Posts Tagged ‘Stravinsky’

Top 5: raport o wsi

13/07/2011

Dziś wyjeżdżamy na wieś – oto pięć kawałków na zadany temat.Tym razem postanowiłem pomieszać pop z klasyką, tworząc tzw. country fusion.

5. Blur – Country House. Ironiczna piosenka o panu, który dorobił się w city i postanowił wybudować wielki dom w country. Zespół Blur lubił nabijać się z pracujących ciężko ludzi.

4. Igor Strawińsky – Les noces. Balet o rosyjskim, chłopskim weselu. Muzyka (instrumenty perkusyjne, cztery fortepiany, chór), mówiąc delikatnie, odjechana – nic innego tak nie brzmi. No, oprócz płyty Mekanik destruktiw kommandoh progrockowego zespołu Magma i, momentami, Carmina Burana Carla Orffa.

3. Weird Al Yankovic – Amish Paradise. Przeróbka Gangsta’s Paradise Coolio, traktująca o Amiszach, czyli wiejskim życiu w wersji hard.  Samo Gangsta’s Paradise też było przeróbką – Pastime Paradise Steviego Wondera. Całe to przerabianie skłania oczywiście do myśli o naturalnym cyklu przemian – pory roku, plony itd.

2. Ralph Vaughan Williams – The Lark Ascending. Wzruszający utwór na skrzypce i orkiestrę o skowronku, co się wznosi. Vaughan Williams bardzo lubił wieś – zrobił wiele aranżacji melodii ludowych i pilnie uczestniczył we wszystkich zabawach dożynkowych.

1. Bow Wow Wow – Go Wild in the Country. Brytyjski zespół, niczym Jan Kochanowski, wychwala zalety sielskiego życia. „Panna zachwyca się pięknem przyrody oraz wiejskiego pejzażu. Dla człowieka najważniejsze powinno być bowiem życie zgodne z rytmem natury, nie sposób wymienić wszystkich korzyści z tego płynących.” (źródło: bryk.pl)

Jeśli macie własne rustykalno-rolnicze propozycje, to piszcie w komentarzach.

Fota: J. Chełmoński, Babie Lato

Reklamy

Najlepsze balety Strawińskiego

30/09/2009

Zapraszam do przeczytania nowego tekstu z cyklu Klasyka laika w Kulturze Liberalnej. Tym razem o baletach Strawińskiego. Oto dodatki multimedialne: Święto wiosny z oryginalną choreografią Niżyńskiegodwa najlepsze fragmenty Ognistego ptakanajwiększy odjazd, czyli balet Les Noces. Linki do archiwalnych nagrań znajdziecie w tym wpisie.

Igor Strawiński w Internet Archive, czyli mnóstwo linków do niesamowitych nagrań

12/07/2009
Nie każdemu podobały się pomysły Strawińskiego

Nie każdemu podobały się pomysły Strawińskiego

Internet Archive, zwane także archive.org, to dobre źródło darmowych mp3 z nagraniami, do których wygasły prawa autorskie. Ich jakość bywa różna, ale mnie się to akurat podoba (czasami irytuje tylko kompresja do mp3). Zadziwiająco dużo znajdziemy starych nagrań dzieł Igora Strawińskiego (1882 – 1971), w dodatku prawie we wszystkich dyryguje sam kompozytor. Można posłuchać lub pobrać, najlepiej w formacie „mp3 VBR”.

Warto zacząć od pierwszego nagrania (1929) baletu, który przyniósł sympatycznemu (patrz zdjęcie) Rosjaninowi sławę, czyli Święta wiosny. Ponoć słabe wykonanie, ale jaki dokument! Jest też nagranie z roku 1940. Następnie można (more…)

ośmiu dwudziestowiecznych kompozytorów dla normalnych ludzi

22/06/2009

dreamDwudziestowieczna muzyka poważna jest fajna, bo jest dwudziestowieczna. To znaczy, jest nam bliska kulturowo – nie komponowali jej goście w srebrnych perukach, tylko ludzie, którzy znali takie nowoczesne pojęcia, jak radio, samochód, samolot albo czołg. W każdym razie, jest to muzyka, w której łatwo się odnaleźć, a nie jakieś pitu-pitu napisane dla któregoś tam króla.

Niestety, co niektórzy kompozytorzy zeszłego wieku uznali, że muzyka powinna być oderwana od takich przyziemnych spraw jak melodia i ogólna „nadawalność do słuchania”. Eksperymentatorom nie udało się wprawdzie zrobić zbyt wiele dobrych dzieł, ale zepsucie reputacji dwudziestowiecznej muzyki poważnej poszło im całkiem nieźle. W powszechnym mniemaniu, muzyka klasyczna dwudziestego wieku (oraz współczesna) to więc „hałas”, „kakofonia” (por. dodekafonia),  „syf”.

Tytułowa lista ma na celu z dnia na dzień zmienić to przekonanie. Tych ośmiu panów zdecydowanie nadaje się słuchania. (more…)

arcydzieła • Strawiński nawrócony

10/06/2009

Stravinsky+Conducts+-+Symphony+of+Psalms+-+Symphony+in+C+1Po tym jak po modlitwie zagoił mu się ropień na palcu, Igor Strawiński nawrócił się na wiarę prawosławną. Dla słuchaczy najważniejszym skutkiem tego nawrócenia jest pochodząca z 1930 roku Symfonia psalmów. Oprócz nazwy, niewiele ma ona wspólnego z symfonią: są to po prostu trzy teksty biblijne,  zaaranżowane na chór oraz dziwną (bo pozbawioną skrzypiec i altówek) orkiestrę. Dla mnie (ponoć też dla samego Dymitra Szostakowicza), to najlepsza rzecz, jaką Strawiński stworzył. (more…)

arcydzieła • wiolonczelowy Szostakowicza

06/04/2009
rostropowicz

Mścisław Rostropowicz (w środku) z orkiestrą

Pierwszy koncert wiolonczelowy z 1959 roku należy do najbardziej lubianych dzieł Dymitra Szostakowicza. Żeby zrozumieć dlaczego, wystarczyła mi mniej więcej jedna minuta oglądania występu zamieszczonego na YouTube. Solistą był wybitny Mścisław Rostropowicz, kolega Szostakowicza, dla którego kompozytor napisał utwór. Grę radzieckiego wiolonczelisty jeden z użytkowników YT skomentował: „Geniusz! Bestia! Wygląda jak żuk!” Komentarz bardzo mi się spodobał i doprowadził mnie do następującej wizji:

Orkiestra owadów, z żukiem solistą, gra gdzieś w poszyciu lasu koncert dla Szyszkowego Króla (more…)

Arcydzieła • Strawiński jazzowy

04/02/2009

stravinsky-ebony-concerto1Ebony Concerto (Koncert hebanowy) Igora Strawińskiego to jedno z najbardziej przebojowych dzieł rosyjskiego kompozytora. Jednocześnie jest to jeden z najlepszych przykładów łączenia muzyki klasycznej z jazzem. Jest to krótki – trzy części trwają zaledwie 9 minut- koncert na klarnet i małą orkiestrę, a właściwie big band jazzowy. Powstał w USA w roku 1945 na zamówienie popularnego klarnecisty jazzowego Woody’ego Hermana, a tytuł (more…)

Stała mater bolejąca

15/01/2009
Jeden z wielu portretów Szymanowskiego pędzla Witkacego

Jeden z wielu portretów kompozytora autorstwa Witkacego

Z tego co wiem, Karol Szymanowski raczej nie był wzorowym katolikiem – miejsce w piekle powinien mieć wręcz zapewnione. Chyba, że na Sądzie Ostatecznym wzięte zostanie pod uwagę jego niesamowite Stabat Mater (1926).

W odróżnieniu od wcześniejszych dzieł o tym tytule, Stabat Mater Szymanowskiego nie jest po łacinie, a wykorzystuje polski przekład średniowiecznego tekstu. Kompozytor napisał do niego fantastyczną muzykę w stylu, hm, impresjonistyczno-ascetycznym (wiem, że to się wzajemnie wyklucza). Otrzymaliśmy coś rzadkiego, bo utwór po polsku, a klasy światowej. Warto się zainteresować, bo na następny taki fenomen musieliśmy czekać do roku 1993, kiedy Edyta Górniak zdobyła zaszczytny srebrny medal  w konkursie Eurowizji pieśnią To nie ja byłam Ewą o podobnej zresztą, religijnej tematyce.

Tak na serio, to rok 1993 faktycznie był dobry dla polskiej muzyki – wtedy to (z dwudziestoletnim opóźnieniem), cały świat usłyszał Symfonię pieśni żałosnych Góreckiego, notabene zainspirowaną m. in. omawianym tu Stabat Mater. Karola Szymanowskiego zaś polecam każdemu, komu w ogólniaku podobała się Młoda Polska. Mrocznie, tajemniczo, ludowo.

♪ LINKI:

♪ Stabat Mater w formie dość niesamowitego, udającego średniowieczny ołtarz, przedstawienia muzycznego (1984)

♪ Jeśli ktoś woli samo audio, oto początek Stabat Mater: Stała matka bolejąca. Śpiewa  Elżbieta Szmytka, dyryguje popularyzator Szymanowskiego, Sir Simon Rattle (1994)

Więcej informacji na karolszymanowski.pl

Arcydzieła • Light My Firebird

27/12/2008

firebirdOgnisty ptak Igora Strawińskiego słusznie uważany jest za jedno z największych osiągnięć muzyki baletowej. Historia oparta jest na rosyjskiej legendzie  o „żar ptaku”, „Kościeju nieśmiertelnym” i innych słowiańskich wymysłach (more…)

Leksykon muzyki poważnej: Impresjonizm

06/12/2008

C. Monet - Klify w Etretat

Impresjonizm kojarzy się przede wszystkim z malarstwem. Było to odejście od malowania „fotograficznego” na rzecz „ciapkowo-smugowego”. Fotograficzne nie było już zresztą nikomu potrzebne, no bo była fotografia. W muzyce natomiast, (more…)