Posts Tagged ‘neoklasycyzm’

Wspaniałe stare nagrania III – radzieckie arcydzieła

01/01/2011

Oto moja subiektywna lista najlepszych polskich płyt 2010 roku. Żartowałem. To kolejny wpis z linkami do nagrań, do których wygasły już prawa autorskie.  Dzisiaj cztery kawałki z ZSRR, w tym trzy arcydzieła. (more…)

Ravel jazzman

16/10/2010

Dziś kawałek Maurice Ravela, ale niekoniecznie dla miłośników Bolero. Prędzej dla wielbicieli Gershwina albo Strawińskiego – śmiałków, którzy postanowili łączyć muzykę klasyczną z najmodniejszym i najświeższym rodzajem muzyki popularnej swoich czasów – jazzem. Chodzi o ukończony w 1931 roku Koncert fortepianowy G-dur (po polsku i po niemiecku, bo po angielsku „in G-major”, a po francusku „en sol” – nazwy tonacji i ich stosowanie to temat na osobny, pełen żółci, wpis). (more…)

Top 6: muzyka klasyczna dla rockowców

19/02/2010

Dziś pięć utworów dla osób, które słuchają rocka, a chciałyby poszerzyć zainteresowania o muzykę klasyczną. Sam byłem w takiej sytuacji i myślę, że gdybym zaczął od poniższej listy, to poszłoby o wiele szybciej i mniej boleśnie. Oto  pięć dzieł, które polecam na początek wszystkim wielbicielom Arcade Fire, Nicka Cave’a, PJ Harvey, Joy Division, The Smiths czy  Radiohead. Znajdziecie w nich to, co zawiera muzyka wymienionych wykonawców: głębię, piękno, dziwność, mrok, przewrotność, rozpacz i niejasne przeczucie, że świat jest zły. Kolejność od najnowszego do najstarszego. (more…)

Dwudziestolecie międzywojenne i Mathis malarz

16/02/2010

M. Grünewald - Kuszenie św. Antoniego

Dwudziestolecie międzywojenne to było to. Oczywiście chodzi tylko o muzykę (i ogólnie sztukę), bo nie chciałbym żyć w tym okresie, choćby mi zapłacili cztery tryliony marek z okresu hiperinflacji w Republice Weimarskiej. Ale muzyka była wtedy naprawdę świetna – mroczna, ale jeszcze nie tak niezrozumiała, jak późniejsza awangarda. Doskonałym przykładem takiej niepokojącej, a zarazem w miarę przystępnej twórczości jest Symfonia „Mathis der Maler” Niemca Paula Hindemitha z 1934 roku.

Symfonia oparta jest na dłuższym dziele kompozytora – operze Mathis der Mahler, która opowiada o życiu XVI-wiecznego malarza Matthiasa Grünewalda. (more…)

Prokofiew ze skrzypkiem przed orkiestrą

28/01/2010

Zapraszam do przeczytania, co mądrego napisałem o koncertach skrzypcowych Prokofiewa w Kulturze Liberalnej. A tu dorzucam linki do najbardziej tęsknych fragmentów: ostatniej części I koncertu skrzypcowego oraz środkowej części drugiego. Sam nie wiem, który kawałek lepszy.

Najlepsze balety Strawińskiego

30/09/2009

Zapraszam do przeczytania nowego tekstu z cyklu Klasyka laika w Kulturze Liberalnej. Tym razem o baletach Strawińskiego. Oto dodatki multimedialne: Święto wiosny z oryginalną choreografią Niżyńskiegodwa najlepsze fragmenty Ognistego ptakanajwiększy odjazd, czyli balet Les Noces. Linki do archiwalnych nagrań znajdziecie w tym wpisie.

O Szostakowiczu gdzie indziej

16/09/2009

Zapraszam do przeczytania najkrótszego możliwego wprowadzenia do muzyki Dymitra Szostakowicza na stronie Kultura Liberalna.

Dla zainteresowanych jeszcze linki: Trzecia część Trzeciego kwartetu smyczkowego oraz film o rekordzie prędkości TGV, dzięki któremu zainteresowałem się V symfonią Szostakowicza. A oto archiwalne nagranie  najbardziej przebojowego fragmentu rzeczonej symfonii, II – Allegretto:

Całą V symfonię można przesłuchać/pobrać na Internet Archive.

I jeszcze archiwum bloga na temat Szostakowicza.

Igor Strawiński w Internet Archive, czyli mnóstwo linków do niesamowitych nagrań

12/07/2009
Nie każdemu podobały się pomysły Strawińskiego

Nie każdemu podobały się pomysły Strawińskiego

Internet Archive, zwane także archive.org, to dobre źródło darmowych mp3 z nagraniami, do których wygasły prawa autorskie. Ich jakość bywa różna, ale mnie się to akurat podoba (czasami irytuje tylko kompresja do mp3). Zadziwiająco dużo znajdziemy starych nagrań dzieł Igora Strawińskiego (1882 – 1971), w dodatku prawie we wszystkich dyryguje sam kompozytor. Można posłuchać lub pobrać, najlepiej w formacie „mp3 VBR”.

Warto zacząć od pierwszego nagrania (1929) baletu, który przyniósł sympatycznemu (patrz zdjęcie) Rosjaninowi sławę, czyli Święta wiosny. Ponoć słabe wykonanie, ale jaki dokument! Jest też nagranie z roku 1940. Następnie można (more…)

ośmiu dwudziestowiecznych kompozytorów dla normalnych ludzi

22/06/2009

dreamDwudziestowieczna muzyka poważna jest fajna, bo jest dwudziestowieczna. To znaczy, jest nam bliska kulturowo – nie komponowali jej goście w srebrnych perukach, tylko ludzie, którzy znali takie nowoczesne pojęcia, jak radio, samochód, samolot albo czołg. W każdym razie, jest to muzyka, w której łatwo się odnaleźć, a nie jakieś pitu-pitu napisane dla któregoś tam króla.

Niestety, co niektórzy kompozytorzy zeszłego wieku uznali, że muzyka powinna być oderwana od takich przyziemnych spraw jak melodia i ogólna „nadawalność do słuchania”. Eksperymentatorom nie udało się wprawdzie zrobić zbyt wiele dobrych dzieł, ale zepsucie reputacji dwudziestowiecznej muzyki poważnej poszło im całkiem nieźle. W powszechnym mniemaniu, muzyka klasyczna dwudziestego wieku (oraz współczesna) to więc „hałas”, „kakofonia” (por. dodekafonia),  „syf”.

Tytułowa lista ma na celu z dnia na dzień zmienić to przekonanie. Tych ośmiu panów zdecydowanie nadaje się słuchania. (more…)

arcydzieła • Strawiński nawrócony

10/06/2009

Stravinsky+Conducts+-+Symphony+of+Psalms+-+Symphony+in+C+1Po tym jak po modlitwie zagoił mu się ropień na palcu, Igor Strawiński nawrócił się na wiarę prawosławną. Dla słuchaczy najważniejszym skutkiem tego nawrócenia jest pochodząca z 1930 roku Symfonia psalmów. Oprócz nazwy, niewiele ma ona wspólnego z symfonią: są to po prostu trzy teksty biblijne,  zaaranżowane na chór oraz dziwną (bo pozbawioną skrzypiec i altówek) orkiestrę. Dla mnie (ponoć też dla samego Dymitra Szostakowicza), to najlepsza rzecz, jaką Strawiński stworzył. (more…)