Elvis – gdzie raki zimują

meinlebenistderrhythmusTo, co uważaliśmy za fajne w dzieciństwie, rzadko kiedy fajnym okazuje się kilka lat później. U mnie przykładem są: kreskówka He-Man, napój gazowany „Fanta”, Danusia z ekranizacji Krzyżaków oraz Sabrina i jej przebój. Czasem jednak taka konfrontacja ze wspomnieniami wypada nadzwyczaj pozytywnie. Mnie zdarzyło się to ostatnio, kiedy posłuchałem po raz pierwszy od lat piosenki Crawfish (1958) Elvisa Presleya. Ta mało znana piosenka o łowieniu i przyrządzaniu raków pojawia się w filmie King Creole (w Polsce Król Kreol, w Niemczech, z niezrozumiałych powodów, Mein Leben ist der Rythmus, pod tym tytułem to zresztą oglądałem i z niemieckim dubbingiem). Presley śpiewa ją w duecie z niesamowitą czarną wokalistką (po śledztwie Google okazało się, że nazywała się ona Kitty White oraz, że śpiewała  m.in. kołysankę w fantastycznym soundtracku Waltera Schumanna do Nocy Myśliwego).

Elvis Presley był takim sobie aktorem ale, związany kontraktem, musiał wystąpić w olbrzymiej ilości filmów, od tragicznych, przez beznadziejne, do po prostu słabych. Tak źle jednak sobie nie radził, szczególnie w komediach, a jego sposób mówienia posłużył za inspirację dla twórców kreskówkowego Johnny’ego Bravo. A śpiewał w nich wspaniale, choć musiał się męczyć z dużą ilością słabego materiału. Kiedy jednak trafiła mu się świetna piosenka, to pokazywał, co potrafi.

♫ Elvis Presley & Kitty White – Crawfish

Reklamy

Tagi: , , , ,

komentarze 2 to “Elvis – gdzie raki zimują”

  1. Kris Says:

    Że ktoś wspomina The Night Of The Hunter [mimo całego uznania, jakim film się cieszy(ł)] to już święto, bo poza maniakami kina niewiele osób o nim pamięta (ludzie wolą „piłować” ten sam bezsensowny temat, niż zagłębić się w prawdziwe Kino). Ale że przypomniałeś Kitty White, to już w ogóle niesamowite.

    Mam wrażenie, że m.in sposób śpiewania Kitty White spowodował (przynajmniej w jakimś stopniu), że Bjork, Ania Garbarek, Stina, czy nawet Torrini brzmią tak, jak brzmią.

  2. Przemysław Says:

    Serdecznie witam! Zawsze miło, jak się kogoś uda zaskoczyć.

    Nie wiadomo oczywiście, czy sama Kitty White miała wpływ na wspomniane wokalistki, ale na pewno inspiracją dla nich była tradycja śpiewania, do której Kitty (wraz z np. Bessie Smith) należała.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: