„o rozgwieździe”

antony-hegartyZespół Antony and the Johnsons to objawienie ostatnich lat i chyba nie tylko ja tak uważam. Wokalista Antony Hegarty (na zdjęciu) ma głos, jakiego jeszcze nie było. Do tego mamy mało rockowy podkład fortepianu, perkusji i instrumentów smyczkowych.  Właśnie te ostatnie grają „riff” jednej z najbardziej przejmujących piosenek zespołu – Cripple and the Starfish (2004). Tekst opowiada o obłędnym, upokarzającym oddaniu bohatera piosenki wobec „Mr. Muscle” – brutalnego (psychicznie lub fizycznie) partnera: Patrz – nawet odetnę sobie palec – odrośnie jak rozgwiazda itp. Można to uznać albo za bardzo wzruszające, albo za nadmierny ekshibicjonizm, szczególnie jeśli zdecydujemy się identyfikować narratora tekstu z jego autorem (co zazwyczaj jest odradzane).

Teledysk jest autorstwa pani Claire Carré, która stworzyła też klip do John Wayne Gacy Jr. Sufjana Stevensa. Ostrzegam, że jest dość drastyczny, a niektórzy mogą uznać, że wykorzystuje tanie chwyty.  Skojarzenia z filmem do Smalltown Boy Bronski Beat są jak najbardziej na miejscu.

Anthony and the Johnsons – Cripple and the Starfish

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

Komentarzy 8 to “„o rozgwieździe””

  1. InguriaSuper! Says:

    …poruszające…
    (dziękuję za smyczki poza tym)

  2. Przemysław Says:

    Proszę, choć to nie ja gram. Ja tylko dobieram linki, a potem sprawdzam nerwowo, czy jeszcze działają.
    Dam jeszcze link do deseru, ich wersji „Crazy in Love” Beyonce:

    Na końcu pięknie mówi „Who says I’m not a teenage girl?”

  3. jakuzz Says:

    O, nie słyszałam go jako Beyonce, a uwielbiam wszak covery. Tymczasem – czy już zacierasz ręcę na myśl o nowej płycie? To prawie już!

  4. Przemysław Says:

    Nie wiem, czy tak do końca zacieram. Dla mnie to bardziej artysta singlowy, bo całe albumy trochę mnie nudzą. Ale dzięki za info – nie wiedziałem.

  5. jakuzz Says:

    Powiem Ci, że na imprezach daje radę jako Hercules. Świeżo sprawdzone, oczywiście tak raczej w mash-upach. Pod koniec kwietnia w Polsce, może czas usłyszeć, zaczynam jednak zacierać.

  6. Przemysław Says:

    Tego tanecznego Antony’ego znam, prezentował go kolega na Sylwestrze.
    Na koncert nie pójdę, bo nie mogę się zdecydować, czy wolę bilet za 370 czy 450 zeta.

  7. jakuzz Says:

    Och. To ja raczej też nie. W ogóle to przecież nie lubię koncertów.

  8. Mariusz Herma Says:

    A w Portugalii bilet na takiego Antony’ego można kupić już za 22 euro…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: