
Ona już wie.
Oto pięć powodów dla których warto rozszerzyć swoje horyzonty o muzykę klasyczną.
1. Można posłuchać dobrej muzyki bez jednoczesnego słuchania tekstów w stylu “despite all my rage I am still just a rat in a cage” albo “you say tom-ay-to, I say to-mah-to”, ewentualnie “father – I want to kill you, mother – I want to… aaaaaarghhhhhh”.
2. Gitara, bas i perkusja plus ewentualne dodatki w kilkuminutowej piosence to dobra kombinacja, ale żeby tak całe życie tylko tego słuchać?
3. Klasyka przetrwała próbę czasu. Po tylu latach zachowały się wyłącznie rzeczy co najmniej dobre. Oraz Aria lalki Offenbacha.
4. Nie trzeba rezygnować z muzyki, której się dotychczas słuchało – nikt nie twierdzi, że klasyka jest gatunkowo lepsza (no dobra, niektórzy twierdzą, ale są w błędzie).
5. Początek I suity wiolonczelowej J.S. Bacha. Co, zły powód?
Kto ma inne argumenty za (lub przeciw), niech wstanie i ładnie wszystkim powie.
Fotografia pochodzi stąd.
Tagi: Bach, Beethoven, muzyka, muzyka kameralna, muzyka klasyczna, muzyka orkiestrowa, muzyka poważna, przeboje muzyki klasycznej
07/07/2009 o 19:32 |
6. Awans społeczny (-:
07/07/2009 o 21:43 |
… i towarzyski. Nie masz pojęcia, na ile party’ów z celebrytami jestem zapraszany, odkąd słucham Szymanowskiego.
07/07/2009 o 23:46 |
Zacznij słuchać epopei Rubika, dopiero się zacznie!
08/07/2009 o 10:04 |
Tak trochę na temat: właśnie czytałem o modzie na muzykę klasyczną w USA lat trzydziestych. Jak jakieś fantasy to brzmi. Toscanini, Stokowski i Barber byli gwiazdorami.
08/07/2009 o 12:26 |
A gdzie to przeczytałeś?
08/07/2009 o 15:33 |
Witam. W książce Alexa Rossa “The Rest Is Noise” o muzyce poważnej w XX-wieku. Tu jest niezła prezentacja:
http://www.therestisnoise.com/2004/05/what_is_this.html
P.S. W filmiku na linkowanej stronie jest wizja spełnienia moich marzeń i celów tego blogu: specjalista od muzyki klasycznej chwalący się płytą “Daydream Nation” Sonic Youth”.