Posts Tagged ‘stop islamofobii’

Tabaski, Tabaski i po Tabaski

06/11/2013

Galago senegalensisSłowo „Tabaski”, choć w naszym kręgu kulturowym kojarzy się raczej kulinarnie, w senegalskim języku Wolof oznacza Il ad-Adha – jedno z najważniejszych świąt muzułmańskich. Jest równocześnie tytułem i, jak zakładam, tematem pochodzącej z 1982 roku piosenki Super Etoile de Dakar – zespołu Youssou N’Dour.

Tabaski zawiera mój ulubiony element wczesnej twórczości Youssou N’Dour, mianowicie nagle zmieniający się rytm – jak gdyby zespół zapomniał, co ma grać. Utwór nie jest być może najbardziej przebojowym kawałkiem wczesnego Youssou N’Dour, ale  z każdym przesłuchaniem wciąga coraz coraz bardziej i po pewnym czasie nie potrafiłem sobie wyobrazić dnia bez Tabaski. Piosenki, nie święta, chociaż z tego co udało mi się wyczytać, to w Senegalu jest ono niezłą imprezą, nie lubianą tylko przez intensywnie poświęcane wtedy kozy.

Tabaski jest dość czystym przykładem muzyki mbalax – inspirowanego muzyką latynoską i skomplikowanego rytmicznie senegalskiego popu. Zespoły Youssou N’Dour: Etoile de Dakar i Super Etoile de Dakar wydały na początku lat osiemdziesiątych olbrzymią ilość kaset (najlepszego nośnika na warunki afrykańskie) z mbalax. Trudno się w tych wydawnictwach połapać, ale polecam posłuchać, bo choć potrafili wydać kilka kaset rocznie, to muzycznie na każdej z nich dzieje się więcej niż w całej dyskografii U2.

♫ LINKI:

Teledysk z bardzo chudym Youssou N’Dour (1983, skrócona wersja utworu)

Na żywo w studio, sądząc po ubraniach ok. 1990 roku

Pełna wersja z płyty winylowej

Bonus: inna dobra piosenka Super Etoile, o jeszcze bardziej pokręconym rytmie, Yarou (aka Nit Koreur)

Ilustracja: niezbyt udany galago senegalski, Brehms Tierleben (Alfred Edmund Brehm, 1890) via Wikimedia Commons

Reklamy

Sudańskie słowiki

04/11/2012

Al Balabil (Słowiki) to sudański girlsband składający się z trzech sympatycznych sióstr o imionach Aamal, Hadia i Hayyatt. Kariera Słowików zaczęła się na początku lat siedemdziesiątych i udało im się nawet zdobyć popularność w innych krajach Afryki. Niestety, pomimo sukcesów i licznych występów, siostry nie nagrały za wiele, a do tego nagrania te nie są zbyt łatwo dostępne. Na szczęście mamy teraz YouTube i różne blogi z rzadkimi mp3, dzięki czemu możemy podziwiać wspaniały rytmicznie i melodyjnie pop Al Balabil.

Jak na razie najbardziej spodobała mi się piosenka Al bisal ma bitoh, co jakaś dobra osoba przetłumaczyła na Those who care to ask are never lost, czyli nasze „kto pyta, nie błądzi”. Jak w większości muzyki afrykańskiej, słyszymy w niej jakiś zawiły, trudny do rozszyfrowania przez Europejczyka rytm. Jest on połączony z tak wciągającymi melodiami, że przez dobre kilka dni musiałem Al bisal ma bitoh puszczać jeszcze raz jak tylko się skończyło, mimo że trwa ponad sześć minut. Brzmienie, otrzymane m. in. dzięki tak nieegzotycznym instrumentom jak akordeon, odpowiada położeniu geograficznemu Sudanu, czyli znajduje się między Egiptem a Etiopią.

♪ Al bisal ma bitoh – występ na YouTube

Wpis o Al Balabil na blogu Audiotopia – u dołu znajdziecie link do empetrójek

Autor zdobiącego powyższy wpis kolażu pozostaje niestety anonimowy. Jego dzieło świadczy jednak, że miłość melomanów do Al Balabil trzyma się mocno również w epoce zaawansowanej grafiki komputerowej. A Słowiki nadal koncertują, po wcześniejszym zaadaptowaniu do nowej rzeczywistości przez założenie któregoś z łagodniejszych wariantów chusty.