Archive for Styczeń 2010

idealny dzień na bananoryby

29/01/2010

Interesują mnie zawsze informacje typu „tę piosenkę zainspirowało to”. A najbardziej podoba mi się, kiedy piosenkę którą znam i lubię, zainspirowała inna rzecz, którą znam i lubię. Tak właśnie jest w przypadku utworu A Perfect Day Elise PJ Harvey, napisanego pod wpływem opowiadania A Perfect Day for Bananafish J. D. Salingera. Opowiadanie jest częścią zbioru 9 Stories i jest, hm, dość niesamowite. Jego znajomość nie tłumaczy niestety tekstu piosenki, ale przynajmniej czyni go nieco mniej enigmatycznym. Wiadomo przynajmniej, dlaczego (more…)

Reklamy

Prokofiew ze skrzypkiem przed orkiestrą

28/01/2010

Zapraszam do przeczytania, co mądrego napisałem o koncertach skrzypcowych Prokofiewa w Kulturze Liberalnej. A tu dorzucam linki do najbardziej tęsknych fragmentów: ostatniej części I koncertu skrzypcowego oraz środkowej części drugiego. Sam nie wiem, który kawałek lepszy.

„o, Supermanie”

23/01/2010

‚Cause when love is gone, there’s always justice. And when justice is gone, there’s always force. And when force is gone, there’s always Mom. Hi Mom!

Osiem minut długości, brak referenu, brak zwrotek, brak rymów, ogólna dziwność – to tylko niektóre z powodów, żeby nie puszczać piosenki Laurie Anderson O Superman w radiu. (more…)

minuta ciszy (razy 4.5)

19/01/2010

Aby przeczytać cały wpis, proszę zaznaczyć myszką tekst. Dziś prezentujemy ciszę, czyli 4’33” Johna Cage’a . Premierę tego kawałka (w roku 1952) można uznać za datę śmierci muzyki poważnej. Klasyka nie za dobrze zniosła drugą wojnę światową, była wypierana przez (more…)

Grunge przed grungem, czyli The Pixies

14/01/2010

Tytuł wpisu nieco na wyrost, ale The Pixies faktycznie byli jedną z głównych inspiracji, wprawdzie nie całego grunge’u, ale zespołu Nirvana. Był to (właściwie jest, bo znowu występują) zupełnie niesamowity zespół, który wszystko miał gdzieś, brzmiał „pozaczasowo” i posiadał najfajniejszy image w historii rocka – image domowy. (more…)

blog roku

12/01/2010

Jak niektórzy być może już zauważyli, Placówka postępu bierze udział w konkursie Blog roku 2009. Od dziś można już na nią zagłosować (szczegóły w tym linku). Nie namawiam jakoś strasznie do głosowania (np. pod hasłem „Wybierz postęp!”), bo w końcu to Wasza decyzja, na co wydacie 1zł 22gr (enigmatyczny „dochód z smsów” idzie na szczytny cel), ale informuję, że jest taka możliwość. Głosowanie chyba do 21 stycznia. Koniec ogłoszeń wyborczych, dziękuję za uwagę.

osiem fantastycznych polskich płyt

07/01/2010

Dzisiaj osiem najlepszych płyt polskiej muzyki rozrywkowej! No dobra, nie „najlepszych”, tylko „najfajniejszych, jakie słyszałem”. Mało tu piszę o polskiej muzyce i chciałem to częściowo nadrobić tym wpisem. Nie będzie wielkich niespodzianek (w rodzaju np. obecności zespołu Ira), ale może akurat któregoś albumu nie słyszeliście i Was zachęcę. Płyty ułożyłem w coś na kształt rankingu. Na końcu wpisu znajdziecie ciekawe linki do kilku piosenek. (more…)

Klasyczna, The Singles: Walcowanie inaczej

04/01/2010

Walce kojarzą się z salą balową, szampanem, eleganckimi strojami – w każdym razie, raczej z czystą rozrywką niż z zadumą albo jakimś głębszym przesłaniem. Ale istnieją również walce z nieco poważniejszymi ambicjami. Znam dwa. (more…)