Łabędzi chłód: Sibelius i Grieg w Internet Archive

munch peer gynt grieg

Edvard Munch - plakat do Peer Gynta

Niewielu znanych kompozytorów pochodzi ze Skandynawii. Najsłynniejsi to Edvard Grieg (1843-1907) z Norwegii i Jean Sibelius (1865-1957) z Finlandii. Postanowiłem sprawdzić, jakie archiwalne nagrania ich dzieł dostępne są na Internet Archive. Zachęcam do słuchania, jeśli lubicie, albo przynajmniej nie przeszkadzają wam, szumy i trzaski starych płyt. Można też ściągać – zupełnie legalnie, bo prawa autorskie do nagrań  już wygasły.

Zaczynamy o Edvarda Griega. Tu małe rozczarowanie, bo spodziewałem się więcej. Nie znajdziemy starych nagrań największych hitów, czyli pochodzących z muzyki do Peer Gynta Henryka Ibsena Poranka i W grocie króla gór. Na pocieszenie dostajemy pochodzącą z tego samego dzieła Pieśń Solwejgi – w wersji ze śpiewem. Oprócz tego dostępny jest jeszcze Koncert fortepianowy – ważny utwór, należący do arcydzieł gatunku. I chyba najbardziej, po Peer Gyncie, znane dzieło Griega.

sibelius-swan-of-tuonela

Jean Sibelius z fauną

Znacznie więcej jest Jeana Sibeliusa. Nic dziwnego, bo w pierwszej połowie XX wieku, skąd pochodzą nagrania, fiński kompozytor był niezwykle popularny. W kilku wersjach dostępny jest jego największy hit – narodowowyzwoleńczy poemat symfoniczny Finlandia. Najbardziej podoba mi się wersja z roku 1939 – najszybsza, jaką słyszałem. Można posłuchać skróconej (i też szybkiej) wersji drugiego co do wielkości przeboju Sibeliusa – Valse Triste. Jest to walc, ale mniej do tańca, bardziej do wzruszeń, czy tam smutku, jak wskazuje tytuł. Inny pomniejszy hit Sibeliusa, tajemniczy poemat symfoniczny Łabędź z Tuoneli, też jest dostępny – polecam wielbicielom baśniowych klimatów.

Najbardziej znanej symfonii Sibeliusa, czyli Piątej, też można sobie posłuchać. Szczególnie polecam ostatnią część, z melodią zainspirowaną ponoć widokiem lecących łabędzi (wiem, w poprzednim akapicie było już to zwierzę). Inspiracja może wydawać się kiczowata, ale melodia pierwszorzędna. A, jest jeszcze Koncert skrzypcowy, też znany i też całkiem niezły (gra tu słynny Jascha Heifetz). Chyba jedyny utwór tego gatunku, w którym czuć, że Krąg Polarny tuż tuż.

Obaj kompozytorzy są obecnie nieco zapomniani, a szkoda. Skojarzenia skandynawskie (chłód, lasy, fiordy, trolle, łabędzie) przy słuchaniu gwarantowane. Dodam jeszcze, że dla mnie jest to doskonała ścieżka dźwiękowa do jednej z moich ulubionych książek: Błogosławieństwa ziemi Norwega Knuta Hamsuna – chłopi, ziemia, natura, łabędzie.

P.S. Przeczytaj też wpis o najlepszych poematach symfonicznych.

Obrazki: Peer Gynt Muncha stąd, a Sibelius ze strony sibelius.fi.

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

komentarze 2 to “Łabędzi chłód: Sibelius i Grieg w Internet Archive”

  1. Dioma Says:

    Peer Gynt to wspaniałe wprowadzenie do świata klasyki – działa również na spanikowane jednostki typu: „nigdy przenigdy nie zrozumiem muzyki poważnej”. Skuteczność sprawdzona.

    Śledzę Pana bloga już jakiś czas i dobrze się go czyta, odkrywając coś nowego (klasyka nierosyjska), lub dając kolejną szansę niedocenionym w czasach gówniarstwa artystom (Coltrane). Może skrobnie Pan coś o Garbarku?

    Pozdrawiam, nietaktownie wypominając literówkę w imieniu Griega w treści posta. ;)

  2. Przemysław Says:

    Witam serdecznie. Dziękuję, literówka już poprawiona.

    A o Garbarku napiszę, kiedy tylko sam zacznę słuchać. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: