A teraz będzie country, czyli „gdybym statek miał”

Lyle LovettStaram się nie być uprzedzonym względem żadnego gatunku muzycznego. Kiedyś byłem uprzedzony do soulu, hip-hopu i country. Pozbyć się uprzedzeń do ostatniego gatunku pomogła mi piosenka If I Had a Boat (1987) Lyle’a Lovetta. Swoją wcześniejszą niechęć do country tłumaczę (oprócz ogólnej niechęci do wszystkiego, co nie było „rockiem alternatywnym”) bolesnymi spotkaniami z country polskim. Do tego gatunku chyba długo pozostanę uprzedzony. Choćby dlatego, że tłumaczenie słów „if I had a boat” miałoby w polskim country właśnie taką składnię, jak w tytule tego wpisu.

Lyle Lovett w "Na skróty"

Lyle Lovett w "Na skróty"

O utworze mogę powiedzieć tyle, że to świetny, nieco sentymentalny kawałek z intrygującym tekstem. O Lyle’u Lovett’cie (tak to mam odmienić?) [EDIT: nie tak – patrz komentarze] zaś, że poznałem go dzięki reżyserowi Robertowi Altmanowi, który obsadził go jako detektywa w filmie Gracz (The Player) oraz w doskonałej roli dziwnego cukiernika w Na skróty (Short Cuts). W obu przypadkach ważna była dość niecodzienna uroda piosenkarza, którą kiedyś podkreślało dodatkowo coś w rodzaju afro-grzywki.

Lyle Lovett – If I Had a Boat:

Zdjęcia z galerii na starpulse.com oraz z galerii aktorów z Short Cuts.

Reklamy

Tagi: , , , , , , ,

komentarzy 11 to “A teraz będzie country, czyli „gdybym statek miał””

  1. Piotr Says:

    A Lovett nie pojawił się czasem w High Fidelity?

    Ja go poznałem kilka lat temu przy okazji Dead Man Walking. Wykonywał tam utwór przy którym prawie mi się płakać chciało, taki był cholernie chwytający. Jakie było moje zdziwienie gdy po głębszym poznaniu Lyle okazał się być nie lada dowcipnisiem czego przykłady mnożą się w ciągu całej jego kariery muzycznej. Jednym z nich jest niewątpliwie „She’s No Lady”, której nie udało mi się w sieci znaleźć w wersji oryginalnej, ale poniższa powinna dać wam wystarczający obraz tego, o czym mówię. I tak, nuciłem sobie ten kawałek wypowiadając sakramentalne „Yes yes yes”…

  2. Przemysław Says:

    Faktycznie, był (w pewnym sensie) w High Fidelity. Narrator-bohater podnieca się, że sypia z piosenkarką, która spała z dość znanym piosenkarzem folkowym. Mówi, że nie może podać nazwiska, ale że to ktoś kalibru Lyle’a Lovetta: „just imagine the name of someone, not really famous, but quite famous, Lyle Lovett, say”.

    Dobre wykonanie She’s No Lady. A piosenkę z Dead Man Walking udało mi się znaleźć, oto ona (dopóki ktoś z wytwórni nie zdecyduje inaczej):

  3. InguriaSuper! Says:

    Niestety, muszę powiedzieć, że 2 piosenki zalinkowane w komentarzach są dla mnie o niebo lepsze niż ta we wpisie, której strawić nie mogę :( Też staram się być nieuprzedzona, ale jak w tle słyszę takie „patataj” i takie pojękujące dźwięki na czymś robione, to mi się żołądek przewraca. Mam wegetatywną niechęć i nic nie poradzę ;) Country nie dla mnie i chyba tak już zostanie…

    Za to piosenka z Dead Man Walking przepiękna. Film muszę obejrzeć bo nie jestem pewna czy go widziałam w całości, a jak widziałam, to dawno.

  4. Przemysław Says:

    E, jeśli Promises uznałaś za przepiękną, to raczej nie „niestety” :)
    Ja też nie widziałem filmu i też dowiedziałem się o niej z Piotrowego komentarza.

  5. pangolin Says:

    Przecież „patataj” to kucyk, a pojękujące dźwięki to delfiny podpływające do łódki. Każdy lubi delfiny.

  6. InguriaSuper! Says:

    ale do jednorożca i dzwoneczków daleko, parz Joanna Newsom. choć mi nie podeszła XD

  7. Piotr Says:

    Pamiętam jak oglądałem kiedyś ten film (po raz n-ty już, bo to good shit jest) ze swoją kuzynką z Wrocławia. Co chwilę reagowała na to, co się działo na ekranie słowem „Doły…”, ewentualnie „Ale doły…”. To wraz z ‚Promises” powinno dać wam obraz tego, czego się można spodziewać. Dalekie to od łódki i She’s No Lady.

  8. Piotr Says:

    …a to, że przewraca ci się żołądek to dlatego, że:

    I znalazłem jednak She’s No Lady w oryginale:

    Dość wklejania :)

  9. Przemysław Says:

    Wklejania nigdy dość. Diagnoza problemów żołądkowych słuszna. A She’s No Lady się znalazło, bo Universal Music Group uznało ostatnio, że tu na bagnach jednak możemy oglądać ich klipy.

    P.S. A wyrażenie „doły” piękne.

  10. Krzysztof Says:

    Trzeba to odmienić „Lovecie”. Przynajmniej tak by wynikało stąd: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629620

  11. Przemysław Says:

    Dzięki, przyda mi się nie tylko w tym przypadku!

    P.S. 1 Nie wiem, jak w tytule łódka urosła do rangi statku.

    P.S. 2 Znalazłem świetny teledysk do najsmutniejszej piosenki z albumu Pontiac, z którego pochodzą If I Had a Boat i She’s No Lady. Kawałek tytułowy. Wtedy taki klip to jeszcze była nowość. Na końcu pojawia się sam Lovett – rozumiem, dlaczego się Julii Roberts spodobał: http://www.youtube.com/watch?v=rEk7_Y4JRA0 Na Twitter też dam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: