Łączenie hip-hopu z ostrym rockiem jest obecnie tak oczywiste, jak serek topiony. Ale cofnijmy się do czasów, kiedy takie oczywiste to nie było. W 1991 roku legenda thrash metalu Anthrax postanowiła nagrać na nowo piosenkę Bring the Noise legendy hip-hopu Public Enemy (z udziałem jej rapperów). Wynik połączenia rozwalającego głośniki rapu Chucka D z niebezpieczną dla słuchu grą Anthrax nie rozczarował. Posłużył nawet za inspirację do podobnych przedsięwzięć, np. Shame on a Nigga Wu-Tang Clan nagranego przez System of a Down.
Chuck D już rok wcześniej brał udział w niehiphophowym projekcie, dorzucając swoje 50 centów do piosenki Kool Thing legendy (w tym wpisie same legendy) amerykańskiego rocka alternatywnego Sonic Youth. Public Enemy w ogóle jest dziwnie lubiane przez rockowców. Zresztą nie tylko, w końcu jeden z mafiosów w filmie Ghost Dog jest fanem drugiego rappera zespołu – Flava Flav.
W każdym razie, Bring the Noise Anthrax i Public Enemy wymiata, a ja rzadko używam tego słowa. Zacne połączenie dwóch gatunków, które podejrzanie rzadko goszczą na łamach (?) Placówki postępu. Proszę zwrócić uwagę na czasownik to dis (dissin’ me and dissin’ you), bez którego w hip-hopie (i w życiu) ani rusz.
Anthrax feat. Public Enemy – Bring the Noise:
Tagi: 90s, Anthrax, kowery, lata dziewięćdziesiąte, metal, Metallica, muzyka, piosenki, Public Enemy, rap, rock, SOAD

20/06/2009 o 11:52 |
O, Anthrax’a się tutaj nie spodziewałem, Przemysławie. A utwór świetny, po tylu latach nadal brzmi świeżo. No i rapujący Ian – urocze;D
20/06/2009 o 13:41 |
Nooo,Keenesh to trochę tak jakby u Ciebie było o Madonnie;-D Mnie nic nie zaskoczy, czasem śpię i wydaje mi się, że w kuchni ktoś zapodaje składankę Anthrax albo country albo Bee Gees, ale potem się budzę i to jest naprawdę. A na ten wpis czekałam, bo adoruję Chucka D, ale faktycznie pan Ian się starał.
20/06/2009 o 22:14 |
Keenesh, skąd to zdziwienie? Czy mój awatar nie zdaje się mówić: “słucham Anthrax”?
Pangolin, zapomniałaś napisać o moim tlącym się ciągle romansie z Pet Shop Boys i płomiennej aferze z Rush. Ja wam jeszcze pokażę, czego potrafię słuchać!
20/06/2009 o 22:17 |
Nie zapomniałam, chciałam oszczędzić Ci sromoty.
20/06/2009 o 23:19 |
Ech. A Anthraxem zainteresowałem się dzięki tej piosence właśnie. Kolega miał na składance magazynu Kerrang. A w książeczce była m. in. okładka Kerrang ze Scottem Ianem mówiącym “Rap ain’t crap!”
24/07/2009 o 15:23 |
ja poznalem ten kawalek na soundtracku do tony hawks pro skater 2 albo 3.