Top 5: Secesja

Secesja (aka Art Nouveau, Jugendstil, Młoda Polska, Flower Power) była ruchem artystycznym promującym krzywizny, kwiaty i absynt. Złote lata stylu przypadają mniej więcej na okres 1890-1910, chociaż już w roku 1861 wybuchła przez niego amerykańska Wojna secesyjna.

W muzyce nie było stylu „secesyjnego” – na te lata przypadają style zwane impresjonizmem i późnym romantyzmem. Postanowiłem jednak wybrać kilka kawałków, które pasują do secesji czasem powstania i brzmieniem. Kolejność od miejsca V do I (rzymskimi, żeby było bardziej ozdobnie) została ustalona na podstawie obiektywnych testów: kapibary słuchające nr I potrafiły wypić najwięcej absyntu.

V Satie/Debussy – Gymnopedie 3 (1888/1896).

Claude Debussy postanowił zorkiestrować dwa z trzech Gymnopedies swojego mniej znanego kolegi Erica Satiego, aby go wspomóc finansowo. Wyszło moim zdaniem jeszcze lepiej niż w fortepianowym oryginale. Przedwojenne nagrania obu Gymnopedies można pobrać na Stokowski.org (znajdziecie je dość nisko na stronie).

IV Szymanowski – III symfonia – I Moderato assai. (1916) Za tekst posłużył Szymanowskiemu poemat XIII wiecznego mistyka perskiego Sufiego, twórcy zakonu wirujących derwiszy. Podtytuł symfonii „Pieśń o nocy” pasuje jak ulał – mroczne to i „klimatyczne”, jak to się mówiło 10 lat temu.  Dzieła Szymanowskiego były najsłynniejszą na świecie polską muzyką pomiędzy Chopinem a srebrem na Eurowizji za Ofiarom Hiroszimy.

III Mahler – III symfonia – IV Sehr langsam. Misterioso (1896) III symfonia Mahlera trwa ponad dwie godziny i jest najdłuższą regularnie wykonywaną symfonią. Kto nie ma akurat wolnych 130 minut, może się ograniczyć do tej tajemniczej (jak wskazuje tytuł) pieśni ze słowami z Tako rzecze Zaratustra Nietzschego. Polecam uzupełnić ją kolejną częścią symfonii, żywym Lustig im Tempo und keck im Ausdruck, ze świetnym chórem dziecięcym.

II Ravel – Introduction et allegro Kwartet smyczkowy + flet + klarnet + gwiazda wieczoru: harfa. Wyjątkowo ładny i delikatny kawałek – gdybym miał ambicje literackie, to napisałbym: „szelest zaślubin płatków śniegu”. Nagranie z 1949 roku do pobrania u p. Wiewiórki.

I Debussy – Sonata na harfę, altówkę i flet. Pisałem na początku, że nie było „muzyki secesyjnej”, ale ten utwór jest temu terminowi najbliższy. Są w nim zakręty, kwiatki, tajemniczość i halucynacje poabsyntowe. Polecam Sonatę nawet bez secesyjnego kontekstu, bo to jeden z największych odjazdów w historii muzyki. Jej pierwsze nagranie jest do pobrania u Satyra.

Pani: Teodor Axentowicz. Koty: Kolo Moser

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 2 to “Top 5: Secesja”

  1. W.W.R. Says:

    Proponuję coś nie mniej klimatycznego od podanych utworów, choć styl secesyjny był już wtedy raczej przeszłością:

    Załączony obraz moim zdaniem nie pasuje do muzyki.

  2. Przemysław Says:

    Dzięki, nie miałem pojęcia, że Markevitch (Markewicz?) też pisał muzykę, dotychczas znałem go tylko jako najbardziej polecanego dyrygenta Święta wiosny w przewodniku po muzyce klasycznej.
    Zdecydowanie tu pasuje – mnie kojarzy się z Dafnis i Chloe Ravela.

    Skoro już piszę, to dorzucę jeszcze bonus w postaci Schoenberga, kiedy jeszcze pisał ładnie – Verklaerte Nacht (1899) http://vimeo.com/622676

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: