Archive for Wrzesień 2010

Killer – tanecznie z przesłaniem

27/09/2010

Muzyka taneczna rzadko kiedy niesie w warstwie tekstowej poważniejsze treści. Do wyjątków należy np. Ball of Confusion solulowych The Temptations albo cały repertuar funkowego Sly and the Family Stone. Nieco późniejszym przypadkiem „dance’owo ale z przesłaniem” jest przebój  Killer z 1990 roku. Muzykę do niego stworzył house’owy DJ Adamski, a tekst napisał i zaśpiewał nieznany wówczas Seal. (more…)

Buntownik bez przychodu, solirodu, wysłodu, korowodu, korbowodu

19/09/2010

Jeśli miałbym podać jedną piosenkę, która najlepiej oddaje fenomen zespołu Public Enemy, to byłaby to Rebel Without a Pause (1987). Otrzymujemy  w niej wszystkie składniki najlepszych utworów zespołu.

Po pierwsze, gęsty podkład, z charakterystycznym skrzeczeniem (a może bardziej piskiem?) kopiowanym później przez inne zespoły (pamiętacie przebój Jump małolatów z Kriss Kross?). Samo skrzeczenie (a może gwizd?) to zsamplowane glissando saksofonu z samego początku utworu The Grunt The JB’s (zespołu Jamesa Browna). (more…)

Blog, który mnie rozłożył

06/09/2010

Trafiłem ostatnio na niesamowity blog: Awesome Tapes from Africa. Autor zamieszcza na nim przerobione na mp3 afrykańskie kasety magnetofonowe. Uzupełnia to skanem rozłożonej okładki i krótką informacją na temat artysty (jeśli taką posiada). Teoretycznie stanowi to pewną formę piractwa, ale raczej takiego, jak nagrywanie albumów z radia na kasety w PRL. Podobnie jak w ostatnim przypadku, (more…)

20 minut pierwszorzędnego adagio

02/09/2010

Z cyklu „Najpiękniejsze melodie muzyki klasycznej”. Co jakiś czas (tzn. dotychczas trzy razy) ktoś wspomina na blogu o Antonie Brucknerze. No i w końcu absolutnie przekonałem się do najbardziej znanego fragmentu jego twórczości: Adagio z VII symfonii (1883).  (more…)