o psie, co poleciał w kosmos

ŁajkaNo, nie do końca o tym psie. Ale w tytule Neighborhood # 2 (Laika) kanadyjskiego zespołu Arcade Fire chodzi właśnie o „psa-kosmonautę” Łajkę. Słowa refrenu brzmią „nasza matka powinna cię nazwać Łajka”. Sama piosenka zaś opowiada o Christopherze MacCandless (pseudonim „Alexander Supertramp”, stąd Alex w tekście), który w latach dziewięćdziesiątych wyruszył na samotną ekspedycję na Alaskę i umarł z wycieńczenia. Porównanie do Łajki jest tu niestety jak najbardziej odpowiednie. Przez kilkadziesiąt lat utrzymywano, że żyła jeszcze kilka dni po kosmicznym locie, ale ostatnio okazało się, że piesek padł w kosmosie, z przerażenia i z gorąca.

Małpka - astronautaW latach pięćdziesiątych dość dużo zwierząt wysłano w kosmos i niewielu udało się przeżyć. Potem z takiej Łajki (w Ameryce z rozmaitych małp) robiono bohatera. Oczywiście, „bohaterowie” nie mieli wcale ochoty podbijać kosmosu, gdyż ich aspiracje życiowe ograniczały się do wykopania dołka albo obszczekania kreta.

Linki:

Teledysk na YouTube.

Występ na żywo.

Audycja NPR o podbijaniu kosmosu przez małpy.

Zdjęcia z Wikimedia Commons.

Advertisements

Tagi: , , , , ,

komentarzy 6 to “o psie, co poleciał w kosmos”

  1. jakuzz Says:

    Niektóre mają ambicje, na przykład pies Beethoven – parcie na szkło. Już się nie mogę doczekać świąt.

  2. Przemysław Says:

    No tak, do TV to wszystkie zwierzęta chcą. Wiesz na ile castingów mój kot chodzi?

  3. evabeseearmon Says:

    I am frequently looking for brandnew posts in the world wide web about this theme. Thanks!!

  4. Belhoder Says:

    Dwóch ostatnich zdań nie powinno być.

  5. z Asyżu, Franciszek z Asyżu Says:

    Uważam, że jeżeli chodzi o ostatnie dwa zdania ciągle obecne w tekście w 2014.V (może tekst, który czytam nie jest w wersji źródłowej z 2009/2011r tylko został już ocenzurowany, nie wiem) to można tutaj co najwyżej nietrafnie odczytać słowo „ograniczały”. Sądzę bowiem, że narrator zastosował tą paralelę dążeń zwierzęcia i człowieka jedynie w ujęciu cynicznym.

    Podmiot liryczny mógł to wyraźniej zauważyć, z drugiej strony skłaniając do dyskusji czytelników, nieznających pewnie wcześniejszej jego twórczości, albo nieznających go na co dzień również mógł osiągnąć zamierzony cel utrwalając swój przekaz.

    Dążenie małpy, przedstawione tutaj nie jako punkt widzenia autora a jako porównanie z dążeniami inżyniera rakietowego lub np. prezydenta U.S.Postal Service oraz 51% wyborców (99,4% elektoratu w przypadku wschodnich systemów gospodarczych), ma w tym punkcie właśnie obrażać człowieka, „a Hunam”, a nie małpę! Człowieka jako zakłamane stworzenie o skrzywionych popędach, usprawiedliwianych publicznie z pomocą religii lub PKPiR.

    Bardziej można mieć za złe, że podmiot liryczny zaniechał wymienienia paru tłustych nazwisk z lat 1942-2011 oraz kilku gomornych miast na trasie pomiędzy Bajkonurem, przez Dniepropetrowsk, Dubną, Peenemunde, płw. Canaveral, Langley, Los Alamos (Manhattan) aż po Terytorium Wyspy Bożego Narodzenia. Pewnie wiedział, że z dziewięćdziesięcioma dziewięcioma odsłonami miesięcznie i tak niewiele by to zmieniło…

    Mój wywód podsumuję zwróceniem uwagi na wybór zdjęcia nr 2 – jednego z pierwszych amerykańskich astronautów – toż to jest właśnie podpis naszego renesansowego autora. Czy muszę tutaj pisać jak bardzo owym zdjęciem autor utożsamił się z niesłusznie wykorzystanym człekokształtnym czy mogę pozostawić to domysłom?

    Nie wiem jedynie kiedy autor ma ten awatar? No dobra, na pewno od dzieciństwa, tylko od kiedy podpisuje się nim publicznie?

    P.S. – Uprzedzając pytania i ew. uwagi: nie, nie wybrałem na maturze interpretacji wiersza, ponieważ wszyscy, którzy wybierali interpretację przez 3 wcześniejsze miesiące uczęszczali na korki do polonistów, dodatkowo szerzyli twierdzenie: „solidnie się przygotujesz z wierszy przed maturą [ kupując korki – mój ironiczny przypisek] wtedy i tylko wtedy łatwo zdasz na piątkę”.

    [ Jeśli pomogłem kliknij „ZAREJESTRUJ” i prześlij link do bloga dalej choćby do dziecięsiu procent ze swoich znajomych.]

  6. Przemysław Says:

    Warto było blogować przez 5 lat, żeby w końcu pojawiło się Peenemünde w komentarzu.
    P.S. Nazwa ta pojawi się też pewnie we wpisie, bo planuję napisać post o piosence Wernher von Braun http://www.youtube.com/watch?v=kTKn1aSOyOs

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: