Posts Tagged ‘Mozart’

Czterdziecha Mozarta

21/12/2010

A teraz coś, czego musicie posłuchać, choćby Wasz kontakt z muzyką klasyczną ograniczał się dotąd do przejeżdżania tramwajem koło filharmonii – 40-ta symfonia Mozarta. Zaczyna się ona od jednej z najbardziej ogranych melodii świata. Ale inaczej ta melodia brzmi jako dzwonek telefonu, a inaczej (more…)

Reklamy

arcydzieła • dwie krótkie symfonie

17/05/2009

Ernst Heackel, rurkopławy (z Wikimedia Commons)Jedna z teorii na temat: „dlaczego ludzie nie słuchają muzyki klasycznej?” mówi, że to wina epoki: obecnie żyjemy za szybko i nie mamy czasu, żeby w spokoju posłuchać takiej V symfonii Mahlera (70 minut). Ja się z tą teorią raczej nie zgadzam, bo nie uważam, żeby muzyka poważna straciła na popularności akurat w ciągu ostatnich kilku lat. Co więcej, jeden z produktów tych zabieganych czasów, a mianowicie YouTube, zdecydowanie przyczynia się do popularyzacji klasyki. Prawdą jest jednak, że niektóre dzieła poważne bywają przydługie. (more…)

Arcydzieła • Mozart nie dla your baby

12/03/2009

aguste-rodin-mysliciel-legoW. A. Mozart przeciętnemu wielbicielowi ponurej i pokręconej muzyki (a któż nim nie jest?) nie musi kojarzyć się za dobrze. Zniechęcają go składanki typu „Mozart for My Baby”, „The Mozart Effect for Dummies”, „The Joy of Mozart”. To nie wina kompozytora, że takie rzeczy z nim robią – w końcu, tyle lat po śmierci, ma dość ograniczoną kontrolę nad własną twórczością. Faktem jednak jest, że muzykę Mozarta częściej można określić mianem „przebojowego pimpirimpim” niż „grzebania w zakamarkach duszy”. Nie jest to tak naprawdę wada, zresztą nie słyszałem jak dotąd dzieła Mozarta, które by mi się nie podobało. Mimo to, miło wiedzieć, że nie wszystko, co napisał Austriak, nadaje się na płytę „Muzyka dla bobasa”, „Kołysanki szkraba” albo  „Nutki oseska”. Jednym z takich dzieł jest oczywiście Requiem, ale dziś chciałem napisać o stosunkowo mało znanym utworze, na który natknąłem się przypadkiem – był bonusem do jednej płyty z symfoniami Mozarta (do której pasował jak sweter do psa). Chodzi o spokojną, kontemplacyjną (patrz zdjęcie) i ogólnie raczej niewesołą kompozycję Adagio i fuga, KV 456, na orkiestrę smyczkową lub kwartet smyczkowy. (more…)

Arcydzieła • Requiem właściwe

17/02/2009

faure-requiemNapisane pod koniec XIX wieku Requiem Francuza Gabriela Fauré brzmi, jak gdyby powstało wczoraj. Zawdzięczamy to świadomej decyzji kompozytora o odrzuceniu obowiązujących w okresie romantyzmu kanonów tworzenia muzyki (duża orkiestra, ogólne rozckliwienie). Podczas gdy Verdi zrobił ze swojego Requiem pokaz modnych wówczas (more…)