Top 5: Billie Holiday

[Znów sięgam do archiwum] Nie wiem, jak wyglądałby świat gdyby nie Billie Holiday, ale pewnie jeszcze gorzej. Oto pięć powodów, które pozwalają tak twierdzić.

Summertime • To pierwsza nieoperowa interpretacja tego utworu, nagrana zaraz po premierze opery Porgy i Bess George’a Gershwina, z której pochodzi. Lepszej wersji nikt dotąd nie zrobił, choć wielu próbowało. Aby docenić, jaki wkład miała Billie Holiday w obecną postać tej piosenki, wystarczy posłuchać wersji operowej, ponieważ tak właśnie brzmiał pierwowzór.

 

Wspomniane zdjęcie (uwaga z klikaniem, bo to dość drastyczne)

Wspomniane zdjęcie (uwaga z klikaniem - drastyczne)

 

Strange Fruit • „Południowe drzewa dają dziwne owoce” – tak zaczyna się tekst. Zaraz potem okazuje się, że te owoce to ciała powieszonych Murzynów. Autora wiersza, który posłużył za tekst, poruszyła fotografia zrobiona po linczu dwóch czarnych oskarżonych. Tekst rozsławiła następnie Holiday, tworząc zarazem jeden z pierwszych protest songów. Do dziś brzmi mocno. Możemy sobie tylko wyobrażać, jak taki tekst brzmiał w czasach, w których producent Przeminęło z wiatrem musiał zapłacić karę za użycie słowa „cholera”.

Gloomy Sunday • Piosenka pochodzi z Węgier a traktuje o smutku i myślach samobójczych. Węgry mają dość wysoki współczynnik samobójstw. Poszła plotka, że ta piosenka ten współczynnik jeszcze zwiększyła. Jak wszystko, co głupie i krwawe, plotka chwyciła. Dlatego na YT nazywana jest często „Hungarian suicide song”. Pół biedy, jeśli przynajmniej „Hungarian” napisane jest bez błędu. Ale niezależnie od towarzyszących historyjek, piosenka oraz interpretacja Holliday są fantastyczne.

Don’t Explain • Najwyraźniej stąd No Doubt wzięło pomysł na Don’t Speak. W obu utworach jest „hush”, czyli takie anglojęzyczne uciszanie. Sam bym się nie zorientował, ale od czego mam Olę? Bardzo wzruszająca piosenka, jeden partner mówi drugiemu, że ten z niczego nie musi się tłumaczyć. Godna pochwały postawa. Ostatnio ciekawą wersję zrobiła ważna postać tzw. sceny alternatywnej, Cat Power.

My Man • W dzisiejszych feministycznych czasach takie oddanie by nie przeszło. No, chyba że zaśpiewałaby to Amy Winehouse. Podmiot liryczny opowiada m. in., że jej facet nie jest wierny „He isn’t true”, co rymuje się z tym, że delikatny też nie jest „he beats me, too”. Były to czasy łatwiejsze dla mężczyzn, a trudniejsze dla kobiet.

Advertisements

Tagi: , ,

komentarze 2 to “Top 5: Billie Holiday”

  1. Kogito erko zum Says:

    „Były to czasy łatwiejsze dla mężczyzn, a trudniejsze dla kobiet. ” hehe ładnie powiedziane ;)

  2. bananafish Says:

    „Lepszej wersji nikt dotąd nie zrobił” – zrobił, zrobił… a właściwie zrobiła – Janis Joplin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: