Top 6: Zimno

Dziś sześć świetnych piosenek na różne sposoby powiązanych z temperaturami poniżej zera. Czyli o śniegu, lodzie, szronie, szadzi i zwierzętach polarnych. Kolejność przypadkowa:

Simon & Garfunkel – Hazy Shade of Winter Nadchodząca zima jako metafora przemijania. Mało oryginalny koncept, ale piosenka absolutnie genialna.

Gza – Cold World O tym, że świat jest zimny i brutalny – kto by pomyślał? Kawał dobrego, zimnego hip-hopu.

Klaus Nomi – Cold Song (Cold Genius) Aria barokowego kompozytora Henry’ego Purcella zaśpiewana przez jedną z najdziwniejszych postaci pop music. Robi wrażenie.

Ideal – Eiszeit Niemiecka nowa fala, czyli słynna (?) Neue Deutsche Welle. Epoka lodowcowa symbolizuje uczucia podmiotu lirycznego, a właściwie ich brak.

Joy Division – Ice Age Znowu epoka lodowcowa – według Joy Division właśnie w niej żyjemy. Jeden z najlepszych kawałków tego, yhm, zimnofalowego zespołu.

Grauzone – Eisbär Wracamy do Neue Deutsche Welle. Podmiot liryczny chciałby być misiem polarnym – wszystko byłoby wtedy prostsze. Eskapizm zoologiczny.

Życzę miłego słuchania. Na pewno jest więcej dobrych piosenek na temat, więc czekam na Wasze propozycje.

Ilustracja: Pieter Bruegel starszy, Myśliwi na śniegu.

Advertisements

Tagi: , , ,

komentarzy 13 to “Top 6: Zimno”

  1. InguriaSuper! Says:

    Ej, zapomniałeś o Ice, Ice Baby! ;-) Tak słuchając Eiszeit się zastanawiam – czy Manaam to nasza nowa fala? Bo bardzo podobne brzmienie momentami. I Nomi niezły :)

    My ostatnio katujemy „Baby, it’s cold outside” w tym wykonaniu: http://www.youtube.com/watch?v=MTnwv2NN-DI Musiałam wstawić, żeby nie było, że taka smuta tylko zimowa :)

    I z cold w tytule też, choć bardziej metaforycznie: http://www.youtube.com/watch?v=uGwH-x4VoH8

  2. krasnal_z_winchelsea Says:

    chcesz by było cieplej…wpadnij na herbatę…

  3. Lettki Says:

    Moje ostatnio ulubione: Yazoo / Winter Kills i Yoko Ono / Walking On Thin Ice (remix Pet Shop Boys)

    Pzdr.

  4. Przemysław Says:

    Lettki, witam i również pozdrawiam. Intrygujące piosenki.

    Inguria, zgadza się, Maanam (i Janerka, i Republika) to polska nowa fala.

  5. deStijl Says:

    ja tak czuję że solowy album Marka Hollisa jest zimowy. może niekoniecznie w tekstach. ale muzyka jak najbardziej. zwłaszcza „A life”. ten klimat.. polecam :)

  6. Przemysław Says:

    Dzięki, niesamowity kawałek. Jakoś zapomniałem, że Hollis miał też solową płytę. Od razu przypomniała mi się płyta innego pana z Talk Talk: Beth Gibbons & Rustin Man – Out of Season. Też pasuje do zimy.

    P.S. Przypomniała mi się jedna dobra zimowa piosenka, „Opowieść zimowa” Armii http://www.youtube.com/watch?v=DqF3yUhnRQM

  7. krasnal_z_winchelsea Says:

    mi było zimno ostatnio…więc łyknąłem trochę szekspira…z muzyczną oprawą Coil’a – to nierzeczywiście muzyka, nijak jednak mogę ją tu umieścić. To „Angelic Conversation”

    coś co może nie będzie zimne – ale będzie to muzyka skrojona na chłodno:) = czy na miarę?

    Legendary Pink Dots: Pennies for heaven – to jednak syntezator robi swoje…
    U@2 – love me thrill me kill me – nietypowe u2, może wam się podoba – bo znacie.
    Coldplay: trouble (najpewniejsza pozycja – bo zimna w tytule) i moja jedyna lubiana piosenka tej grupy: http://www.youtube.com/watch?v=ABpvdszxtbI
    Madame: http://www.youtube.com/watch?v=eKGYhw_NKjA&NR=1
    (to apropo (pro bono) ‚nowej (zimnej) fali’, do której chyba jeszcze można dodać takie grupy jak Tilt. Variete. To w Polsce – z WIELKICH czasów lat 80-ych. sam odkryłem ten zespół niedawno – Madame – a śpiewał tu R. Gawliński. Piosenkę „Gdyby nie szerszenie” (z repertuaru Madame) zaśpiewał niedawno podczas nagrań dla Polskiego Radia,
    patrz: płyta Offsesje2) przepraszam za reklamę, ale ta płyta naprawdę mnie Złapała :)

    „tu gdzie jestem nie ma słońca” – Myslovitz – Gdzieś/to słowa piosenki. które wskazują jasno, że jest ciemno. czy zimno?

    dziękuję za Armię – ostatnio też chodzi mi w/po głowie.

  8. Przemysław Says:

    Dzięki za przypomnienie „Sybilli” Madame. Dla mnie to, obok „Ludzi Wschodu” Siekiery, esencja polskiego cold wave.

  9. krasnal_z_winchelsea Says:


    …siekierę poznałem też właśnie. Ludzi wschodu i ja stoje ja tańczę ja walczę – wprost genialna muzyka, i muzycy (Budzyn – też malarz, Adam – ski)

  10. palebride Says:

    Hej, nierozsądnym przypadkiem tutaj trafiłam, i przeczytałam część postów z rożnych okresów Twej twórczości i powiem, że pomimo iż jestem laikiem muzyki klasycznej (jak mnie natchnie zazwyczaj włączę sobie płytę) to podoba mi się tu. Podoba mi się wspomnienie tego ”zimnofalowego” zespołu ; )

    Pozdrawiam,

  11. Przemysław Says:

    Cieszę się i również pozdrawiam!

  12. marna_pociecha Says:

    Cieszę się, że odświeżyliście wątek, ponieważ – mimo, że cenię u autora blogu niechęć do rażąco oczywistych wyborów – przeoczenie „Don’t eat the yellow snow” Franka Zappy, moim zdaniem, już dawno należało naprawić.

  13. Przemysław Says:

    Faktycznie, poważne przeoczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: