„o trzeźwości”

maynard_james_keenan

Zaraz za mną cień się czai i spowija każdy krok / Każde słowo czyni pustym, oskarżycielski ma wzrok. To nie Barańczak tłumaczył, tylko ja tłumaczyłem. Nie ma jak dobry rym, prosto z Częstochowy. W ten sposób mniej więcej, tyle że po angielsku, zaczyna się Sober, największy przebój amerykańskiego zespołu półmetalowego o wdzięcznej nazwie Tool. W dalszej części utworu mamy podobne klimaty w zaniepokojonym, młodzieńczym duchu lat dziewięćdziesiątych: Jestem tylko marnym kłamcą, imbecylem jestem li / Tylko wszystko komplikuję, zginiesz, gdy zaufasz mi (oczyma duszy widzę siebie odbierającego „Nike”). Oprócz tego, mamy jeszcze typowe dla Toola, niejasne pretensje do Jezusa oraz refren, w którym narrator mówi, że najchętniej nigdy by nie trzeźwiał (w domyśle: bo życie jest takie okropne).

Do zamieszczenia wpisu skłoniła mnie nie warstwa tekstowa, ale obejrzenie wykonania utworu na żywo, na festiwalu w Reading, w 1993 roku. Dobrze było w końcu zobaczyć zespół grający przy świetle dziennym i oddzielić muzykę od jego słynnych teledysków. Są one wprawdzie uważane przez fanów Toola za arcydzieła animacji, ale szczerze mówiąc, to zwykłe opowiastki o potworkach.

Najważniejszym aktorem w zaprezentowanym poniżej występie jest oczywiście wokalista Maynard James Keenan. Po pierwsze, śpiewa niesamowicie, po drugie, jest przepiękny, mimo fryzury „na rumaka”, po trzecie, występuje w różowych pydżamas. Jeśli przeszliście przez moje rymowane tłumaczenia, to naprawdę zasłużyliście na kawałek dobrej sztuki rockowej:

Tool – Sober

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

komentarzy 5 to “„o trzeźwości””

  1. keenesh Says:

    O, stary dobry Tool:) Jakoś tak w swietle dziennym normalnie wyglądają, bardziej do twarzy im z półmrokiem:) A podobna fryzurę do Keenana nosił wtedy chyba Phil Anselmo z Pantery…moim zdaniem całkiem fajna, ale do poogladania na kimś, nie na sobie:D

  2. jakuzz Says:

    No i przez piżamkę posłuchałam „Sober” po raz pierwszy od daaawna. Urocza.

  3. Przemysław Says:

    @ Keenesh: Ja zawsze lubię oglądać takie „dzienne” występy – wtedy po prostu więcej widać. W 1993 roku nie byli jeszcze headlinerem, potem grali raczej już po zmroku. Fryzura faktycznie nienajgorsza. Anselmo sobie zgugluję, bo Pantery nigdy nie słuchałem.

    @ Jakuzz: Też chwilę nie słuchałem. Znalazłem u kogoś w ulubionych na YT i sobie kliknąłem. Potem znalazłem wersję ze zsynchronizowanym dźwiękiem na Dailymotion i wiedziałem, że musi być wpis.

  4. InguriaSuper! Says:

    Gdybym ja wystąpiła z takim dekoltem gdziekolwiek to by nie przeszło. Choć pewnie bardziej przez wokal :P

  5. fiska Says:

    co do fryzury to jak dla mnie jest irokeska, indianska , mohawkowa a nie na rumaka.
    do tego rzeczywiscie mu pasowala bo no coz… ma cos w rysach….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: