Posts Tagged ‘minimalizm’

Książka z soundtrackiem: O chłopcu, który wolał liczby od ludzi

12/09/2012

Lubię mieć ścieżkę dźwiękową do książek, stąd nowa kategoria wpisów na Placówce. Na pierwszy ogień idzie The Curious Incident of the Dog in the Night-Time (Dziwny przypadek psa nocną porą) Marka Haddona.

Narratorem powieści jest cierpiący na bliżej nieokreślone, a kojarzące się z autyzmem zaburzenia, 15-letni Christopher. Wyznacza on sobie za zadanie rozwiązanie zagadki śmierci psa sąsiadki oraz napisanie o tym dochodzeniu książki. Ciekawsze od śledztwa jest jednak to, jak bohater postrzega świat i jak usiłuje sobie w nim radzić.

Trudno nie współczuć Christopherowi  – choć on sam, przez swoje schorzenie, w zasadzie nie odczuwa empatii. Ale kiedy snuje marzenia o zostaniu astronautą, pod warunkiem, że na statku kosmicznym nie będzie innych osób, a w kabinie nie będzie niczego w unikanych przez niego żółtych i brązowych kolorach to, mówiąc idiomami, z jednej strony opadają ręce, a z drugiej serce się kraje.

Może nie jest to arcydzieło literatury (porównania z Buszującym w zbożu, choć zrozumiałe, są zdecydowanie na wyrost), ale czyta się świetnie. Dodatkowym atutem jest to, że autor faktycznie pracował z dziećmi z autyzmem, więc może mieć jakieś, i tak oczywiście ograniczone, wyobrażenie jak wygląda świat oczami takiego dziecka.

Jedynym możliwym soundtrackiem dla Curious Incident był dla mnie Philip Glass. Tak jak Christopher, Glass lubi powtarzalność i mechaniczność, a nie lubi zmian (przynajmniej w swojej muzyce, od gdzieś tak czterdziestu lat). A ponieważ Christopher uwielbia matematykę  (rozdziały np. mają za numery wyłącznie liczby pierwsze), to najlepszym utworem było Knee 1 z opery Einstein on the Beach, którego tekst stanowi w większości wyliczanie. Całej opery nie słuchałem, ale Knee 1 znam ze świetnej składanki Songs from the Trilogy, która to towarzyszyła mi w lekturze.

Ilustracja przedstawia metodę znajdowania liczb pierwszych zwana sitem Eratostenesa. Wziąłem stąd.

Reklamy

Arcydzieła • Requiem właściwe

17/02/2009

faure-requiemNapisane pod koniec XIX wieku Requiem Francuza Gabriela Fauré brzmi, jak gdyby powstało wczoraj. Zawdzięczamy to świadomej decyzji kompozytora o odrzuceniu obowiązujących w okresie romantyzmu kanonów tworzenia muzyki (duża orkiestra, ogólne rozckliwienie). Podczas gdy Verdi zrobił ze swojego Requiem pokaz modnych wówczas (more…)

Philip Glass

13/12/2008

philip_glassSłowo minimalizm w kontekście muzyki niekoniecznie kojarzy się z czymś „do słuchania”. Jednak twórczość czołowego minimalisty Philipa Glassa (ur. 1937) taka właśnie jest. No, może nie zawsze, ale jak na współczesnego kompozytora, pan Glass raczej dba o dobre samopoczucie słuchacza. I właśnie za to staromodne pamiętanie o odbiorcy go cenię.

Owszem, Philip Glass często się powtarza, no ale w końcu z powtórzeń (tylko w skali mikro) zbudowana jest jego muzyka. Nawet osoby niezainteresowane współczesną muzyką klasyczną mogą znać twórczość Glassa z takich filmów jak Koyaanisqatsi czy Godziny. Mogą go też znać z serialu South Park, gdzie pojawia się jako szwarccharakter (na zdjęciu), by swoją muzyką ostatecznie zniszczyć przedstawienie bożonarodzeniowe.

Ja zainteresowałem się Philipem Glassem słuchając fantastycznej płyty Hearts & Bones Paula Simona. Kończy ją instrumentalna miniatura autorstwa kompozytora. Wkrótce sięgnąłem po inną kolaborację Glassa z Simonem (i innymi czołowymi artystami sceny rockowej) – Songs from Liquid Days.

Prezentowany poniżej balet In the Upper Room (1986) dzieli z Liquid Days sporą część muzyki. Za choreografię odpowiada Twyla Tharp, twórczyni m. in. scen tanecznych z filmowej wersji Hair. Polecam zarówno dźwięk, jak i obraz. Marzeniem Philipa Glassa było stworzenie muzyki poważnej, którą polubiliby odbiorcy muzyki rozrywkowej. W moim przypadku się udało.

♫ Philip Glass – In the Upper Room

♫ Philip Glass – Freezing (z Liquid Days, tekst: Suzanne Vega)