Posts Tagged ‘Szostakowicz’

Szostakowicz piątkowicz

21/11/2012

Piąta symfonia Dymitra Szostakowicza to dla mnie najfajniejsza symfonia ever. Ma wszystko, co lubię – piękne melodie, napięcie i mroczną atmosferę.

Zaczyna się z akcentem na „napięcie” – pierwsza część jest go pełna i ma dwa niesamowite momenty, w których sekcja smyczkowa robi coś, co moja żona trafnie nazwała „przesileniem” (w poniższym nagraniu ok. 2:40 i 7:10)

Drugi fragment to taki dziwny, niepokojący walc. Jest to najkrótsza i najbardziej przebojowa część V symfonii.

Trzecia część to ponure, ponure adagio. W ZSRR, co tu dużo gadać, nie było za fajnie, szczególnie w 1937 roku.

Ostatni fragment V symfonii Szostiego daje się wyżyć stojącym z tyłu orkiestry perkusistom. Rzadko mówię „klasyki powinno się posłuchać na żywo” ale w końcówce tego utworu obserwowanie pracy tych niezauważanych bohaterów drugiego planu robi wyjątkowe wrażenie.

Piąta symfonia stała się przebojem w zasadzie od dnia premiery. Szostakowicz potrzebował takiego sukcesu, bo dopiero co został zjechany za zbyt „formalistyczną” (czytaj: awangardową) operę Lady Makbet mceńskiego powiatu w artykule autorstwa najprawdopodobniej samego Stalina. Pierwszym ważnym utworem kompozytora po tej krytyce była właśnie stosunkowo przystępna, choć jednocześnie smutna i interpretowana jako krytyka reżimu, V symfonia.

Niezależnie od aspektu politycznego, którego analizy urastają czasem do absurdalnych rozmiarów, Piątka Dymitra Szostakowicza to ponadczasowe arcydzieło na miarę Braci Karamazow Dostojewskiego albo Jeżyka we mgle (by trzymać się tylko Rosji).

Stokowski.org: pierwsze zachodnie nagranie, 1939 – dyryguje Leopold Stokowski (mp3)

YouTube: Kolega Szostakowicza Jewgienij Mrawiński dyryguje Orkiestrą Filharmonii Leningradzkiej, 1983.

Obraz: Kazimierz Malewicz – Złe przeczucia, wzięty z Wiki

Reklamy

Wspaniałe stare nagrania III – radzieckie arcydzieła

01/01/2011

Oto moja subiektywna lista najlepszych polskich płyt 2010 roku. Żartowałem. To kolejny wpis z linkami do nagrań, do których wygasły już prawa autorskie.  Dzisiaj cztery kawałki z ZSRR, w tym trzy arcydzieła. (more…)

Top 10: The Very Best of Placówka Postępu

19/04/2010

Niedawno sprawdziłem prawie wszystkie linki na blogu, usuwając albo zamieniając niedziałające. Trochę roboty z tym było, bo tych linków jest kilkaset. Na szczęście firmom nagraniowym nieco znudziło się zdejmowanie filmów z YouTube (albo te, co zdejmowały, już padły), co ułatwiło mi pracę. Z okazji tych porządków zrobiłem listę dziesięciu najciekawszych klipów, do których zamieszczałem linki na Placówce postępu. Kolejność przypadkowa. (more…)

O Szostakowiczu gdzie indziej

16/09/2009

Zapraszam do przeczytania najkrótszego możliwego wprowadzenia do muzyki Dymitra Szostakowicza na stronie Kultura Liberalna.

Dla zainteresowanych jeszcze linki: Trzecia część Trzeciego kwartetu smyczkowego oraz film o rekordzie prędkości TGV, dzięki któremu zainteresowałem się V symfonią Szostakowicza. A oto archiwalne nagranie  najbardziej przebojowego fragmentu rzeczonej symfonii, II – Allegretto:

Całą V symfonię można przesłuchać/pobrać na Internet Archive.

I jeszcze archiwum bloga na temat Szostakowicza.

ośmiu dwudziestowiecznych kompozytorów dla normalnych ludzi

22/06/2009

dreamDwudziestowieczna muzyka poważna jest fajna, bo jest dwudziestowieczna. To znaczy, jest nam bliska kulturowo – nie komponowali jej goście w srebrnych perukach, tylko ludzie, którzy znali takie nowoczesne pojęcia, jak radio, samochód, samolot albo czołg. W każdym razie, jest to muzyka, w której łatwo się odnaleźć, a nie jakieś pitu-pitu napisane dla któregoś tam króla.

Niestety, co niektórzy kompozytorzy zeszłego wieku uznali, że muzyka powinna być oderwana od takich przyziemnych spraw jak melodia i ogólna „nadawalność do słuchania”. Eksperymentatorom nie udało się wprawdzie zrobić zbyt wiele dobrych dzieł, ale zepsucie reputacji dwudziestowiecznej muzyki poważnej poszło im całkiem nieźle. W powszechnym mniemaniu, muzyka klasyczna dwudziestego wieku (oraz współczesna) to więc „hałas”, „kakofonia” (por. dodekafonia),  „syf”.

Tytułowa lista ma na celu z dnia na dzień zmienić to przekonanie. Tych ośmiu panów zdecydowanie nadaje się słuchania. (more…)

arcydzieła • Strawiński nawrócony

10/06/2009

Stravinsky+Conducts+-+Symphony+of+Psalms+-+Symphony+in+C+1Po tym jak po modlitwie zagoił mu się ropień na palcu, Igor Strawiński nawrócił się na wiarę prawosławną. Dla słuchaczy najważniejszym skutkiem tego nawrócenia jest pochodząca z 1930 roku Symfonia psalmów. Oprócz nazwy, niewiele ma ona wspólnego z symfonią: są to po prostu trzy teksty biblijne,  zaaranżowane na chór oraz dziwną (bo pozbawioną skrzypiec i altówek) orkiestrę. Dla mnie (ponoć też dla samego Dymitra Szostakowicza), to najlepsza rzecz, jaką Strawiński stworzył. (more…)

najsmutniejsza muzyka poważna XX wieku – top 5

12/05/2009

Kadr z filmu "Podróż na księżyc" (1902)

Do napisania postu zachęciły mnie wyszukiwania, dzięki którym Czytelnicy trafiają na ten blog („muzyka klasyczna top”, „smutna klasyka poważna”, „muzyka klasyczna od czego zacząć”). Oznaczają one, że istnieje zapotrzebowanie na a) wpisy typu „muzyka poważna dla początkujących – lista” oraz b) wpisy o smutnej muzyce klasycznej. Jest to więc lista typu „ponura klasyka dla początkujących”. (more…)

arcydzieła • wiolonczelowy Szostakowicza

06/04/2009
rostropowicz

Mścisław Rostropowicz (w środku) z orkiestrą

Pierwszy koncert wiolonczelowy z 1959 roku należy do najbardziej lubianych dzieł Dymitra Szostakowicza. Żeby zrozumieć dlaczego, wystarczyła mi mniej więcej jedna minuta oglądania występu zamieszczonego na YouTube. Solistą był wybitny Mścisław Rostropowicz, kolega Szostakowicza, dla którego kompozytor napisał utwór. Grę radzieckiego wiolonczelisty jeden z użytkowników YT skomentował: „Geniusz! Bestia! Wygląda jak żuk!” Komentarz bardzo mi się spodobał i doprowadził mnie do następującej wizji:

Orkiestra owadów, z żukiem solistą, gra gdzieś w poszyciu lasu koncert dla Szyszkowego Króla (more…)

Arcydzieła • Ósmy kwartet Szostakowicza

23/01/2009
drezno

Zniszczone Drezno

Radziecki kompozytor Dymitr Szostakowicz napisał 15 kwartetów smyczkowych i wszystkie uważane są za arcydzieła. Są to utwory na tyle melodyjne, aby dało się ich słuchać, a jednocześnie na tyle niepokojące, aby nie dało się potem zasnąć. Dobrym przykładem jest pochodzący z 1960 roku VIII kwartet smyczkowy (op.110). Tak jak wiele utworów Szostakowicza, naznaczony jest piętnem wojny (more…)

Najlepsza piąta symfonia

05/10/2008

Znów jedziemy systemem olimpijskim. Piąta symfonia to trudna konkurencja, głównie przez niejakiego Ludwiga van. Napisał taką piątą, że inni kompozytorzy aż drżą na samą myśl o tym, że ich dzieło o tym samym numerze mogłoby zostać z nią porównanie. Niby to tylko cyferki, ale naprawdę drżeli, czytałem o tym.

Brąz – Jean Sibelius (1919) · Skromnemu Finowi udało się wyprzedzić piąte symfonie takich gigantów, jak Gustav Mahler czy Piotr Czajkowski. Jurorzy (czyli ja) przyznali dodatkowe punkty za krótką formę, jakże ważną w naszych zabieganych czasach. W zaledwie 30 minut można odprężyć się wyśmienicie, myśląc np. o skandynawskiej przyrodzie. O niej właśnie myślał kompozytor – podobno (more…)