„o książkach”

belle-and-sebastian-books-epKsiążki i muzyka rockowa to raczej dwa osobne światy. Wbrew moim młodzieńczym przekonaniom, rockowcy rzadko bywają intelektualistami. W przypadku, który teraz omówię, jest jednak zupełnie inaczej, pod warunkiem oczywiście, że tzw. „twee-pop” wykonywany przez szkocki zespół Belle and Sebastian uznamy za muzykę rockową (fani Black Sabbath mogą mieć z tym problem). Wydali oni całą „concept-EP-kę” pod tytułem Books. Do jednego z utworów, Wrapped Up In Books, nakręcili też teledysk. Spełnia on moje nastoletnie fantazje o ładnych i mądrych dziewczynach przesiadujących w bibliotekach. Życie pokazało niestety, że te dziewczyny, nawet jeśli faktycznie ładne, nie są wcale takie mądre.

Muzycznie, najbardziej podoba mi się, gdy wchodzi wokal drugiego gitarzysty i robi się harcersko do kwadratu. Wspomniany fotogeniczny gitarzysta pojawia się też na okładce jednej z książek w klipie. Jeszcze inna książka z teledysku, „Political Commitment in 2oth Century Literature”, też raczej nie istnieje, ale jest tylko nawiązaniem do któregoś z filmów Woody’ego Allena, gdzie bohaterka pisała pracę pod takim tytułem.

Belle and Sebastian – Wrapped Up in Books:

Niniejszy wpis to równocześnie zapowiedź nowej kategorii na blogu, zajmującej się powiązaniami muzyki i książek. Ale to już w nowym roku, w którym to życzę Czytelnikom wszystkiego dobrego. ♫

Advertisements

Tagi: , , , , ,

Odpowiedzi: 8 to “„o książkach””

  1. keenesh Says:

    No cóż, pełnokrwisty i wysokooktanowy rock to nie jest, ale podoba mi się wokal i bas:) Generalnie bardzo przyjemna muzyka, lubię takiej posłuchać między jednym a drugim metalowym wałkiem;pp A co do intelektualistów i rocka – albo grasz 24/7 albo czytasz książki;pp

  2. Przemysław Says:

    A pewnie w takim „tour bus” też nie ma warunków do czytania, ja nawet w PKS-ie nie umiem. Co innego w pociągu – gdyby zespoły jeździły na koncerty pociągami, to od razu podskoczyłoby czytelnictwo.

  3. keenesh Says:

    No nie jestem taki pewien…ja jak jeżdżę pociągiem, to nie potrafię oderwać oczu od tego co się „przewija” za oknem. Choćby nawet to było Katowickie Załęże tylko. Więc o czytaniu by nie było mowy. Ale może tylko ja tak mam;pp

  4. Przemysław Says:

    Hm, tak szczerze mówiąc, to ta moja teoria nie jest poparta żadnymi badaniami naukowymi, ani nawet dłuższym zastanowieniem.

  5. keenesh Says:

    Hej, badania to nie wszystko;p Wystarczy, że teoria jest ciekawa:D

  6. InguriaSuper! Says:

    Przemku zrób ankietę o tym co kto robi w pociągu :-) To by nawet ciekawe było. Ja na przykład zazwyczaj słucham muzyki i patrzę przez okno, ale tez czytam czasem…

    A wracając do meritum, czyli do piosneczki, to ja proponuje wpisa o teledyskach dziejących się w bibliotece, i wtedy oczywiście Head Over Heels wymiata i wygrywa, zdobywa trzy Oscary i 5 Grammy ;-D Natomiast muszę zdecydowanie zdementować, że jak ładne i mądre to nie w bibliotekach i vice versa, bo na socjologii i owszem, bywają takie cuda, ale znów tu relatywizm wkrada się – bo co dla mnie ładne, to niekoniecznie dla Ciebie tudziez kolegi keenesha, prawda… A panie w teledysku podrasowane jakieś takie i nierzeczywiste są, swoją drogą. Kto tak się obmalowuje jak na studniówkę coby tylko w książkach siedzieć, Panie tego! :-)

  7. Pangolin Says:

    Mnie to nawet zaniepokoiły te teorie Autora:
    Życie pokazało, że ładne dziewczyny w bibliotekach to młotki.
    Dziś już wiem, że rockowcy to przeważnie buraki.
    Autorzy piosenek o sztuce = intelektualiści.

    A miał być „blog misyjny” i łamanie podziałów!

  8. Przemysław Says:

    @ Inga – „Head Over Heels” Tears for Fears faktycznie jest raczej bezkonkurencyjny. Więcej teledysków bibliotecznych niestety nie znam. Panie faktycznie trochę za bardzo odstrzelone, a zdjęcie okularów + rozpuszczenie włosów przez jedną z nich nie jest w ogóle uzasadnione fabułą.

    @ Pangolin – Może w tym poście (i w tym o Cale’u) przesadzam, ale ja naprawdę kiedyś myślałem, że rock to coś super mądrego. Z tego rozczarowania biorą się teraz te moje przesadzone i uproszczone sądy. Tak samo, jak myślałem, że wszystkie studentki kierunków humanistycznych są wrażliwe i inteligentne. Okazało się, że nie wszystkie i teraz nie mogę im tego wybaczyć.

    @ Keenesh (jeszcze do Twojego komentarza o warstwie muzycznej) Ostatnio na nowo odkryłem Belle and Sebastian. Wcześniej jakoś nie potrafiłem ich traktować serio. Teraz uważam, że to jeden z lepszych zespołów ostatnich lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: