Archive for Styczeń 2009

„o heroinie”

31/01/2009

bayer-heroin

Liczba piosenek o narkotykach jest najprawdopodobniej zbliżona do liczby ofiar narkotyków w środowisku rockowym. W każdym razie, jest ich wiele. The Needle and the Damage Done (czyli Igła i wyrządzone szkody, 1971) Neila Younga to jedna  z najprostszych i najkrótszych. (more…)

Reklamy

Sonic Youth

29/01/2009

sonic-youth-dirty-1992Gdyby nie Sonic Youth, nie byłoby tzw. „amerykańskiego gitarowego grania”, jak to recenzenci muzyczni często określają różne krajowe i importowane popłuczyny po Sonic Youth. Nie byłoby też Nirvany, The Pixies, Radiohead, Cat Power, My Bloody Valentine, Fugazi i Pavement. (more…)

Nowa strona na blogu

27/01/2009

Aby zaspokoić swoje potrzeby narcystyczno-ekshibicjonistyczne, zrobiłem stronę z długą listą moich ulubionych piosenek i fragmentów muzyki klasycznej. Lista jest otwarta, więc ciągle będę dopisywał, co mi się przypomni. Jest to rodzaj rozwinięcia tematu „o autorze”. Można sobie czytać i porównywać gust. Komentować nawet można, bo o niczym tak dobrze się nie dyskutuje, jak o gustach.

Arcydzieła • Niedokończona symfonia

26/01/2009

schubertÓsma symfonia, „Niedokończona” (1822)  Franza Schuberta ma tylko dwie części, a miała ich mieć, jak każda porządna symfonia, cztery. Schubert nie dokończył jej, ale nie dlatego, że umarł (jak to się kompozytorom zdarzało  podczas tworzenia największego dzieła). Po prostu, (more…)

Zaczarowane znikające teledyski

24/01/2009

W wyniku wojny firmy Warner Music Group z YouTube, linki do teledysków padają szybciej niż kiedykolwiek. Dla mnie, jako że multimedia są dość ważną częścią bloga, jest to oczywiście dosyć uciążliwe, żeby nie powiedzieć przygnębiające. (more…)

Arcydzieła • Ósmy kwartet Szostakowicza

23/01/2009
drezno

Zniszczone Drezno

Radziecki kompozytor Dymitr Szostakowicz napisał 15 kwartetów smyczkowych i wszystkie uważane są za arcydzieła. Są to utwory na tyle melodyjne, aby dało się ich słuchać, a jednocześnie na tyle niepokojące, aby nie dało się potem zasnąć. Dobrym przykładem jest pochodzący z 1960 roku VIII kwartet smyczkowy (op.110). Tak jak wiele utworów Szostakowicza, naznaczony jest piętnem wojny (more…)

Minnie Riperton

20/01/2009

minnieKrólowa nowego soulu Erykah Badu nie przypadkiem w niedawnym teledysku Honey pojawia się na okładce dziwnie podobnej do Perfect Angel, drugiego albumu Minnie Riperton (1947-1979). Riperton była jedną z ważniejszych postaci soulu i funk lat siedemdziesiątych, choć (more…)

„nowy świt zanika”

17/01/2009

ian_curtis„Bez celu, to tak oczywiste / Pistolet to nie żadne wyjście – twierdzisz ty …” New Dawn Fades (1979) angielskiego zespołu nowofalowego Joy Division, to jeden z najmocniejszych znanych przejawów tzw. sztuki depresyjnej. Niestety, autor tych słów, wokalista Ian Curtis, postanowił udowodnić ich prawdziwość w najgłupszy możliwy sposób, bo wieszając się. Dość efektowne to było, wielu fanom do dziś się podoba. Curtis zaś uznany został za męczennika sztuki i nieważne, (more…)

Stała mater bolejąca

15/01/2009
Jeden z wielu portretów Szymanowskiego pędzla Witkacego

Jeden z wielu portretów kompozytora autorstwa Witkacego

Z tego co wiem, Karol Szymanowski raczej nie był wzorowym katolikiem – miejsce w piekle powinien mieć wręcz zapewnione. Chyba, że na Sądzie Ostatecznym wzięte zostanie pod uwagę jego niesamowite Stabat Mater (1926).

W odróżnieniu od wcześniejszych dzieł o tym tytule, Stabat Mater Szymanowskiego nie jest po łacinie, a wykorzystuje polski przekład średniowiecznego tekstu. Kompozytor napisał do niego fantastyczną muzykę w stylu, hm, impresjonistyczno-ascetycznym (wiem, że to się wzajemnie wyklucza). Otrzymaliśmy coś rzadkiego, bo utwór po polsku, a klasy światowej. Warto się zainteresować, bo na następny taki fenomen musieliśmy czekać do roku 1993, kiedy Edyta Górniak zdobyła zaszczytny srebrny medal  w konkursie Eurowizji pieśnią To nie ja byłam Ewą o podobnej zresztą, religijnej tematyce.

Tak na serio, to rok 1993 faktycznie był dobry dla polskiej muzyki – wtedy to (z dwudziestoletnim opóźnieniem), cały świat usłyszał Symfonię pieśni żałosnych Góreckiego, notabene zainspirowaną m. in. omawianym tu Stabat Mater. Karola Szymanowskiego zaś polecam każdemu, komu w ogólniaku podobała się Młoda Polska. Mrocznie, tajemniczo, ludowo.

♪ LINKI:

♪ Stabat Mater w formie dość niesamowitego, udającego średniowieczny ołtarz, przedstawienia muzycznego (1984)

♪ Jeśli ktoś woli samo audio, oto początek Stabat Mater: Stała matka bolejąca. Śpiewa  Elżbieta Szmytka, dyryguje popularyzator Szymanowskiego, Sir Simon Rattle (1994)

Więcej informacji na karolszymanowski.pl

„o rozgwieździe”

12/01/2009

antony-hegartyZespół Antony and the Johnsons to objawienie ostatnich lat i chyba nie tylko ja tak uważam. Wokalista Antony Hegarty (na zdjęciu) ma głos, jakiego jeszcze nie było. Do tego mamy mało rockowy podkład fortepianu, perkusji i instrumentów smyczkowych.  Właśnie te ostatnie grają „riff” jednej z najbardziej przejmujących piosenek zespołu – Cripple and the Starfish (2004). (more…)