żegnaj, żółta kostko

Jeszcze kilka lat temu nie przeszłoby mi przez myśl, że mógłbym katować non stop piosenkę Eltona Johna. Człowiek się jednak zmienia i podczas, gdy moje płyty Sonic Youth obrastają kurzem, płyty Smashing Pumpkins porastają pleśnią, a płyty Pearl Jam cieszą już czyjeś inne uszy, składanki Eltona Johna słucham prawie codziennie za sprawą piosenki Goodbye Yellow Brick Road (1973).

Okazuje się, że Elton John to całkiem niezły gość. Okej, miewa gorsze piosenki, a nawet często je miewa. Ale takie Rocket Man, Your Song albo Daniel spokojnie pozwalają o nich zapomnieć. Wszystkie wymienione tytuły pochodzą z początku kariery Eltona Johna. On pisał muzykę, a niejaki Bernard Taupin dostarczał teksty. Wychodziło nieźle, czego przykładem Goodbye Yellow Brick Road.

Tytułowa droga wybrukowana żółtą kostką jest nawiązaniem do Czarnoksiężnika z krainy Oz i oznacza szołbiznes. Narrator piosenki mówi stanowcze „nie” ofercie jakiegoś menadżera, filmowego albo muzycznego. Twierdzi, że woli wracać „do pługa”, czyli na wieś, do uczciwej pracy. Leci to tak: So, goodbye, yellow brick road, where the dogs of society howl, you can’t plant me in your penthouse, I’m going back to my plough (czyli: Więc żegnaj żółta kostko, gdzie wyją społeczeństwa Azorki, nie zasadzisz mnie w swojej willi, wracam do mojej orki – tłum. Stanisław Barańczak). Żółtą kostką piekło brukowane.

Jednak nie słowa decydują o wartości Goodbye Yellow Brick Road, ale muzyka, w jaką Elton John je opakował. Zmiany akordów, stopniowanie napięcia, eksplozja w refrenie, no zwyczajnie cymes. Obecnie umieściłbym tę piosenkę w top 5 kawałków pop wszech czasów. Eltonowi Johnowi za ten utwór jestem w stanie wybaczyć Crocodile Rock. A panu Taupinowi nawet napisanie tekstu do We Built This City zespołu Starship.

♫ LINKI:

Goodbye Yellow Brick Road na żywo.

Rocket Man, też ładne, na żywo.

Reklamy

Tagi: , , ,

komentarze 2 to “żegnaj, żółta kostko”

  1. Piotr Says:

    Pamiętam, że odkryłem na nowo Johna mniej więcej w tym samym czasie co Neila Younga – gdy gorącym mym postanowieniem było przeproszenie się z kilkoma artystami zarżniętymi przez stacje radiowe, których nazwy nie przechodzą mi przez gardło. Ponieważ zazwyczaj jednak stronię od składanek (jako jeden z niewielu wciąż wierzę w albumy) musiałem podjąć decyzję: debiut czy coś innego? Przeczytałem bodajże na allmusic o progrockowym wstępie do podwójnego albumu… ‚Goodbye Yellow Brick Road’. Nie trzeba było mnie dłużej zachęcać. Wstęp jak wstęp, ale utwór tytułowy zmiótł mnie z kanapy. W ogóle nie kojarzyłem tego utworu z Eltonem Johnem! A znałem go całkiem nieźle jeszcze z czasów gdy ziewając zarywałem noce tylko po to by móc podróżować po świecie słuchając fal średnich zanim jeszcze Internet na dobre nie zagościł w naszych domach. A wiadomym jest fakt, że jako nietelewizyjny i bezsatelatranoantenowy chłopak z małego miasteczka posiłkowałem się tylko tym co docierało do mnie za pośrednictwem fal radiowych. I nagrywałem. Stosy kaset. Nie wiedząc czyich utworów słuchałem. ‚Goodbye Yellow Brick Road’ było jednym z moich najulubieńszych utworów. I wciąż jest. Dlatego podpisuję się pod wpisem obiema rękami. Ech, sentymentalnie się zrobiło…

  2. Przemysław Says:

    „Odkryłem na nowo Johna” brzmi jak „odkryłem na nowo Roba”. Też znałem i lubiłem piosenkę Johna, nie wiedząc, że to jego – Rocket Man w wersji Kate Bush: http://www.youtube.com/watch?v=4i90Ufz-xqE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: