Archive for the ‘Spartakiada’ Category

spartakiada • najlepsze fanfary

15/04/2009

traby-jerychonskieFanfary, lub coś podobnie brzmiącego, pojawiają się w muzyce klasycznej aż za często. Dość często po jakimś dłuższym cichym fragmencie, kiedy albo przysypiamy, albo właśnie pogłośniliśmy, żeby coś słyszeć.  Oto trzy fanfary, (te akurat nie pojawiają się w opisany przed chwilą sposób) które postanowiłem nagrodzić spartakiadowymi medalami:

Brąz: Leos Janacek – Sinfonietta: I – Allegretto (1926) Fanfara na miarę dwudziestego wieku. A może nawet dwudziestego któregoś, bo brzmi trochę jak soundtrack do filmu science-fiction.  Mogłaby to być na przykład ekranizacja innego czeskiego arcydzieła tego okresu – antyutopii (more…)

Reklamy

Spartakiada: Poematy symfoniczne

25/12/2008

uczen_czarnoksieznikaPoemat symfoniczny to dziwna kategoria muzyki. Trzeba w nim opowiedzieć historię, ale nie używając słów, tylko orkiestry. Trochę tak, jak zbijać deski, nie pomagając sobie rękoma. Pionierem poematu symfonicznego był Węgier Ferenc Liszt, ale (more…)

Spartakiada – Najsmutniejsze adagio

31/10/2008
L. Bernstein każe wszystkim zwolnić

L. Bernstein każe wszystkim zwolnić

Oto konkurencja sportowa, w której zdecydowanie nie chodzi o szybkość. Można powiedzieć, że im wolniej, tym lepiej (tylko bez przesady). Po włosku „adagio” to „spokojnie” – w muzyce termin ten oznacza powolne tempo (zwykle fragmentu symfonii/koncertu, choć bywa, że całego utworu). Fragmenty adagio są zwykle smutne, albo wręcz żałobne. Ergo: konkurs dopasowany do kalendarza świąt. Oto podium (powiedzmy szczerze, bez niespodzianek): (more…)

Najlepsza piąta symfonia

05/10/2008

Znów jedziemy systemem olimpijskim. Piąta symfonia to trudna konkurencja, głównie przez niejakiego Ludwiga van. Napisał taką piątą, że inni kompozytorzy aż drżą na samą myśl o tym, że ich dzieło o tym samym numerze mogłoby zostać z nią porównanie. Niby to tylko cyferki, ale naprawdę drżeli, czytałem o tym.

Brąz – Jean Sibelius (1919) · Skromnemu Finowi udało się wyprzedzić piąte symfonie takich gigantów, jak Gustav Mahler czy Piotr Czajkowski. Jurorzy (czyli ja) przyznali dodatkowe punkty za krótką formę, jakże ważną w naszych zabieganych czasach. W zaledwie 30 minut można odprężyć się wyśmienicie, myśląc np. o skandynawskiej przyrodzie. O niej właśnie myślał kompozytor – podobno (more…)

Postromantyczne koncerty skrzypcowe

03/10/2008

Koncert skrzypcowy to utwór na orkiestrę i skrzypce. Najbardziej popularny był w okresie romantyzmu. Stąd składanki The Best Romantic Violin Concertos. My zajmiemy się najlepszymi przykładami z okresu następnego, mniej romantycznego, bez nazwy, a właściwie o wielu nazwach – postromantyzm, modernizm, neoklasycyzm itd. Jedziemy zatem (systemem olimpijskim).

Bartók w terenie, podczas nagrywania piosenek ludowych

Bartók w terenie, podczas nagrywania piosenek ludowych

Brąz – Bela Bartók · Jego Drugi koncert skrzypcowy (1938) to brzmieniowy odjazd, ale nie pozbawiony melodii. Kompozycja, jak większość koncertów, składa się z trzech części. W pierwszej mamy najwięcej eksperymentów i przez to najciekawsze efekty dźwiękowe. Najbardziej przebojowa zaś jest ostatnia część, gdzie słychać, że węgierski kompozytor był pierwszym poważnym badaczem muzyki ludowej. Całość, jak (more…)

Spartakiada: Romantyczne koncerty fortepianowe

03/10/2008


[Też z archiwum] Koncert to utwór orkiestrowy z rozbudowaną partią solową. Jak to napisano na allmusic.com „Myśl: symfonia + 1 kombinator”. Mamy koncerty fortepianowe z partią solową fortepianu i skrzypcowe, gdzie popisuje się skrzypek. Chyba każdy instrument oprócz trójkąta ma swój koncert: klarnet, klawesyn, altówka, wiolonczela. My skoncentrujemy się na najpopularniejszej odmianie, czyli koncercie fortepianowym. I wybierzemy najbardziej romantyczny koncert epoki romantyzmu, używając terminologii olimpijskiej (pomysł ze wspomnianego allmusic.com).

Brąz – Edvard Grieg • Napisał tylko jeden utwór tego rodzaju, dlatego nazywa się to po prostu Koncert fortepianowy, a nie jakiś Nr 21. Norweski kompozytor postawił na jakość, nie na ilość. Koncert spełnia wszystkie wymagania: jest melodyjnie i mamy klimaty folklorystyczne. Trochę za mało sentymentalnie, (more…)