Różne stare nagrania 1

Oto kilka ciekawych przedwojennych kawałków znalezionych na Internet Archive, składnicy różnych świetnych rzeczy znajdujących się w „public domain” t.j. będących „własnością publiczną” i nie chronionych prawami autorskimi. Zaczynamy od pierwszego nagrania ponurego Gloomy Sunday, czyli anglojęzycznej wersji węgierskiego przeboju Szomorú vasárnap (zwanego też Glumyi Szontag). Oryginał obwiniany był za podwyższenie i tak już wysokiej statystyki samobójstw na Węgrzech. W prezentowanym tu nagraniu występuje wokalista Johnny Hauser (Billie Holiday zaśpiewała to dopiero kilka lat później) oraz bardzo ważny w latach trzydziestych zespół Paula Whitemana. Genialna sprawa, z horrorowymi wręcz efektami dźwiękowymi.

Druga piosenka też w klimatach cmentarnych. Znacie na pewno Where Did You Sleep Last Night z występu Unplugged Nirvany. Na Internet Archive można znaleźć o wiele starszą wersję bluesmana Leadbelly’ego (fot.), na której bazował Kurt Cobain. Ta ludowa piosenka znana jest również pod tytułem In the Pines, czyli „Pośród sosen”. Nie za bardzo wiadomo, co bohaterka robiła w tych sosenkach, ale głowę jej męża znaleziono w kołach lokomotywy, zaś reszta małżonka „never was found”.

Przenosimy się z „pop” do muzyki klasycznej, nie zmieniając specjalnie nastroju. II sonata fortepianowa (b-moll) Fryderyka Chopina w wykonaniu wielkiego rosyjskiego kompozytora-wirtuoza, Sergieja Rachmaninowa. To z tego utworu pochodzi największy międzynarodowy przebój „Made in Poland”, czyli Marsz żałobny. Nie znam się (i nie chcę się znać) na wykonaniach, ale nagranie Rachmaninowa uważane jest przez ekspertów za jedno z najlepszych.

Chopina ostatnio omijałem ze względu na tegoroczny jubileusz i wynikającą z niego wszechobecność tego nazwiska. Ale skoro już się przełamałem, to na koniec polecę jeszcze jedną rzecz: pochodzące z roku 1917 (!) nagranie Poloneza „Wojskowego” (A-dur) w wykonaniu Ignacego Jana Paderewskiego, naszego wybitnego pianisty-lobbysty.

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Odpowiedzi: 3 to “Różne stare nagrania 1”

  1. Pablo Renato Says:

    Gloomy sunday poświęciłem kiedyś osobną blogonotkę:
    http://www.kurierlubelski.pl/blogi/blogoslawiony/245085,najsmutniejsza-piosenka-swiata-czyli-pop-w-dni-zaloby,id,t.html

    Cheers za linka do archiwów.

  2. InguriaSuper! Says:

    Wow. Leadbelly niezły – co dowodzi tylko, że dobry kawałek to dobry kawałek, nawet jak śpiewa się „shiveeeeer” z kowbojskim zaciąganiem ;-) Coś mi się poza tym wydaje, że Kurt pozmieniał ciut akordy w końcówce refrenu, tak że brzmi mroczniej. Wolę wersję Nirvany, ale fajnie jest posłuchać oryginału :) Wyczytałam na wikipedii, że wykonywał to jeszcze Dylan i The Grateful Dead. Mi całkiem tyż podchodzi wersja Lanegana z The Screaming Trees: http://www.youtube.com/watch?v=YZF5AthbZ7M

  3. Przemysław Says:

    Ja za to wyczytałem, że wersja, którą podałaś, jest 5 lat starsza od wersji „Nirvana Unplugged”. Czyli Cobain zrobił akustyczny kower wersji, którą nagrał Lanegan, z udziałem Cobaina. A mówili, że grunge to prosta sprawa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: