„o karpiu”

lech_janerka_piosenki_kasetaPiosenka wigilijna Lecha Janerki pochodzi z albumu Piosenki. Płyta powstała w roku 1987, a wydana została dwa lata później, co dość wiele mówi o tamtych czasach. Utwór, jak cały album zresztą, łączy zewnętrzną melodyjność z odpowiednią dla końca lat osiemdziesiątych atmosferą niepokoju, a czasem szarej beznadziei. Tekst  jest trochę świąteczny,  a trochę bluźnierczy. I dziwny. I ponury.

Lech Janerka – Piosenka wigilijna

Tekst: W ten dzień Ewa uspokaja świat, kończy rzeź i ogłasza święta. I biedni są, którzy nie słuchali jej. Ona wszystkich zapamięta. Wesołych Świąt, od krwi zaś czystych rąk życzy karp. Zbaw go Boże, zbaw. W ten dzień Ewa uspokaja świat, kończy rzeź i ogłasza święta. A ja chciałbym tylko ostrzec was, że Ewa wszystkich zapamięta. Wesołych Świąt. A z grzechu powstał ksiądz syczy wąż. Zbaw go Boże, zbaw.

Album Piosenki wydany został dawno temu na kasecie i winylu. Nie ma wersji CD i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie. W sieci są dostępne  średniej jakości mp3 zrobione z płyty winylowej. Oprócz tego, kilka fragmentów (niestety, nie Piosenkę wigilijną) znaleźć można na fantastycznej składance Co lepsze kawałki (cena od 9.99zł, serio).

P.S. Utwór I jak ci tam w tym niebie, z niedawnej płyty Janerki Plagiaty, wydaje się być po części odpowiedzią na Piosenkę wigilijną.

Advertisements

Tagi: , , , , , , ,

komentarze 4 to “„o karpiu””

  1. Piotr Says:

    O, ciekawe. Zapomniałem o tym co ‚gorszym’ kawałku. Bardzo mi się podoba sposób udostępnienia go na jutiubie :)

    Potwierdzam możliwość znalezienia w/w składanki od 9,99. Dokładnie za takie pieniądze znalazłem i zakupiłem ją niedawno w niemożliwym do przecenienia Saturnie. Wraz ze składanką Grzegorza C.

  2. Przemysław Says:

    Dziękuję za docenienie sposobu udostępnienia. Dla mnie ten album właśnie tak wygląda, bo nie mam okładki. Zresztą to i tak mojego rodzeństwa, tylko sobie przetrzymuję.

  3. InguriaSuper! Says:

    Jako honorowa członkini klubu walczących o wolność i prawa dla karpii zdecydowanie popieram ten song! :) Niepokojące to zaiste dzieło, Ewa jako pamiętliwa sędzina (Bogini) kończąca rzeź (na chwilę? tak jak na czas igrzysk?) – ech, fascynujące i tyle odniesień… I dlatego Janerka wielki jest (i to bez belferskiego musu i przymusu!), uwielbiam te jego intertekstualne paczuszki… pozdrawiam wigilijnie i bezkarpnie. Smacznych pierożków życzę! :)

  4. Przemysław Says:

    Dziękuję. Smaczne były.

    Ciekawa interpretacja, sam nawet się nie zastanawiałem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: