Posts Tagged ‘poezja śpiewana’

osiem fantastycznych polskich płyt

07/01/2010

Dzisiaj osiem najlepszych płyt polskiej muzyki rozrywkowej! No dobra, nie „najlepszych”, tylko „najfajniejszych, jakie słyszałem”. Mało tu piszę o polskiej muzyce i chciałem to częściowo nadrobić tym wpisem. Nie będzie wielkich niespodzianek (w rodzaju np. obecności zespołu Ira), ale może akurat któregoś albumu nie słyszeliście i Was zachęcę. Płyty ułożyłem w coś na kształt rankingu. Na końcu wpisu znajdziecie ciekawe linki do kilku piosenek. (more…)

Reklamy

super ultra interaktywny quiz – kto napisał te piosenki?

30/06/2009
J.S. Bach z pierwszą wersją "November Rain"

J.S. Bach z pierwszą wersją "November Rain"

Kto napisał te piosenki? Po odpowiedź klikamy w kropki (link do strony o autorze na allmusic.com). Ha, ale jestem zadowolony z pomysłu. I do tego mogłem sobie poszaleć z ulubionym znaczkiem, czyli „•”.

Manic Monday i Nothing Compares 2 U napisał ••••••.

Pastime Paradise (Coolio, jako Gangsta’s Paradise), As (George Michael) i Higher Ground (Red Hot Chili Peppers) (more…)

Piosenka o tym, że będzie padać.

28/04/2009

Edvard Munch - Wieczór na ulicy Karl Johan

Edvard Munch - Wieczór na ulicy Karl Johan

Piosenkę I Think It’s Going To Rain Today (1968) Randy’ego Newmana poznałem, słuchając programu w amerykańskim radiu publicznym NPR, gdzie gościnnie didżejowała genialna młoda piosenkarka Joanna Newsom. W utworze najbardziej podoba się Newsom dziwna partia orkiestrowa, która kojarzy jej się z amerykańskim kompozytorem dwudziestowiecznym Aaronem Coplandem. Ponieważ a) uwielbiam Coplanda i b) jestem skłonny uwierzyć we wszystko, co Joanna Newsom powie, mnie również się tak kojarzy. (more…)

Leonard Cohen, jakiego (być może) nie znacie

20/03/2009

leonard-cohen

Muzyka popularna składa się z formy i treści. W pewnym momencie kariery Leonarda Cohena (a konkretnie w latach osiemdziesiątych), szlag trafił to pierwsze. Teksty były nadal okej, natomiast towarzysząca im muzyka  już nie. Nawet jeśli sama melodia była w porządku, to aranżacja na syntezatory, automat perkusyjny (albo perkusję, która brzmiała jak automat perkusyjny) i chórki, zabijała piosenkę. Oprócz tego, utwory z tego okresu są za długie, a Cohen bardziej mruczy, niż śpiewa. Najlepszym przykładem, o którym już zresztą pisałem, jest Hallelujah, które dopiero po opracowaniu przez Johna Cale’a, a potem Jeffa Buckleya, okazało się arcydziełem. Jednak kiedy Leonard Cohen, pod koniec lat sześćdziesiątych, zaczynał karierę piosenkarza, jego muzyka była zupełnie inna. I o wiele lepsza. (more…)