Postromantyczne koncerty skrzypcowe

Koncert skrzypcowy to utwór na orkiestrę i skrzypce. Najbardziej popularny był w okresie romantyzmu. Stąd składanki The Best Romantic Violin Concertos. My zajmiemy się najlepszymi przykładami z okresu następnego, mniej romantycznego, bez nazwy, a właściwie o wielu nazwach – postromantyzm, modernizm, neoklasycyzm itd. Jedziemy zatem (systemem olimpijskim).

Bartók w terenie, podczas nagrywania piosenek ludowych

Bartók w terenie, podczas nagrywania piosenek ludowych

Brąz – Bela Bartók · Jego Drugi koncert skrzypcowy (1938) to brzmieniowy odjazd, ale nie pozbawiony melodii. Kompozycja, jak większość koncertów, składa się z trzech części. W pierwszej mamy najwięcej eksperymentów i przez to najciekawsze efekty dźwiękowe. Najbardziej przebojowa zaś jest ostatnia część, gdzie słychać, że węgierski kompozytor był pierwszym poważnym badaczem muzyki ludowej. Całość, jak to u Bartóka, dość mroczna. W końcu to on wynalazł styl, który nazwał „muzyką nocy” – próbę muzycznego odzwierciedlenia świata po zmierzchu. W 2gim koncercie znajdziemy wiele takich fragmentów.

Srebro – Siergiej Prokofiew · Rosjanin zdecydowanie bardziej niż Bartók dba o słuchacza, i nie traktuje go jak królika doświadczalnego. W Pierwszym koncercie skrzypcowym (1923) Prokofiewa mamy mało awangardy, a dużo melodii. Nie oznacza to, że nie ma eksperymentów. Pierwsza część utworu przechodzi na chwilę zupełnie niespodziewanie w galop à la Iron Maiden. Druga cała jest dość dziwna. Zakończenie koncertu możemy traktować jako deser składający się z samych pięknych melodyjek, granych zarówno przez solistę jak i przez całą orkiestrę. W wykonaniu tej ostatniej otrzymujemy refren, który nadawałby się do Radia Zet, gdyby oczywiście nie było ono tak tragicznie beznadziejne.

Złoto – Alban Berg · Być może koncert Prokofiewa jest najładniejszy, ale to ten pan z Austrii zasługuje na pierwsze miejsce. Koncert skrzypcowy „pamięci anioła”(„Dem Gedenken eines Engels”) (1935) to utwór naprawdę nie z tej ziemi. Choćby dlatego, że jest napisany w konwencji muzyki dodekafonicznej, a mimo to ktoś chce go słuchać. Dodekafonia polegała na tym, że każdy z dwunastu dźwięków miał mieć równe prawa, czyli miał być wykorzystany tyle samo razy. Różniło się to znacznie od tradycyjnej muzyki, która miała swoją tonację, czyli dźwięk, wokół którego wszystko się kręciło. Efekty tego równouprawnienia nie były za ciekawe – dodekafonia przypomina kakofonię nie tylko w nazwie. Ale Bergowi udało się stworzyć coś ponadczasowego. Może dlatego, że tych dziwnych zasad, które notabene sam pomógł stworzyć, zbyt kurczowo się nie trzymał. W Pamięci anioła chodziło przecież o ekspresję, nie o eksperyment. Utwór napisany został po śmierci młodej córki znajomych Berga (Almy Mahler, wdowy po kompozytorze Gustavie i Waltera Gropiusa, architekta, założyciela Bauhausu). O muzyce można powiedzieć tylko tyle, że jest odpowiednia do okoliczności powstania. Charakterystycznym fragmentem jest początek drugiej (i ostatniej) części – jedna z najbardziej przerażających chwil w całej historii muzyki.

Tytułowy anioł, Manon Gropius

Tytułowy anioł, Manon Gropius

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

komentarze 3 to “Postromantyczne koncerty skrzypcowe”

  1. Marek Bełch Says:

    W czołówce mógłby się znaleźć jeszcze piękny koncert skrzypcowy Korngolda, gdyby nie fakt, że gdy był pisany, był już nieco oldskulowy ;)

  2. Przemysław Says:

    Witam! Zagadzam się, ten koncert Korngolda dobry, ale pasowałby do kategorii „neoromantyczne” razem ze skrzypcowymi Barbera i Chaczaturiana.

  3. WWR Says:

    A co z przepięknym groteskowo-smutnym I koncertem skrzypcowym Szostakowicza?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: