Nie wiem, jak to się stało, że jeszcze nie było porządnego wpisu o Enigma Variations wybitnego angielskiego kompozytora Edwarda Elgara. To piękna i przystępna rzecz, idealna na jedną z list typu “muzyka klasyczna dla początkujących/nieśmiałych/opornych/metali”, które tak bardzo lubię. I doskonały utwór dla wielbicieli takich barwnych przebojów klasyki, jak Planety Holsta czy Obrazki z wystawy Musorgskiego.
Enigma Variations napisane zostały w 1899 roku i zapoczątkowały renesans brytyjskiej muzyki klasycznej. Ich pełny tytuł to Variations on an Original Theme, czyli że Elgar użył jako podstawy wariacji własnej melodii, a nie, jak to się zwykło robić, cudzej. “Enigma” wzięła się stąd, że za tytułami poszczególnych części (typu “W.M.B.” albo “W.M.”) kryją się portrety znajomych kompozytora. Choć podobno prawdziwą enigmą jest motyw (muzyczny albo literacki albo nie wiadomo), jaki Elgar miał ukryć w kompozycji i którego nikomu nie udało się znaleźć.
Już wstęp Enigma Variations – temat późniejszych wariacji – rozwala. Po chwili przechodzi w przepiękną pierwszą, pantoflarsko poświęconą żonie Elgara, wariację (C.A.E. – Caroline Alice Elgar). W sumie w pół godziny słyszymy piętnaście przebojowych miniatur, w tym wspaniale mroczne R.P.A. i najdłuższą, finałową E.D.U. – autoportret kompozytora.
Najbardziej znaną częścią Enigma Variations jest przejmująca dziewiąta wariacja (zwykle dziesiąta ścieżka na płycie): Nimrod. Ma to być muzyczny obraz rozmów o wolnych fragmentach Beethovena, które Elgar prowadził z wydawcą muzyki Alfredem Jaegerem. Jäger to po niemiecku”myśliwy”, a Nimrod, ew. Nemrod to w mitologii myśliwy – baaaardzo pomysłowe.
♫ LINKI:
♪ Bardzo dobre nagranie z 1947 roku – Halle Orchestra, dyr. John Barbirolli. Format FLAC, więc potrzebny Foobar albo VLC, ew. LAME, żeby przerobić na mp3. Ze strony CHARM.
♪ Początek pełnej wersji Enigma Variations na YT – dyr. Leonard Bernstein.
♪ Coś ultrabrytyjskiego i wzruszającego: Nimrod grany przez wojskową orkiestrę w Rememberence Sunday (czyli dla poległych).
♪ Bardziej standardowa wersja Nimrod (G. Solti, LPO).
Fota u góry: Julia Margaret Cameron – Szept muzy (1865)
Tagi: muzyka, muzyka klasyczna, muzyka klasyczna/poważna dla początkujących, muzyka orkiestrowa, muzyka poważna, muzyka symfoniczna, przeboje muzyki klasycznej
21/02/2012 o 10:51 |
Warto wspomnieć, że temat Enigma Variations użył twórca soundtracka do Matrixa.
21/02/2012 o 17:38 |
… żeby nie powiedzieć Rob D”. http://en.wikipedia.org/wiki/Clubbed_to_Death_%28song%29
21/02/2012 o 10:54 |
Poprawka. Utwór ten został wykorzystany w filmie, ale napisany 4 lata wcześniej przez Roba Dougana.
21/02/2012 o 17:39 |
O pardon – z jakiegoś powodu jak odpisywałem powyżej, Twój uzupełniający komentarz się nie wyświetlał.
22/02/2012 o 17:49 |
A co ciekawe, Rob Dougan nie trzyma się kurczowo sampla, jak to z samplami bywa, ale też robi wariacje. Szacun.
23/02/2012 o 22:22 |
“Enigma variations” to utwór bardzo dobry, ale chyba nie tak przebojowy jak “Planety” Holsta albo “Szybka przejażdżka” Adamsa. “Nimrod” możemy usłyszeć w filmie “Australia” z Nicole Kidman i Hugh Jackmanem i to na pewno nie jedyny przykład.
25/02/2012 o 10:19 |
Hm, sam dużo zastanawiałem się nad kwestią “Enigma vs. Planety”. Kiedy bloger Litoslav poprosił mnie o wypisanie 10 ulubionych kawałków, to tyle się wahałem pomiędzy Nimrodem a Jowiszem, że w końcu nie dałem żadnego.
19/03/2012 o 23:44 |
Piękne. Dziękuję. Ja jestem dopiero na początku mojej przygody z tego rodzaju muzyką. Zauważyłam, że pomaga mi to bardzo wydatnie w relaksie po pracy. Przejrzę dokładniej tego bloga, bo jest rzeczywiście starannie prowadzony. Niestety nie mogę powiedzieć nic ciekawszego niż to, że muzyka klasyczna zaczęła mi się bardzo podobać, bo daje mi rzeczywisty relaks, a nie przez 3 minuty to samo bum bum i człowiek jest jeszcze bardziej spięty. ;-) Pozdrawiam autora tego wirtualnego blogowego dzieła.
21/03/2012 o 13:32 |
Dziękuję za komentarz i również pozdrawiam :)