Archive for Luty 2010

Top 6: muzyka klasyczna dla rockowców

19/02/2010

Dziś pięć utworów dla osób, które słuchają rocka, a chciałyby poszerzyć zainteresowania o muzykę klasyczną. Sam byłem w takiej sytuacji i myślę, że gdybym zaczął od poniższej listy, to poszłoby o wiele szybciej i mniej boleśnie. Oto  pięć dzieł, które polecam na początek wszystkim wielbicielom Arcade Fire, Nicka Cave’a, PJ Harvey, Joy Division, The Smiths czy  Radiohead. Znajdziecie w nich to, co zawiera muzyka wymienionych wykonawców: głębię, piękno, dziwność, mrok, przewrotność, rozpacz i niejasne przeczucie, że świat jest zły. Kolejność od najnowszego do najstarszego. (more…)

Reklamy

Dwudziestolecie międzywojenne i Mathis malarz

16/02/2010

M. Grünewald - Kuszenie św. Antoniego

Dwudziestolecie międzywojenne to było to. Oczywiście chodzi tylko o muzykę (i ogólnie sztukę), bo nie chciałbym żyć w tym okresie, choćby mi zapłacili cztery tryliony marek z okresu hiperinflacji w Republice Weimarskiej. Ale muzyka była wtedy naprawdę świetna – mroczna, ale jeszcze nie tak niezrozumiała, jak późniejsza awangarda. Doskonałym przykładem takiej niepokojącej, a zarazem w miarę przystępnej twórczości jest Symfonia „Mathis der Maler” Niemca Paula Hindemitha z 1934 roku.

Symfonia oparta jest na dłuższym dziele kompozytora – operze Mathis der Mahler, która opowiada o życiu XVI-wiecznego malarza Matthiasa Grünewalda. (more…)

Top 5: Piosenki o polskich miastach

11/02/2010

Wpis patriotyczno-geograficzny. Nowy Jork chwalicie, Tarnobrzega nie znacie. Kolejność alfabetyczna, według nazwy miasta.

Homo Twist – Kraków. Piosenek o Krakowie jest wiele. Większość niestety bardzo słaba – pierwsze miejsce zajmuje tu Nie przenoście nam stolicy do Krakowa (to nie jest moje własne zdanie – przeprowadzono badania na szczurach i przy tym soundtracku specjalnie dotykały kabelków z prądem). W odróżnieniu od Nie przenoście…, Kraków Homo Twist ma ciekawą melodię, jest dobrze zaśpiewany, a rymy nie kojarzą się z innym polskim miastem.

Myslovitz – Myslovitz. Nie wiem, czy to znowu aż taka świetna piosenka. Ale podejrzewam, że mało kto zna, poza szczęśliwymi posiadaczami pierwszej płyty zespołu. Dobre brytyjskie, śląskie granie. W sieci znalazłem porównanie tej piosenki z utworem brytyjskiej (a jak) grupy Ride. Wychodzi, że Myslovitz to plagiat łamany przez zrzynę.

Ewa Demarczyk – Tomaszów. Za tekst służy wiersz Przy okrągłym stole (nie, nie przy tym) Juliana Tuwima. Tomaszów Lubelski czy Mazowiecki? Mazowiecki, bo stamtąd pochodziła żona poety, Stefania (jej portret autorstwa Witkacego zdobi wpis). Słowa „Du holde Kunst” znaczą „O zacna sztuko” i pochodzą z pieśni Franza Schuberta An die Musik.

David Bowie – Warszawa. Towar z importu. Prawie instrumentalny (tzn. jest śpiew, ale bez prawdziwych słów) utwór, zainspirowany wizytą w stolicy. Jeśli ta muzyka ma być zapisem wrażeń z  wycieczki, to wyglądały one tak: „było ciemno, padało i skopali mnie koło stadionu X-lecia”. Wokal podobno wzorowany na grupie Mazowsze. Niestety Bowie nie włączył do swojego imydżu elementów stroju naszego czołowego zespołu pieśni i tańca.

Lech Janerka – Nadzieja o Wrocławiu. Piosenka reklamowa. Serio – prezydent Wrocławia poprosił Janerkę o napisanie piosenki promującej miasto. Wyszło mało reklamowo, bo Janerka nie mógł przecież odpuścić sobie rymów typu „a nad każdą chwilą zbudował pawilon”. Ach, gdyby tak Janerka napisał piosenkę o mojej Stalowej Woli z rymem „oto idzie gmina / z herbem o kominach” (Stalowa Wola naprawdę ma w herbie kominy ze smugą dymu).

Znacie jakieś inne ciekawe piosenki na temat?

Skarby z archiwum: Dworzak

07/02/2010

Dworzak z rodziną w USA

Tym razem na Internet Archive poszukałem starych nagrań dzieł najsłynniejszego czeskiego kompozytora, Antonina Dworzaka. Nie rozczarowałem się, bo są jego trzy najważniejsze utwory. Najbardziej znany to oczywiście IX symfonia „Z Nowego Świata” – owoc podróży kompozytora do Stanów Zjednoczonych. (more…)

żegnaj, żółta kostko

04/02/2010

Jeszcze kilka lat temu nie przeszłoby mi przez myśl, że mógłbym katować non stop piosenkę Eltona Johna. Człowiek się jednak zmienia i podczas, gdy moje płyty Sonic Youth obrastają kurzem, płyty Smashing Pumpkins porastają pleśnią, a płyty Pearl Jam cieszą już czyjeś inne uszy, składanki Eltona Johna słucham prawie codziennie za sprawą piosenki Goodbye Yellow Brick Road (1973). (more…)