Archive for Maj 2009

o portfelu (zostawionym w El Segundo)

28/05/2009

dinerJakże często mawiamy: „zostawiłem serce w Krakowie / w Biłgoraju / na ostatnim Woodstocku”. Jeszcze częściej mówimy „zostawiłem parasol u Klaudii / telefon u Damiana / plecak w tramwaju”. Omawiana dziś piosenka dotyczy przypadku z drugiej kategorii: Q-Tip zostawił portfel w El Segundo.

Q-Tip (czyli Wacik) to rapper z A Tribe Called Quest, a omawiana piosenka to I Left My Wallet in El Segundo (1990). Historia jest prosta: Mama Q-Tipa wyjechała, postanowił pojechać gdzieś z kolegami, zadzwonił do Ali’ego, Shaheed załatwił 100 dolarów i wyruszyli. W pewnym momencie napotkali karła w sombrero, który powiedział im, że dojechali do El Segundo. Wskazał im też drogę do najbliższej restauracji. Tam Q-Tip zagapił się na piękną dziewczynę i zostawił portfel. Zorientował się dopiero w domu, więc poszedł do Shaheeda i poinformował go, że muszą wracać: „we gotta go / cos’ I left my wallet in El Segundo”.

Wszystko to niby banalne i bez puenty, ale tekst jest po prostu genialny. Żeby go w pełni docenić, warto poznać kilka wyrażeń z ebonics, czyli dialektu afroamerykańskiego. A więc tak:

  • goin’ down = going on
  • Damn, Tip, why you drive so far for? = Oh, Q-Tip, what did you drive so far for?
  • ax = ask
  • ax where we was at – formy were raczej się nie używa (patrz też: Had no destination, we was on a quest); at jest dodawane do where bez powodu
  • badder – tu: worse, choć zazwyczaj odmiana badder, the baddest oznacza lepszy, najlepszy.

A Tribe Called Quest wzięli podkład do I Left My Wallet in El Segundo z funkowej piosenki zespołu Chambers Brothers pt. Funky. Tytuł może mało wymyślny, ale warstwa rytmiczna wymiata – nie mogę uwierzyć, że coś takiego udało się Chambers Brothers osiągnąć bez pomocy skomplikowanej elektroniki.

♫ A Tribe Called Quest – I Left My Wallet in El Segundo

♫ The Chambers Brothers – Funky

Zdjęcie ktoś zostawił tutaj.

Reklamy

12875 metrów nad ziemią

24/05/2009

Woodstock– Narkotyki są w dechę! Zróbmy o nich piosenkę!

– Byczo!

– Przednio, powiemy wszystkim, że to o samolocie!

– Klawo! Ale najpierw zarzućmy sobie to…

Tak najprawdopodobniej przedstawia się historia powstania przeboju Eight Miles High (1966) amerykańskiej grupy psychodeliczno folkrockowej The Byrds. (more…)

Crazy: za co kochamy Nową Falę

23/05/2009

pylonMuzyka nowofalowa pojawiła się zaraz po punku, pod koniec lat siedemdziesiątych. W porównaniu z punk rockiem była bardziej oszczędna, chłodniejsza, spokojniejsza i miała większe ambicje intelektualne. Najbardziej znane zespoły Nowej Fali to Talking Heads i Joy Division, w Polsce zaś Republika i Maanam. A esencją New Wave pozostanie dla mnie zawsze piosenka Crazy (1981) zespołu Pylon. (more…)

arcydzieła • dwie krótkie symfonie

17/05/2009

Ernst Heackel, rurkopławy (z Wikimedia Commons)Jedna z teorii na temat: „dlaczego ludzie nie słuchają muzyki klasycznej?” mówi, że to wina epoki: obecnie żyjemy za szybko i nie mamy czasu, żeby w spokoju posłuchać takiej V symfonii Mahlera (70 minut). Ja się z tą teorią raczej nie zgadzam, bo nie uważam, żeby muzyka poważna straciła na popularności akurat w ciągu ostatnich kilku lat. Co więcej, jeden z produktów tych zabieganych czasów, a mianowicie YouTube, zdecydowanie przyczynia się do popularyzacji klasyki. Prawdą jest jednak, że niektóre dzieła poważne bywają przydługie. (more…)

najsmutniejsza muzyka poważna XX wieku – top 5

12/05/2009

Kadr z filmu "Podróż na księżyc" (1902)

Do napisania postu zachęciły mnie wyszukiwania, dzięki którym Czytelnicy trafiają na ten blog („muzyka klasyczna top”, „smutna klasyka poważna”, „muzyka klasyczna od czego zacząć”). Oznaczają one, że istnieje zapotrzebowanie na a) wpisy typu „muzyka poważna dla początkujących – lista” oraz b) wpisy o smutnej muzyce klasycznej. Jest to więc lista typu „ponura klasyka dla początkujących”. (more…)

Elvis – gdzie raki zimują

07/05/2009

meinlebenistderrhythmusTo, co uważaliśmy za fajne w dzieciństwie, rzadko kiedy fajnym okazuje się kilka lat później. U mnie przykładem są: kreskówka He-Man, napój gazowany „Fanta”, Danusia z ekranizacji Krzyżaków oraz Sabrina i jej przebój. Czasem jednak taka konfrontacja ze wspomnieniami wypada nadzwyczaj pozytywnie. Mnie zdarzyło się to ostatnio, kiedy posłuchałem po raz pierwszy od lat piosenki Crawfish (1958) Elvisa Presleya. Ta mało znana piosenka o łowieniu i przyrządzaniu raków pojawia się w filmie King Creole (w Polsce Król Kreol, w Niemczech, z niezrozumiałych powodów, Mein Leben ist der Rythmus, pod tym tytułem to zresztą oglądałem i z niemieckim dubbingiem). Presley śpiewa ją w duecie z niesamowitą czarną wokalistką (more…)

top 5 • muzyka poważna do sprzątania

02/05/2009

odkurzacz-i-froterkaJak wiadomo, przy muzyce sprząta się lżej. Dla tych, którym znudziło się już odkurzanie przy Iron Maiden i czyszczenie kuwety przy Kornie, mam ciekawostkę – pięć fragmentów muzyki klasycznej, przy których można wykonywać różne czynności, w ostateczności nawet sprzątać. Oto i one: same hiciory, w kolejności dosyć przypadkowej: (more…)