego Gustava Mahlera i zamierzam się zabrać za Albana Berga.

    Mahler nie wiem czy błędnie, czy nie – a może to przez okres świąteczny, skojarzył mi się właśnie ze świętami i porwał w taki świąteczny trans i metaforyczną przygodę po całym świecie (ośnieżonym w dodatku).

  2. Przemysław Says:

    Witam! Pewnie Mahler przez te dzwonki w pierwszej i ostatniej części się ze świętami skojarzył. Powodzenia z Bergiem, bo to jednak mało przystępna muzyka.

  3. W.W.R. Says:

    IV symfonia Mahlera jest jak tego kompozytora stosunkowo łagodna i zgrabna. Jedynie chyba jej III część przesycają dość silne namiętności. Podoba mi się, ale nie aż tak jak inne dzieła kompozytora.
    Co też ciekawe, IV symfonia powiązana jest trochę z poprzednią i następną symfonią. W ostatniej części występuje ta sama pieśń, co w III symfonii. W I części polecanego utworu jest fragment przypominający trochę marsz żałobny z następnej symfonii, a wspomniane już Adagio zbliżone jest przynajmniej odrobinę do Adagietto.

    Jestem na etapie poznawania koncertu skrzypcowego Berga. Trudna muzyka, to fakt, ale przebrnąłem przez koncert fortepianowy Schoenberga, więc może dam radę i z Bergiem.

  4. Przemysław Says:

    Ja najpierw słyszałem 4-tą symfonię – dlatego potem się trochę rozczarowałem, że moja ulubiona melodia jest recyklowana z poprzedniej. Ta ostatnia część 4-tej nawet miała być użyta w 3-ciej symfonii, ale Mahler uznał, że 130 minut to wystarczająca długość.
    Mam nawet dylemat, czy moim ulubionym fragmentem Mahlera jest końcówka 4-tej, czy prawie taka sama piąta część 3-ciej. Ostatnio wygrywa „trójka”, bo ten chór śpiewający „bimm bomm” miażdży wszystko.

  5. W.W.R. Says:

    Miażdży raczej delikatnością i dziecinnością. Brzmi jak oksymoron, ale coś w tym jest.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: