Single muzyki klasycznej – rosyjski tanz-metal

Piękno było po ich stronie: Strawiński i Niżyński

Mocne uderzenia w klimatach słowiańskich. Bo muzyka poważna to nie tylko plumkanie i kraina łagodności, ale także tzw. ostre granie. Oto trzy przykłady rosyjskiego metalu ciężkiego:

Igor Strawiński – Taniec Ziemi. Balet „Święto wiosny”, z którego pochodzi ten fragment, w dość spektakularny sposób zapisał się w historii muzyki: w trakcie premiery doszło do zamieszek, bo publiczności się nie spodobało. Nie chodziło tylko o opartą na zmiennych, prymitywnych rytmach muzykę, ale też o zbyt zmysłową choreografię legendarnego tancerza Wacława Niżyńskiego. Można narzekać, że muzyka klasyczna straciła ostatnio na popularności, ale za to w filharmonii można czuć się nieco bezpieczniej. Powyższy fragment muzyki, to najostrzejsza rzecz jaką słyszałem w kategorii „unplugged”.

Aleksander Borodin – Taniec połowiecki nr 3. Z opery Kniaź Igor, której tematem są dwunastowieczne bitwy księcia Igora Światosławowicza z plemionami Połowców. Scena z ich tańcami służy kompozytorowi do zaprezentowania kilku genialnych pomysłów muzycznych. Polecam również całe Tańce połowieckie, znajdziecie tam jeszcze jedną znaną melodię.

Taniec szabel jest na każdej takiej płycie

Taniec szabel jest na każdej tego rodzaju płycie

Aram Chaczaturian – Taniec szabel. Człowiek, który nie bał się melodii. Muzyka nazywana kiczowatą przez krytyków, którzy woleli różne awangardowe twory, dziś już zapomniane. Krytycy okazali się idiotami, zaś Taniec szabelevergreenem. Doskonały soundtrack do każdego filmu puszczonego w przyspieszonym tempie.

Chaczaturian nie był Rosjaninem, lecz Ormianinem, urodzonym w Gruzji. Przede wszystkim był jednak wzorowym obywatelem ZSRR. Taniec szabel, na przykład, pochodzi z baletu Gajane, którego akcja dzieje się kołchozie. Cały balet miał za zadanie podnieść morale społeczeństwa w ciężkich czasach wojny.

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , ,

Jedna odpowiedź to “Single muzyki klasycznej – rosyjski tanz-metal”

  1. Przemysław Says:

    Ech, diabli wzięli pierwszy link. C’est YouTube!
    Dałem inny, też ciekawy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: