Jeśli lubicie „Księżycową”

Każdy zna delikatny początek XIV sonaty fortepianowej Beethovena, tzw. Księżycowej. Niejeden (a w każdym razie ja) pewnie zastanawiał się, czy Ludwig van miał jeszcze inne równie ładne, fortepianowe kawałki.

Nie radzę szukać ich w najbardziej chwalonych przez ekspertów, ale dosyć mało przystępnych późnych sonatach kompozytora. Polecam za to VIII sonatę Beethovena, tzw. Patetyczną. Znajdziecie tam przepiękny środkowy fragment Adagio cantabile (czyli „powoli i śpiewnie”), który powinien zadowolić każdego poszukiwacza wrażeń „a la początek Księżycowej” :

Dodam, że wszystkie trzy części VIII sonaty są niezłe (nie ma jak wyszukany przymiotnik) i tworzą o wiele bardziej spójną pod względem nastroju całość, niż wspomniana 14-tka (która przechodzi na końcu w niezłą galopadę).

♫ LINKI:

♪ Mp3 na Public Domain Archive – nagranie Artura Rubinsteina z 1946 roku.

♪ Adagio Cantabile w Muppetach! YouTube.

♪ Początek VIII sonaty na YouTube, Freddy Kempf.

Na zdjęciu Nora the Piano Cat.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 11 to “Jeśli lubicie „Księżycową””

  1. pangolin Says:

    Rowlf wspaniały! WSPANIAŁY!

  2. Aleksandra Says:

    Dziekuje. Posluchalam z przyjemnoscia!

  3. Przemysław Says:

    Fajnie, że się podoba!

  4. W.W.R. Says:

    Ostatnie sonaty fortepianowe Beethovena są genialne, zwłaszcza np. ostatnia część ostatniej sonaty o poruszającym i w mojej ocenie jeszcze dość przystępnym początku. Genialnie do niej nawiązał Prokofiew w symfonii „Futurystycznej”, ale to już zdecydowanie nie jest łatwe w odbiorze.
    Sonata „Patetyczna” też oczywiście wybitna. Od II części, którą grywałem nawet na fortepianie, wolę gwałtowną I część.

  5. Przemysław Says:

    Dzięki, posłuchałem tej drugiej części 32-giej sonaty – faktycznie poruszająca!

  6. W.W.R. Says:

    Najbardziej poruszające, wręcz lamentujące fragmenty w wykonaniu Beethovena odnajdziemy w ostatniej części jego XXXI sonaty. Adagio pobrzmiewa wręcz dość znajomo, choć utwór sam w sobie raczej do popularnych nie należy. Do przystępnych – raczej bym go zaliczył, chyba że smutna muzyka poważna potrafi kogoś „dołować”.

  7. Ymirr Says:

    Heh, druga cz. z VIII to jeden z pierwszych utworów, które świadomie przesłuchałem, zaczynając interesować się klasyką, dlatego mam do niej duży sentyment.

    Będąc przy temacie sonat fortepianowych Beethovena i jego spokojnych kawałków, polecam pogodną drugą część XV sonaty „Pastoralnej” – chyba mój ulubiony kawałek z sonat – oraz nieco mniej pogodny marsz żałobny (cz. 3) z XII sonaty.

  8. Przemysław Says:

    Dzięki za te rekomendacje! Lubię, jak się tak rozwija temat – widać, że warto pisać blog.

  9. jackers Says:

    czemu nikt nie wspomnial o tym :

    i toto jeszcze :

    @+

    Jacek

  10. Piotrek Says:

    Klasyka ;)

  11. Ewa Says:

    Beethoven jest jednym z tych kompozytorów,którzy w swoich dziełach potrafią przekazać cała paletę emocji i nastrojów.Niezwykle piękny jest dostojny i spokojny początek sonaty”księżycowej” jak równie z druga część sonaty „Patetycznej”.Ja ze swojej strony chciałabym polecić utwór o nieco odmiennym charakterze,sonatę o nazwie „Appassionata”,która przedstawia jest bardziej burzliwa stronę tego kompozytora.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: