Kasjerko, kasjerko, kasjerko, kasjerko.

W piosence Jolene z 1973 roku Dolly Parton błaga drugą kobietę, aby nie odbierała jej mężczyzny. Jolene wszystko ma piękne: płomieniste, kasztanowe włosy, skórę jak kość słoniowa, szmaragdowe oczy, uśmiech jak oddech wiosny (?), głos jak letni deszcz (??). Podmiot liryczny nie ma się co z Jolene porównywać i może najwyżej liczyć na jej litość.

Trudno jakoś wyobrazić sobie, że Dolly Parton mogłaby bać się konkurentki. Poza tym, autora nie należy utożsamiać z narratorem. Jednak sama piosenkarka twierdzi, że Jolene jest utworem częściowo autobiograficznym, i że opowiada o kasjerce z banku, która była zdecydowanie zbyt uprzejma dla jej męża. Nasi dziadkowie mieli więc rację nie ufając bankom i zaszywając oszczędności w wersalkach.

Jolene poznałem w wersji The White Stripes i dopiero po latach dowiedziałem się, że to kawałek Dolly Parton. Co ciekawe, longplay Jolene zawiera jeszcze inną piosenkę, którą do niedawna znałem tylko w postaci koweru, a którą napisała Dolly: I Will Always Love You.

♫ LINKI:

Dolly Parton – Jolene na żywo.

Audycja/tekst o piosence na NPR, można posłuchać m.in. wersji studyjnej (z genialnymi chórkami).

Jolene, b. dobry występ The White Stripes.

Dolly Parton – I Will Always Love You, na żywo, 1974.

Advertisements

Tagi: , ,

komentarzy 7 to “Kasjerko, kasjerko, kasjerko, kasjerko.”

  1. Fioletowa Says:

    No proszę nawet takie kobiety mogą być zazdrosne do tego stopnia, że pobudzi je to twórczo

    Poza tym dobrze wiedzieć, że I will always love you jest Dolly

  2. pangolin Says:

    „Podmiot liryczny nie ma się co z Jolene porównywać i może najwyżej liczyć na jej litość.” Tak jak ja mogę najwyżej liczyć na litość pani kasjerki z supermarketu Lewiatan, w którą ostatnio chciałeś „rzucić pierożkiem” – czy tak?!

  3. Przemysław Says:

    Fioletowa. Najwyraźniej każdy może być zazdrosny. Może nawet Nigella Lawson raz na jakiś czas tworzy zmotywowany tym uczuciem przepis na parówki w cieście z arszenikiem albo kurczaka w Coca-coli ze sproszkowanym diamentem.

    Pangolin. Osobiste uwagi, jak już kiedyś wspominałem, proszę zostawiać na lodówce, zamiast publikować je na poczytnym blogu. Wspomniana pani kasjerka na pewno ma więcej taktu.

  4. marna_pociecha Says:

    Warto jeszcze, po „Jolene” i „I Will Always Love You”, dla równowagi obejrzeć Dolly Parton w wersji z przytupem i Kenny Rogersem.

  5. Joanna Says:

    Jednak bardziej do gustu przypadło mi wykonanie The White Stripes. Pewnie wynika to z mojej niechęci do klimatów country ;)

  6. Przemysław Says:

    @ marna_pociecha No to już wiem, skąd się wzięła melodia „Ghetto Superstar”. Już myślałem, że to kolejne „niespodziewane autorstwo Dolly”, ale Wikipedia twierdzi, że to Bee Gees napisali.

    @ Joanna Oraz z tego, że to świetny kower jest :).

  7. Joanna Says:

    O, to z pewnością. Nie zdarza się to często, niektóre covery są przeraźliwe. Ale ten – kawał świetnej roboty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: