25 minut czeskiej ekstazy

Macie 25 minut? Oczywiście, że nie: kto w dzisiejszych czasach ma 25 minut? No, ale jeśli przypadkiem te 25 minut macie, to powiem Wam, jak najlepiej je spożytkować: posłuchajcie wspaniałej Sinfonietty (1926) wybitnego czeskiego kompozytora Leoša Janáčka. No proszę, „wspaniała” i „wybitny” w jednym zdaniu – Sinfonietta podoba mi się najwyraźniej nie na żarty.

Dlaczego Sinfonietta jest taka super? No cóż,
a) jest krótka (te 25 minut to max),
b) ma wyjątkowo korzystny stosunek „ilości pomysłów muzycznych na 10 minut muzyki” (około 12; dla przykładu takiemu Bolero wychodzi 0,5),
c) ma odjechane brzmienie à la science fiction – chyba zasługa wyjątkowo rozmnożonych instrumentów dętych,
d) jej pięć części, obok włoskich nazw tempa (Allegretto, Moderato itp.), ma miłe dla słowiańskiego ucha tytuły Fanfára, Hrad, Královský klášter, Ulice oraz Radnice,
e) První věta Sinfonietty byla přetvořena progressivně rockovou skupinou Emerson, Lake & Palmer do písně Knife-Edge a nahrána na jejich debutové album (s Wikipedii, internetové encyklopedii, kterou může každý upravovat).

Wszelkie  podobieństwo niniejszego wpisu do wpisu poprzedniego jest powierzchowne i złudne.

♫ LINKI:

♪ Pierwsze dwie części, w powiązanych powinniście znaleźć resztę utworu.

♪ Ostatni fragment, w którym triumfalnie powracają fanfary z początku, dyryguje P. Boulez.

Ilustracja: Księżyc autorstwa innego super-Czecha – Alphonse’a Muchy. Wypożyczone z Olga’s Gallery.

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , ,

komentarze 4 to “25 minut czeskiej ekstazy”

  1. brzydkieslowonaf Says:

    Bill Conti się musiał tego sporo nasłuchać. I Coplanda. Hit’em high Rocky!:)

  2. Przemysław Says:

    O kurczę, rzeczywiście. Ja z tego filmu pamiętałem tylko ten najbardziej znany kawałek, w sumie też dosyć fanfarowaty.

    P.S. Zainteresowanych fanfarami odsyłam do wcześniejszego wpisu: https://placowkapostepu.wordpress.com/2009/04/15/spartakiada-%E2%80%A2-najlepsze-fanfary/

  3. krasnal_z_winchelsea Says:

    Janacek – to jedno z bardziej nieoczekiwanych i oczekiwanych skrycie *
    spotkań z muzyką klasyczną. Nie wiem co słuchałem tego artysty, ale było genialne. i co więcej, będąc w Wielkiej Brytanii okazało się, że kojarzą go również tubylcy…podobnie do mnie. pozdrawiam.
    p.s. ostatnio szczycą się radiowcy, że Szymanowski wraca do łask i umieszcza się go obok Janacka, jako jednego z bardziej oryginalnych kompozytorów XX wieku (początku)
    szczegóły:http://www.polskieradio.pl/6/244/Artykul/282438,Boulez-odkrywa-bajkowosc-partytur-Szymanowskiego

  4. krasnal_z_winchelsea Says:

    *zarazem

    choć z Szymanowskim u mnie było podobnie…genialny: K r ó l R o g e r.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: