1 piosenka (?) – „pięć czwartych”

Cool - ludzie

Cool - ludzie

Słyszałem tę piosenkę (jeśli można tak nazwać utwór instrumentalny) tysiące razy. Wy zapewne też ją znacie. Jaki nosi tytuł i kto ją wykonuje, dowiedziałem się dopiero podczas słuchania audycji o metrum 5/4 w moim ulubionym National Public Radio. Metrum 5/4 jest ciekawe, bo rzadko używane. Standardowy rytm muzyki pop/rock to 4/4 (np. Sheena Is a Punkrocker Ramonesów). 3/4, czyli walczyk, zdarza się nieco rzadziej (np. Scarborough Fair S. & G.). 5/4 to już większa egzotyka. Występuje w melodii z Mission: Impossible (od niej zaczynała się wspomniana audycja). Take Five The Dave Brubeck Quartet (1959), bo ten utwór chciałem dziś przedstawić, też grane jest na 5/4. Wystarczy pobawić się w liczenie, słuchając zamieszczonego niżej występu. Nie wiadomo, czy większą rolę w powodzeniu Take Five miała nietypowa rytmika, czy też genialna melodia. Tytuł nawiązuje do wspomnianego metrum, a oznacza „zróbmy przerwę”. A więc, take five:

Advertisements

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 21 to “1 piosenka (?) – „pięć czwartych””

  1. Moon Says:

    Wyraźnie słychać podobieństwo do melodii z „Mission: Impossible”. Nie dostrzegłabym tego, gdybyś o tym nie napisał.
    Ciekawe jakie metrum ma „reszta” jazzu. Rytm synkopowany?

  2. monadelavoie Says:

    To w Krakowie można słuchać NPR WW? Z netu czy w eterze?

  3. Przemysław Says:

    @ Moon – Na pewno synkopowany, ale to, o ile wiem nie zmienia metrum. Pewnie 4/4.

    @ Monadelavoie – Z netu – tam, gdzie dociera :)

  4. Moon Says:

    Jak zwykle jesteś lepiej poinformowany. Metrum stałe, tylko akcent zmienny, czy jakoś tak…

  5. monadelavoie Says:

    a to szkoda. W Barcelonie można, w Berlinie też. Ale to chyba już koniec europejskich możliwości. Pozostaje hotbird albo podcast na drogę. Albo Laptop na siedzeniu obok kierowcy ;-) Nie wyobrażam sobie jazdy samochodem bez NPR, przynajmniej w Stanach nie.

  6. Przemysław Says:

    P. S. Zauważyłem, że wielokrotnie metrum 5/4 używa niejaki Sufjan Stevens na albumie Illinois. Ale o nim w osobnym wpisie.

  7. Moon Says:

    Nie znam gościa. Jak to coś współczesnego, to mam prawo nie znać…

  8. Przemysław Says:

    Współczesnego, współczesnego. On jest naprawdę fajny, taki wrażliwiec.
    Oto próbka we wspomnianym metrum:

  9. Moon Says:

    Słuchałam. Nie mogę pokochać współczesnego popu/rocka. Czy to wszystko nie jest powtarzaniem tego, co już było?
    Teraz wolę klasykę, czy nawet, nielubiany przeze mnie kiedyś, jazz.

  10. Przemysław Says:

    Nie wiem, czy akurat Sufjan Stevens jest jakimś szczególnym powtarzaniem. Poza tym, każda muzyka jest po części powtarzaniem tego, co było, nawet Beethoven i Beatlesi.

  11. Moon Says:

    Coś kiedyś czytałam na temat analizy muzyki The Beatles, więc może masz rację…

    Ja natomiast zauważam ogromną komercjalizację współczesnej muzyki, zbyt duży wpływ producentów z dużych wytwórni.

  12. Przemysław Says:

    Tu masz rację, chociaż prezentowanego artysty to raczej nie dotyczy (natomiast rozumiem, że może się nie podobać ot tak, po prostu, bez konkretnego uzasadnienia).
    Na pewno zaś to, co dzieje się na szczytach list przebojów jest bardziej skutecznie sterowane przez wytwórnie, niż choćby w latach 90-tych. Oczywiście dawniej tak dobrze też nie było – Elvis Presley na przykład nie miał nic do powiedzenia, bo rządził nim bezlitosny manager. The Monkees był zespołem z castingu. The Sex Pistols byli narzędziem marketingowym Malcolma McLarena.

  13. Moon Says:

    Nie wiedziałam tego o Sex Pistols. Wyglądają na „dzikich” i autentycznych…

    Wracając do tamtego klipu, nie lubię łagodnych, melodyjnych piosenek śpiewanych przez „wrażliwe” kobiety, czy mężczyzn.
    Takich śpiewaczek namnożyło się w latach dziewięćdziesiątych, i później. Np. nie lubię Tori Amos, Natalie Imbrughlia, i takiej jednej ostatnio modnej…

  14. Przemysław Says:

    O, z tymi wrażliwymi, to już lepsze wyjaśnienie. :)

  15. Pangolin Says:

    Moon, czy ta jedna ostatnio modna to może Madeleine Peyroux? Co chwilę gdzieś słyszę jakiś „wrażliwy”, wyszeptany kower, i potem się okazuje, że to ona. To jej szeptanie wzbudza we mnie dziką agresję. Tak samo jak pan Jose Gonzalez.
    Natomiast Sufjan faktycznie może być przesłodzony, ale przynajmniej sprawia wrażenie osoby, która ma jakąś wizję artystyczną. Podoba mi się „wypasiona” aranżacja jego piosenek, na większości instrumentów, o ile dobrze pamiętam, grał chyba sam. Ale może wyszłoby mu na dobre, gdyby był trochę mniej uroczy…

  16. Moon Says:

    Ta „ostatnio modna” to zdaje się Katie Melua… Nie lubię takiego śpiewania do tego stopnia, że nawet nie kojarzę żadnej konkretnej piosenki.

    Madeleine Peyroux raczej nie znam.

    Ja zawsze wolałam ostrzejszy rock, ewentualnie dynamiczny pop.

  17. Pangolin Says:

    Ja też nie lubię, ale ku mojej rozpaczy zapamiętuję prawie każdą piosenkę, którą słyszałam ze dwa razy (a przed Katie Melua w pewnym momencie nie dało się nigdzie schować), im gorszy utwór, tym więcej pamiętam:-(
    Czy to nie wspaniałe, że Katie Melua w większości sklepów muzycznych zajmuje honorowe miejsce w dziale „Jazz”?(zgroza)

  18. Moon Says:

    Nie słucham w ostatnich czasach radia, więc nie słyszałam wiele z tej Katie. Czasem w telewizji usłyszałam jakiś fragment, albo ludzie w sieci coś mówili.

    Ogólnie nie lubię obecnych „panienek śpiewających”. Lubiłam je w latach osiemdziesiątych, gdy były bardziej autentyczne, tak mi się przynajmniej wydaje.

  19. Przemysław Says:

    Jazzowa artystka Katie Melua faktycznie jest, delikatnie mówiąc, przeceniana.

  20. x Says:

    Dużo melodii na pięć ma Caprice (rosyjski zespół).

  21. Przemysław Says:

    Dzięki, sprawdziłem – bardzo ciekawe. Spodziewałem się jazz-rocka, a tu neo-elf-folk. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: