Wybierz swoje Top 5! Wasze ulubione piosenki z ostatnich 10 lat

Wymyśliłem nową kategorię wpisów, bardziej jak forum niż blog. Ale może ta zabawa chwyci. Teraz to Wy wybieracie top 5, a ja tylko podrzucam kategorię. Dlaczego tylko ja mam się pocić przy klawiaturze? No, oczywiście swoją top 5 też napiszę – tylko już bez trzydziestu linków, rymowanych tłumaczeń i wszelkich pretensji do obiektywności albo słuszności wyboru.

Różne dziwne top 5 albo 6 w stylu „najlepsze piosenki o niszowych zwierzętach” dalej będą się pojawiały w takiej formie, jak wcześniej. Ale tu tematy będą mniej wydumane: „5 ulubionych utworów na fortepian”, „top 5 piosenek soulowych” albo „5 ulubionych kawałków world music”.  Chodzi po prostu o podzielenie się fajną muzyką. Zaczynamy od kategorii wyjątkowo prostej (ha, ha), czyli 5 ulubionych piosenek z lat 2001 – 2010. Podajemy pięć (niekoniecznie w jakiejś kolejności, a nawet niekoniecznie pięć) ulubionych piosenek  z ostatnich 10 lat powstałych w ciągu ostatnich 10 lat.  Zaraz wrzucę swoją selekcję w komentarzu. Czekam na Wasze piątki, ew. inne przemyślenia w jakikolwiek sposób związane z tematem.

Plakat znaleziony TU.

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

komentarze 33 to “Wybierz swoje Top 5! Wasze ulubione piosenki z ostatnich 10 lat”

  1. Sylwek Says:

    Kolejność o niczym nie świadczy. I tak nie da się wybrać te 5 ulubionych. W sensie – tylko pięć. Więc wybrałem sześć. A i tak mam poczucie robienia czegoś niestosownego…

    Future Lovers – Madonna – Confessions On A Dancefloor
    Hidden Place – Björk – Vespertine
    To Be By Your Side – Nick Cave/Bruno Coulais – Travelling Birds
    I used to dance with my daddy – Datarock – Datarock Datarock
    Poor Edward – Tom Waits – Alice
    Seven Swans – Sufjan Stevens – Seven Swans

  2. Kris Says:

    Najpierw przemyślenie związane z tematem.

    ” 5 ulubionych piosenek z lat 2001 – 2010″. Powstałych w tych latach, a moich ulubionych, czy moich ulubionych w tych latach?

    ot, takie skrzywienie zawodowe… :P

  3. Przemysław Says:

    Kris, jeśli potrafisz wymienić, co Ci się podobało najbardziej w ciągu ostatnich 10 lat, to wymieniaj :) Chodziło mi oczywiście (?) o 5 piosenek powstałych w latach 2001-2010. Na wszelki wypadek zmienię jedno zdanie we wpisie.

    Sylwek, to ja też dam sześć, też w przypadkowej kolejności i też z Sufjanem Stevensem:

    Joanna Newsom – Monkey and Bear
    Sufjan Stevens – Come on Feel the Illinoise (wraz z podutworami)
    Arcade Fire – Rebellion (Lies)
    Cat Power – Love & Communication (tylko wersja studyjna)
    Regina Spektor – Apres Moi
    Portishead – The Rip

  4. elsuchy Says:

    5 to zdecydowanie za mało, bo to był kawal czasu.
    Osobiście raczej słucham całych albumów niż piosenek i mam trudności z abstrahowaniem, ale spróbujmy.

    David Sylvian – The Heart Knows Better
    Marillion – Fantastic Place
    Rose Kemp – Dirty Glow
    Porcupine Tree – Heartattack in a layby
    The Cinematic Orchestra – To build a home
    Oren Lavie – The Opposite Side Of The Sea
    Miloopa – Split in two
    White Lies – Farewell To The Fairground
    TV On The Radio – Dancing Choose
    Riverside – Behind the eyelides
    Gojira – Flying Whales
    Stare Dobre Malżeństwo – Tabletki ze słów
    Anekdoten – Gravity
    The Devin Townsend Band – Gaia

    Nie wiem co to za wynalazek Joanna Newsom, ale brzmi jak Peter Hammill
    w przebraniu pani przedszkolanki. Już przeszukałem cały ebay w
    poszukiwaniu płyty :-)

  5. Ene Says:

    Ło matko, zadanie trudne, trza dobrze pomysleć. Jakbym miał z marszu wymieniac, to przede wszystkim przychodzą mi do łba te sprzed AD 2000 ;-)
    Trzeba bedzie pogłówkować :).

  6. InguriaSuper! Says:

    Trudne! Trudne! Bo nie wiedziałam, czy „ulubione” to znaczy, że dalej słucham? Czy że kiedyś szalałam na tym punkcie? Starałam się wybrać rzeczy reprezentatywne, takie single tej dekady w moim słuchaniu muzy :) A jednocześnie umieścić tam trochę kawałków które zajeżdżałam, zamęczałam, bo się uzależniłam – i choć już nie słucham, to nadal się ich nie wstydzę :P

    Proponuję żebyś koniecznie zrobił kiedyś listę „guilty pleasures” :D Pobawmy się w ekshibicjonizm!

    A to lista, która wyszła mi z dzisiejszych wykopalisk:

    1. Thom Yorke – Harrowdown Hill (albo Black Swan)
    2. Björk – Pagan Poetry
    3. PJ Harvey + Thom Yorke – This Mess We’re In
    4. The Knife – Heartbeats
    5. Mars Volta – L’Via L’Viasquez
    6. The Kooks albo Lilly Allen – Naïve
    7. Moloko – Forever More (ale tu mogłoby być naprawdę dużo…)
    8. MGMT – Electric Feel
    9. The xx – Islands
    10. Mark Ronson – I Want Somebody to Love Me

  7. Kris Says:

    Od razu mi lepiej.

    To tak leci:

    1. Archive – Again (czy to piosenka?, jak nie to wybieram akustyczne Absurd)
    2. Telepopmusic – Love’s almighty
    3. Beth Gibbons & Rustin Man – Funny Time Of Year
    4. OSI – shutDOWN (jak to też nie piosenka, to wybieram Hello, Helicopter z tej samej płyty)
    5. Lambchop – Is a Woman
    6. Piano Magic – Saint Marie
    7. Damien Rice – Cold Water
    8. Saltillo – A Necessary End (jak to też nie piosenka, to niech będzie Grafting)
    9. Antony And The Johnsons – You Are My Sister
    10. Robert Plant & Alison Krauss – Sister Rosetta Goes Before Us
    —–
    hidden track: Anathema – Are You There? (w wersji z A Natural Disaster rzecz jasna)

    I klikam opublikuj, bo się zaraz rozmyślę i wymienię inne 10 kawałków

  8. pangolin Says:

    1. Emily Haines – Winning
    2. Amy Winehouse – You Sent Me Flying
    3. Fiona Apple – Not About Love
    4. Arcade Fire – The Well And The Lighthouse
    5. Bon Iver – Skinny Love
    6. Marianne Faithfull (Damon Albarn) – Last Song
    7. Joan As Police Woman – Christobel

  9. InguriaSuper! Says:

    O! U mnie też mogłoby być Again – The Archive. Kompletnie wyleciało mi z głowy.

  10. Przemysław Says:

    Dzięki za listy i zachęcam innych do dodawania.
    Fascynująca lektura, a właściwie fascynujące wyszukiwanie tych kawałków i słuchanie (jak ludzie żyli przed YouTube?). Nad takim Pagan Poetry Bjork i Winning Emily Haines sam się zastanawiałem, ale najciekawsze oczywiście te rzeczy, których nie znam.

    Cieszę się, że się spodobała Joanna Newsom (przynajmniej tak to zrozumiałem).
    A „Guilty pleasures” to świetny pomysł na listę – pierwsze, o czym pomyślałem, to The Divinyls – I Touch Myself (piosenka, nie czynność).

  11. marna_pociecha Says:

    Co najmniej dwie z pięciu pierwszych piosenek, które przyszły mi do głowy niewątpliwie kwalifikowałaby się do zestawienia guilty pleasures, jedna wydaje się zbyt oczywista – jednak jeśli miałaby być uczciwa, moja lista musiałaby tak wyglądać:
    Matt Elliott – Our weight in oil
    Beirut – Nantes
    Anais Mitchell – Why We Build The Wall
    Cat Power – The Greatest
    Marissa Nadler – Mary Come Alive

  12. Przemysław Says:

    Kurczę, nie wiem jak dla innych, ale dla mnie te listy to kopalnia złota. Marna pociecha, gratuluję: jako jedyna osoba zmieściłaś się w pięciu utworach!

  13. Blahuuu Says:

    Z początku skomponowanie własnej listy wydało mi się niemożliwe – naprawdę mało ostatnio słucham nowszej muzyki. Lecz poszperałem i jakoś mi się udało. Choć i tak wiele więcej słucham muzyki starszej daty, wyróżniłbym (kolejność z grubsza przypadkowa):

    65daysofstatic – Drove Through Ghosts To Get There
    Antimatter – In Stone
    Eastern Youth – Kakato Naru
    Boris – You Were Holding An Umbrella
    Number Girl – Zegen Vs Undercover (ponieważ swego czasu był to mój ulubiony zespół – na najlepszy utwór pewnie znajdą się lepsze przykłady)

    Ponadto niezłe są:
    William Basinski – Melancholia 2
    Ghost – Hazy Paradise (cover Earth & Fire, ale różny od oryginału)
    Boredoms – Circle
    King Crimson – Level Five

    Wiele z tych utworów darzę sentymentem (zwłaszcza Antimatter, Number Girl i Eastern Youth), co wpłynęło na pewno na kształt listy. Gdybym znał się bardziej na muzyce ostatnich dziesięciu lat, na pewno wyglądałaby ona inaczej.

  14. Przemysław Says:

    Wow, ta lista mnie kompletnie zagięła – jedyna nazwa, która mi coś mówi, to King Crimson. I zdecydowanie nie kojarzy mi się z ostatnią dekadą. Czeka mnie ostre googlowanie.

  15. Blahuuu Says:

    Mogę podać linki, jeśli masz kłopoty ze znalezieniem. Utwór Eastern Youth może być też zapisany jako ‚踵鳴る’ i na YT chyba pod taką postacią występuje. Utwór Boris pochodzi z albumu, który miał dwie różne edycje – japońską i amerykańską. Chodziło mi o tę japońską (amerykańskiej nie znam) – http://www.youtube.com/watch?v=njnmjeKunDw . Świetna rzecz dzieje się z utworem w czwartej minucie, po tym wyciszonym początku…

    Ostatni album KC przypada na rok 2003 i grupa nie jest chyba formalnie rozwiązana. Całkiem nieźle jeszcze się trzymają, jeśli chodzi o muzykę. Jeśli uznać ich za jeden i ten sam zespół, co kiedyś – tyle było zmian w składzie grupy, że można wyróżnić na przestrzeni lat parę zupełnie różnych formacji.

    Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz – prawdopodobnie żaden z tych utworów trafiłby do mojego top wszech czasów.

    Aha, zapomniałem dodać, że parę utworów z mojej listy nie jest technicznie piosenkami – mam nadzieję, że to nie przeszkadza.

  16. Przemysław Says:

    Nie przeszkadza :). Dzięki, posłuchałem sobie już trochę. Ten kawałek Eastern Youth absolutnie wymiata!

  17. Kris Says:

    oj, ten Boris to mnie dopadł po prostu – dzięki za wrzutę :)

  18. krasnal z winchelsea Says:

    1. czasem wersje utworów są różne. (tak jakby tu) więc dla ścisłości podaję z linkiem. a czasem się nie mieszczą w sztywnym 2000-2010, to też jakby ten utwór właśnie – ale może mi zostanie wybaczone ? na pocieszenie powiem tylko, że poza tym jednym, reszta utworów już w pełni jest nie 10cio letnia.
    1. the divine comedy – timewatching: http://www.youtube.com/watch?v=-cYRQAe9LPk….1997r.
    2. żywioły – geje i lesby – tekst, teledysk i coś jeszcze
    3. radiohead – reckon er: http://www.youtube.com/watch?v=XLVA7Ap1vkQ
    4. the raconteurs – U don’t understand me: http://www.youtube.com/watch?v=6DiwN1LHfOU – odnośnik do wersji z tekstem. baRDZo ŁadnyM
    5.depeche mode: precious
    5. Lao che – np. stare miasto
    5. Myslovitz – „ściąc wysokie drzewa”

    zgodnie z regułą ręka ma pięć palców. domyślcie drodzy się ile palców u mnie. rośnie.

  19. Blahuuu Says:

    Przemysław – polecam albumy ‚Kanjusei Outouseyo’ i ‚What Can You See From Your Place?’ jeśli chcesz więcej tego typu grania. Podoba mi się w EY to, że ich muzyka, mimo iż punkowa, jest zawsze w pewnym sensie refleksyjna, czasem piękna, a zawsze do szpiku kości emocjonalna. Jednak nie polecam ich najwcześniejszych poczynań – musieli przejść głęboką metamorfozę, by grać takie utwory jak ‚Kakato…’. Sami nie są chyba dumni z tego epizodu.

    Kris – polecam w takim razie płyty ‚Smile’ (wersję japońską) i ‚Pink’. Boris to bardzo otwarta grupa i lubią próbować za każdym razem czegoś nowego – najwięcej utworów w tym typie znajdziesz na ‚Smile’ właśnie.

    Ja zaś chyba zainteresuję się Arcade Fire. Słyszałem o nich, kiedyś chyba spodobał mi się ich utwór zasłyszany na Trójce, ale nigdy nie zagłębiałem się w twórczość.

  20. krasnal_z_winchelsea Says:

    a teraz moja druga ręka. bardziej kobieca:
    kciuk: kasia nosowska – http://www.youtube.com/watch?v=ZHrJ2zFdPss
    wskazujący: lhasa – J’arrive à la ville
    F**k / środkowy: to właściwie nie mężczyźni…:) [placebo – english summer rain] http://www.youtube.com/watch?v=SBQ20DHpk84&playnext=1&list=PL788FE4826D0505EB&index=17
    martwy/serdeczny: cocorosie – turn me on http://www.youtube.com/watch?v=7m63zjzImlc&feature=related
    doczepny: „Psyche” – massive attack
    mały: telephone – lady haha! feat. beyonce

  21. Przemysław Says:

    Dla mnie to w ogóle była dekada kobiet, jak widać po mojej liście. A i tak nie zmieściły się Sia, Emily Haines, Laura Marling i Amy Winehouse.

    Blahuu, dzięki za wskazówki. Nie będę oryginalny, jeśli w przypadku Arcade Fire polecę płytę „Funeral”.

  22. krasnal_z_winchelsea Says:

    ja tylko nie rozumiem, że dla WAS to była dekada tylko zagranicznych kobiet, lub jak wolą pewnie (ludzie) tą kategorią wykluczeni,
    zagranicznych kobiet i nie kobiet. NIE SŁUCHACIE POLSKIEJ MUZYKI?

  23. InguriaSuper! Says:

    Krasnal, to było pytanie o ulubione piosenki – widocznie polska muzyka się nie zakwalifikowała do absolutnego topu ;-) co pewnie nie znaczy, że nikt z czytających bloga nie słucha polskiej muzy. A zresztą czy to taki wielki grzech? :) Ja jestem zdania, że muzyka nie zna granic (też państwowych). Czasem tylko bywa problem z dostępnością ;-)

  24. krasnal_z_winchelsea Says:

    nie chcę wyjść na czepialskiego. jestem mały i mnie jeszcze ktoś za to przydepcze. Ale to chyba raczej kwestia wyboru i jakiegoś stosunku (w sobie) do muzyki – a myślę – co wynika z w/w utworów, że polska muzyka nie mieści się w czołówce. a przecież bez polskiego DNA (muzycznego) nas chyba też by nie było…z naszym ABSOLUTNYM gustem ;)

  25. Irek Says:

    Editors – Munich
    Longwave – Sirens In The Deep Sea
    A Place To Bury Strangers – I Lived My Life to Stand in the Shadow of Your Heart (Ciężko było się zdecydować. Nie ma drugiego tak grającego zespołu, a w dodatku nie nagrali nawet jednej średniej piosenki. Obydwie płyty wypełniają same hiciory)
    Rosetta – Ayil
    The Cure – Out Of This World

    A propos muzyki z ostatniego dziesięciolecia – kiedyś na youtube znalazłem zespół który bardzo mi się spodobał, ale nie pamiętam jak się nazywa i nie potrafiłem go ponownie odnaleźć. Składa się z wokalistki grającej na klawiszach, z gitarzysty który czasami coś zaśpiewa oraz mało udzielającego się basisty. Nie mają perkusisty(!) Wykonują coś w stylu elektronicznego popu, a jedną z ich najpopularniejszych piosenek zapamiętałem w taki sposób – jazzujący bas oraz perkusja na początku i podczas zwrotki a refren (z tego co pamiętam) to wysoko zaśpiewana samogłoska. Strasznie biedny ten opis, ale szukałem ich godzinami i nic. Pomożecie?

  26. Przemysław Says:

    Witam, dzięki za listę – robi się z tego wpisu niezła baza danych.

    Mam nadzieję, że ktoś pomoże z tym zespołem, bo opis intrygujący.

  27. Irek Says:

    Hej to znowu ja. Po sprawdzaniu na last.fm wszystkiego co zawiera 3 osoby w tym kobietę, jakoś udało mi się ich znaleźć. Zespół który nie dawał mi spać nazywał się Chairlift, a ta charakterystyczna piosenka to bruises(ponoć była w reklamie ipoda i temu jest najbardziej rozpoznawana). Chowa się ona jednak przy evident untensil. W związku z tym chciałbym zastąpić miejsce 5 w moim spisie tym oto utworem: http://www.youtube.com/watch?v=0lWYBzpPZBA . Może autora bloga również urzekną te klawisze. Pozdrawiam :)

  28. Przemysław Says:

    No, na szczęście był happy end :) Zespół spoko, chociaż jestem pod jeszcze większym wrażeniem dramatycznych poszukiwań. Pozdrawiam :)

  29. tylkodzwieki Says:

    Cześć, dorzucę swoje 5 piosenek. Nie zastanawiam się bardzo, więc być może jakbym myślał nad tym 20 minut to wybór trochę by się różnił. Wolę tak spontanicznie wybrać 5, które przyjdą mi do głowy jako te ulubione:

    Rykarda Parasol – Hold Back The Night
    Voo Voo – Miłobyłoby
    Zbigniew Hołdys – Stalker
    Elysian Fields – Black Acres
    Cat Power – Silver Stallion

    Serdecznie pozdrawiam,
    Igor

  30. Przemysław Says:

    Wow, Hołdysa na liście z ostatniej dekady spodziewałem się mniej więcej tak samo, jak King Crimson.

    Pozdrawiam!

  31. Goose Says:

    Się spóźniłem… Pierwszy rzut oka na poprzednie listy i stwierdzenie: „aaaaaaale jestem nie na miejscu”. Pierwsza selekcja: 20 albumów (nie piosenek). Wybieramy na siłę po jednej piosence z albumu. Wybieramy te najfajniejsze… Wychodzi coś takiego (i tak jest 7, a o czymś bankowo zapomniałem):

    Frontside – Modlitwa
    Gojira – Backbone
    Kanał Audytywny – Skrzynia Ikarusa
    Marilyn Manson – If I Was Your Vampire
    Moonspell – Night Eternal
    Rammstein – Rosenrot
    Type O Negative – I Don’t Wanna Be Me

    I w efekcie wyszło bardzo niereprezentatywnie, bo prawie sam łomot. A tej siódemce po piętach depcze zupełnie co innego. Nie jestem zadowolony. Lgnę do takich rankingów jak mucha do lepu, a potem się tylko denerwuję. O_o

  32. Przemysław Says:

    Witam!
    E tam się spóźniłeś, cały czas aktualne. Dzięki za listę!

  33. Goose Says:

    Z niepokojem czekam na te niszowe zwierzęta…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: