muzyka poważna, the singles – marsz żałobny Purcella

alex-clockwork orangeMarsz żałobny z Music for the Funeral of Queen Mary to jeden z kilku, obok np. początku Also Sprach Zarathustra Richarda Straussa, fragmentów muzyki spopularyzowanych przez filmy Stanleya Kubricka. Barokowy kompozytor Henry Purcell napisał ten utwór jako hołd dla zmarłej królowej Anglii Marii II Stuart i mógłby się wkurzyć, gdyby zobaczył, co stało się z nim prawie 300 lat później. A stało się to: Stanley Kubrick wykorzystał elektroniczną przeróbkę utworu autorstwa szalonej/szalonego Wendy/Waltera Carlos, aby zilustrować pierwsze spotkanie widza z bohaterem filmu Mechaniczna pomarańcza, miłym ale nadpobudliwym wielbicielem Ludwiga Van imieniem Alex. Od tego momentu Purcell, geniusz angielskiego baroku stał się częścią kultury popularnej. Czy to dobrze? Oczywiście! Przecież inaczej prawie nikt nie znałby tego genialnego kawałka. Tej piosenki, jak zwykle piszą komentujący na YouTube, żeby ktoś inny, bardziej wykształcony, mógł odpowiedzieć: „its not a song u fuckin idiot”.

Henry Purcell: Music fot the Funeral of Queen Mary – Funeral March:

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , , , ,

komentarzy 13 to “muzyka poważna, the singles – marsz żałobny Purcella”

  1. Kris Says:

    hahaha, świetny wpis – gratuluję! :)

    A Henry Purcell jest – z moich obserwacji – jednym z częściej poszukiwanych kompozytorów w „google”. Więc i wpis na czasie. A The Fairy Queen Purcella w wykonaniu Les Arts Florissants i Williama Christie cały czas czeka u mnie na swoją kolej w pierszeństwie do klawiatury :)

  2. Przemysław Says:

    O, dziękuję. Purcella sam znam na razie dość pobieżnie, ale z czasem się to zmieni. Nie dziwię się, że obecnie poszukiwany – wydaje mi się bardziej nowoczesny i współczesny niż większość klasycystów i romantyków.
    O The Fairy Queen chętnie poczytam – O Let Me Weep z tego dzieła było moim pierwszym spotkaniem z Purcellem (w „Porozmawiaj z nią” Almodovara).

  3. pak4 Says:

    W tym roku jest też rocznica urodzin Purcella, o ile pamiętam. Dużo imprez okolicznościowych (może nie tyle co Handla i Haydna, ale jednak) się odbywa.

  4. Przemysław Says:

    No to wpis będzie z okazji 350-tych urodzin! A brzmi chyba młodziej niż pozostali solenizanci.

  5. KrzysztofUW Says:

    Przemek zostałeś wyróżniony w „Przekroju”. Wielkie media patrzą ;) i stwierdzają to#co szaraczki wiedzą od dawna ;)

  6. Książę Says:

    Ładna piosenka, wie ktoś skąd to ściągnąć?

    : D

  7. Onno Says:

    Onno poczuła się wzruszona, kiedy się dowiedziała, że „Placówka postępu” śledzi jej przypadki.

  8. InguriaSuper! Says:

    na potwierdzenie słów Krzysztofa: http://www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,5137,2.html

    GRATULACJE :) normalnie kupię wino i opijamy :D

  9. Przemysław Says:

    Inguria & Krzysztof: Dzięki, zastanawiałem się, co taki ruch. Człowiek wyjedzie do lasu na chwilę, a tu patrz.

    Onno: Bo ciekawe to przypadki, choć nieśmieszne. Już wcześniej dbałem o promocję, poprawiając „blogpost” na „blogspot” w linku przy onnych komentarzach (chyba, że to celowy zabieg antymarketingowy).

    Dziękuję redakcji Przekroju, szczególnie bloggerom muzycznym, których podejrzewam o udział w promocji Placówki (a jednego najbardziej podejrzewam).

    Witam nowych komentujących.

  10. Lilithin Says:

    No i zrobiłeś mi teraz smaka na obejrzenie „Mechanicznej pomarańczy”, ale coś za bardzo słońce świeci na taki film, może obejrzę, jak się ściemni. Gratuluję przekrojowego wyróżnienia.

  11. Przemysław Says:

    Cześć, dzięki. Eeee, film w sam raz na lato. Alex tak się ładnie uśmiecha. No i muzykalny jest (wspomniany Beethoven). A skoro o tym, to w filmie jest też świetna, syntezatorowa wersja „Ody do radości” z IX symfonii.

  12. Zelmercjusz Says:

    Innym megahitem Purcella z tego okolicznościowego longplaya jest „Rejoice in the Lord alway” (tzw. ‚The Bell Anthem’). Warto posłuchać tej hmm „piosenki”, bo i tekst ładny i prosty i zanucić można. ;)
    Ciekawym tropem dla poszukiwań może być też znajdowanie cytatów i trawestacji Purcella u Michaela Nymana…
    Pozdrawiam

  13. despero Says:

    Sporo Purcella m.in. pełne The Fairy Queen w wykonaniu Les Arts Florissants i Williama Christie jest w Camera di Foto na Krakowskim Przedmieściu 62 w Warszawie, i mnóstwo ciekawej, rzadkiej muzyki dawnej. Teraz chyba są jeszcze nawet kolędy barokowe i mnóstwo wariantowych wykonań Bacha.
    Dla Purcella dużą szkodą są skróty jego dzieł, widać to np. w Dydonie i Eneaszu, gdzie na jednopłytowcach ginie cały sens – skutkiem ograniczonego wyboru. Najsmaczniejsze kawałki przepadają i otrzymujemy nijaką wizję genialnego (jeśli całe) dzieła. Słuchanie czy oglądanie skrótów oper lub oratoriów jest niegodziwością wobec kompozytora. Wydaje mi się, że przynajmniej za pierwszym razem należy wysłuchać całości, później można wracać do wybranych kawałków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: