Top 6: Alternatywne pościelówy

Colgate JerzyLubisz romantyczne ballady, ale się wstydzisz? Oto sześć wolnych kawałków, których nie trzeba się, przynajmniej moim zdaniem, wstydzić. I które są trochę mniej ograne niż, skądinąd przecież dobre, ’74-’75, Yesterday albo Killing Me Softly.

Alemayehu Ashete – Teredtchewalehu (1971) Na początek mocne ale miękkie uderzenie z Etiopii. Najlepsza jest gwizdana końcówka.

The Korgis – Everybody’s Got to Learn Sometime (1980) Pierwotna wersja utworu znanego, w wykonaniu Becka, z filmu Eternal Sunshine of the Spotless Mind (dosł. Zakochany bez pamięci). Zespół The Korgis wyróżniał się imidżem rodem z Doliny Krzemowej.

Super Diamono de Dakar – Indu Waad (1977) Syntezatorowa ściana dźwięku trochę wyprzedziła swoje czasy.

Abdel Halim Hafez – Ahwak (1957) Ahwak oznacza, jak można domyślić się z tonu, „kocham cię”. W egipskim filmie „Dzisiejsze dziewczyny”, słysząca to wyznanie aktorka Magda al-Sabahi (znana, podobnie jak Magda Masny, po prostu jako „Magda”) dostaje wręcz spazmów. Kto nigdy nie dostał spazmów słysząc głos Abdela Halima Hafeza, niech pierwszy rzuci pamiątkowym kamieniem z napisem „Hurghada”. Polecam też, pozbawione aktorstwa Magdy, za to wzbogacone o bardziej rozbudowaną partię egipskiej orkiestry, wykonanie na żywo.

Lata Mangeshkar & Mohd Rafi – Yeh dil deewana hai (1970) Słabo orientuję się w Bollywood, ale tę hinduską power ballad uważam za godną polecenia. Lata Mangeshkar i Mohd Rafi byli najważniejszymi, obok znanej z piosenki Brimful of Asha Ashy Bhosle, indyjskimi „playback singers”. Nie miało znaczenia, jakich aktorów widzieliśmy na ekranie, bo śpiew podkładały prawie zawsze te trzy osoby. Tytuł piosenki oznacza „crazy in love”.Tufted_capuchin_E_Geoffroyi

The Beatles – Long, Long, Long (1968) Podobnie jak poprzedni utwór na liście, piosenki Beatlesów na ich „Biały Album” napisane zostały w Indiach, gdzie zespół przechodził kurs medytacji transcendentalnej. Oczywiście żaden kawałek z płyty The Beatles nie dorównuje Yeh dil deewana hai, ale Long, Long, Long Harrisona jest całkiem niezłe.

Damsko-męskie obrazki to: przedwojenna polska reklama Colgate (strona, na której to znalazłem, już nie istnieje) oraz samica kapucynki podczas godów z dobrej kolekcji Uniwersytetu w Heidelbergu.

Jeśli macie inne propozycje na listę, to piszcie w komentarzach.

Reklamy

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: