Japoński hit eksportowy z 1929 roku

Dziś coś naprawdę ciekawego – utwór Haru no umi na instrumenty koto i shakuhachi. Napisany został w 1929 roku przez japońskiego wirtuoza koto Michio Miyagi i od razu stał się przebojem. W Japonii podobno do dziś grany jest na powitanie nowego roku. A i za granicą Miyagiemu udało się zrobić karierę – podpisał nawet umowę z ówczesnym potentatem nagraniowym Victor.

Koto to taka cytra. Shakuhachi to taki flet. Tytuł oznacza „Morze na wiosnę” – utwór ma być zapisem tego, jak kompozytor zapamiętał morze, zanim w wieku ośmiu lat stracił wzrok.

Posłuchajcie Haru no umi, a dowiecie się że:  a) japońska muzyka jest inna oraz  b) mimo to potrafi poruszyć nasze środkowoeuropejskie serca.

♫ LINKI:

♪ Stare nagranie Victor z udziałem Michio Miyagi – partię shakuhachi wykonują skrzypce.

♪ Tu zamieszczone jest prezentowane we wpisie mp3. Znajdziecie też opis i zdjęcia instrumentów.

Advertisements

Tagi: , , , , , ,

komentarze 4 to “Japoński hit eksportowy z 1929 roku”

  1. Blahuuu Says:

    Dziękuję bardzo za ten wpis. Kiedyś złapałem bzika na punkcie KKW i już mi tak zostało do dziś, także ucieszyłem się na widok czegoś takiego tutaj. O Miyagi słyszałem, ale nigdy nie zgłębiałem jego twórczości.

    Jeśli można coś polecić, z japońskich twórców ostatnio szalenie podoba mi się ‚Rapsodia na orkiestrę’ Yuzo Toyamy, pozwolę sobie zarzucić linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=H5xpu6u9KM0 . Ostatnie dwie minuty brzmią jak japoński festiwal. Mniej japońskie, ale równie fascynujące i bardzo współczesne są ‚All in Twillight’ – cztery utwory na gitarę autorstwa Toru Takemitsu: http://www.youtube.com/watch?v=mx9YXFtbn-g .

  2. Przemysław Says:

    Świetne kawałki, dzięki. Ten pierwszy nawet już słyszałem, pewnie dlatego mi się bardziej podoba. A za Takemitsu miałem zamiar się wziąć, tylko wcześniej trafiłem na coś mało strawnego.

    Nie masz pojęcia, ile czasu zajęło mi rozszyfrowanie KKW jako Kraj Kwitnącej Wiśni.

  3. Blahuuu Says:

    Z Takemitsu mam podobny problem, większość pozostałych jego utworów mi znanych jest bardzo awangardowa (jeśli o to chodzi). Zaś ‚All in Twillight’ jest dla odmiany wręcz ładne, o wiele przystępniejsze. Podoba mi się jeszcze ‚Black Rain’: http://www.youtube.com/watch?v=NiI261jBbTM .
    Niejako w opozycji do Takemitsu był Takashi Yoshimatsu, który nie był zwolennikiem awangardowych rozwiązań. Na początku swej muzycznej kariery grał w zespołach jazzowych i rocka progresywnego, co wpłynęło na jego późniejsze wyczyny kompozytorskie. Niestety, nie spodobało się to chyba niektórym krytykom, lecz to chyba na tym blogu nie problem. Link do jego utworu: http://www.youtube.com/watch?v=GueQJgYgcqk .
    Co ciekawe, Yoshimatsu także jest autorem utworów na gitarę. Gitara zdaje się być bardziej popularna wśród japońskich kompozytorów, a na pewno wśród tamtejszej publiczności, niż na przykład w Polsce. Może to zasługa Kazuhito Yamashity. Gorąco polecam młodego polskiego wybitnego kompozytora i gitarzystę Marka Pasiecznego. Sporo w Japonii koncertuje, a jego YouTube’owe filmy często opatrzone są japońskimi tłumaczeniami tytułów. Ostatnio napisał też wariację na temat ‚Sato no Aki’, japońskiej melodii. Link: http://www.youtube.com/watch?v=6WcYYWDYir8 .

    Trochę się rozpisałem, a i znów umieściłem parę linków – mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.

  4. Przemysław Says:

    Nie mam nic przeciwko. :)

    Świetne rzeczy – w trailerze do filmu Black Rain też nieźle ta muzyka Takemitsu brzmi: http://www.youtube.com/watch?v=rRkfAK4cJ7I Nie ma to jak dobry, przyjemny film o bombie atomowej i jej skutkach.
    Yoshimatsu mógłby być na płycie Japanese Classics for Relaxation. Zakładam, że Marek Piaseczny to nie kuzyn wybitnego muzyka Andrzeja.

    Dzięki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: