One Damn Song – „o moście”

Zdjęcie z tyłu okładki albumu

Bridge Over Troubled Water (1970) to pierwszy utwór z albumu duetu Simon and Garfunkel o tym samym tytule. W prostolinijny sposób opowiada on o przyjaźni, że narrator będzie jak „most nad wzburzoną wodą” kiedy adresat jego słów znajdzie się „down and out” (ciekawy idiom o etymologii chyba sportowej, oznaczający znalezienie się na dnie, w rynsztoku, na bruku, pod mostem itp.).

Tom & Jerry

Co ciekawe, panowie S. (autor) i G. (w tej piosence prawie solo, śpiew) okazują się małymi hipokrytami, ponieważ w trakcie nagrywania płyty kłócili się non-stop. Do tego stopnia, że po wieloletniej przyjaźni, nie nagrali już żadnej płyty razem. A zaczęli pod szyldem Tom & Jerry w 1957 roku, poznawszy się jeszcze w dzieciństwie. Zdarza się i tak.

Wersja Elvisa Presleya, na żywo.

Advertisements

Tagi: , , , , ,

komentarzy 7 to “One Damn Song – „o moście””

  1. KrzysztofUW Says:

    Piękna sprawa. Dla mnie S&G stali się częścią rewolucji z której dzisiaj codziennie czerpiemy. Swoja drogą rozstanie było logiczną konsekwencją wspólnego dzieła. Prosta, spokojna i wyrafinowana twórczość, która dzisiaj już nie ma racji bytu wśród słuchaczy.

  2. Przemysław Says:

    Faktycznie rozstanie było najprawdopodobniej logiczną konsekwencją, ale chciałem uderzyć w sensacyjny ton :).
    Co do Twojego ostatniego zdania, to nie byłbym takim pesymistą. Tego rodzaju i klasy muzyka, stara i nowa, nadal znajduje słuchaczy.

  3. Moon Says:

    Bardzo lubiłam tę piosenkę jako 11-letnie, mniej więcej, dziecko.

  4. Piotr Says:

    A ja tam, korzystając z prawa pierwsze śliwki robaczywki – wpisując sie po raz pierwszy na Twoim blogu, nie zgodzę się z tą logiczną konsekwencją. Dla mnie to panowie po prostu przestali się z sobą dogadywać, pomimo tego, że nie leżało to w interesie żadnego z ww. Szczególnie G, bo S dawał później radę solo, czego nie można powiedzieć o Arturku.

    Czemu tak myślę? Czy ja wiem. Czy próbowaliby później nagrać w 1982 Hearts & Bones (wprawne ucho zarejestruje głos Garfunkela w chórkach niektórych kawałków, nie udało się Simonowi wyciąć wszystkiego. W sieci krąży też butleg z wersją albumu z wokalami Garfunkela)? A koncert w Central Parku? A czy tego rodzaju twórczość rzeczywiście nie ma już racji bytu? Jose Gonzales? Fleet Foxes? Antony and the Johnsons? Kings of Convenience? I inni.

    Słuchając też najnowszych płyt Simona widać, że wciąż ma o czym śpiewać. Przypomina się pasująca do Simona linijka dodawana na koncertach jeszcze duetu do utworu The Boxer: „After changes upon changes we are more or less the same.” Z tym, że gdy to śpiewali odrabiali już tylko pańszczyznę…

  5. InguriaSuper! Says:

    Jak dla mnie najprzyjemniejsza wersja to ta Johnniego Casha – przynajmniej jest „jakaś”, no i piesek urzekający… :) Wersja oryginalna to troszkę taki snuj bezkształtny, być może niewprawne me ucho ukształtowane na Michaelu Jacksonie i Majce Jeżowskiej po prostu nienawykło do tak subtelnych podniet :P

    Jednocześnie jednak muszę przyznać, że swojego czasu zarąbałam tacie kasetę The Best Of Simon & Garfunkel (czy coś w tym stylu – co już samo w sobie jest niezłe, przy ilości wydanych przez nich płyt) i słuchałam jej z niemałą przyjemnością :)

  6. Pangolin Says:

    @InguriaSuper!
    Nie przejmuj, ja i moje niewprawne ucho posunęliśmy się do stwierdzenia, że jak wpis o tej rzygowatej piosence się faktycznie pojawi, to ja więcej tu nie zaglądam (co za konsekwencja) – no i zadziałało jak płachta na byka. No ale skoro Fifi i pies, to ok, mogło być gorzej, np to o pietruszce, szałwii i tymianku (z całym respektem dla ziół prowansalskich).

  7. Piotr Says:

    Fifi i pies? Mmmm… :>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: